Obligo giełdowe wraca do gry: ME chce transparentnego rynku prądu i gazu od 2026 roku

Ministerstwo Energii proponuje duży zwrot w polityce energetycznej: powrót obliga giełdowego dla energii elektrycznej i znaczące podniesienie go na rynku gazu. Resort przekonuje, że to sposób na zwiększenie przejrzystości, płynności i konkurencyjności polskiego rynku energii. Co dokładnie oznaczają te zmiany i kto na nich skorzysta?

- Ministerstwo Energii zapowiada powrót obliga giełdowego, aby zwiększyć przejrzystość i konkurencyjność rynku energii.
- Proponowane zmiany mają poprawić płynność handlu na TGE zarówno dla gazu, jak i energii elektrycznej.
- Nowe zasady mają wspierać budowę bardziej rynkowych mechanizmów kształtowania cen.
Obligo giełdowe dla gazu: wzrost z 55% do 85%
Projekt noweli ustawy Prawo energetyczne i ustawy o OZE wprowadzi od 2026 r. wymóg, że aż 85% obrotu gazem wysokometanowym będzie musiało odbywać się przez Towarową Giełdę Energii. To skok aż o 30 punktów procentowych.
Według Ministerstwa Energii zwiększenie obliga ma doprowadzić do powstania dojrzałego, płynnego i transparentnego rynku hurtowego gazu ziemnego. Resort wskazuje, że dotychczasowy poziom obliga był zbyt niski, co ograniczało konkurencyjność polskiego rynku i prowadziło do sytuacji, w której ceny gazu na TGE odbiegały od cen europejskich.
Co więcej, duża część handlu odbywała się poza rynkiem publicznym, w ramach grup kapitałowych lub poprzez umowy dwustronne. Podwyższenie obliga ma więc przeciąć te praktyki i zwiększyć udział obrotu prowadzonego w sposób przejrzysty i dostępny dla wszystkich uczestników rynku.
80% energii elektrycznej z obowiązkiem sprzedaży na giełdzie
Jeszcze bardziej istotne zmiany dotyczą energii elektrycznej. Resort proponuje przywrócenie obliga giełdowego, które zostało zniesione w 2022 r. Tym razem miałoby ono wynieść aż 80% całej energii sprzedawanej przez wytwórców.
Obrót ma odbywać się poprzez Towarową Giełdę Energii lub platformy prowadzone przez NEMO. Cel jest jasny: zwiększyć przejrzystość cen i ograniczyć ryzyko nierynkowych manipulacji.
Jednak w projekcie noweli od obliga przewidziano kilka wyjątków. Nie obejmie ono m.in.:
- energii dostarczanej linią bezpośrednią,
- energii z jednostek OZE poniżej 10 MW,
- energii z jednostek do 50 MW oraz wysokosprawnej kogeneracji,
- energii na potrzeby własne,
- energii niezbędnej do realizacji zadań operatorów systemów elektroenergetycznych,
- energii dostarczanej odbiorcy końcowemu przy bezpośrednim przyłączeniu,
- energii z OZE w ramach zgłoszonych do URE umów sprzedaży (z wyłączeniem transakcji wewnątrzgrupowych).
To ukłon w stronę mniejszych wytwórców i projektów OZE, które byłyby narażone na dodatkowe koszty i formalności. Ministerstwo jednocześnie jasno określiło sankcje za niewypełnienie obowiązków. Prezes URE będzie mógł nałożyć karę finansową nie mniejszą niż 10 tys. zł i nie wyższą niż 15% przychodu przedsiębiorcy z poprzedniego roku.
Nowe zasady rozliczeń nierynkowych redukcji OZE
Projekt ustawy przewiduje również ważne zmiany dla sektora odnawialnych źródeł energii. Dotyczą one tzw. nierynkowej redukcji mocy, czyli sytuacji, w której operator nakazuje ograniczenie produkcji np. z powodu przeciążenia sieci.
Ministerstwo proponuje, aby w takich przypadkach w rozliczeniu uwzględniać:
- energię faktycznie wytworzoną,
- oraz energię niewyprodukowaną, która zostałaby wyprodukowana, gdyby nie wydano polecenia redukcji.
Kiedy zmiany mają wejść w życie?
Nowelizacja ustawy ma obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia. Jednak najważniejsze regulacje — dotyczące obliga giełdowego dla prądu i gazu — mają zacząć działać 1 lipca 2026 r.
Resort tłumaczy to koniecznością dania rynkowi czasu na przygotowanie się do nowych obowiązków. Dwa lata to okres, w którym spółki energetyczne, handlowcy i operatorzy mają dopasować swoje strategie i systemy transakcyjne do nadchodzących zmian.
Czy obligo giełdowe uzdrowi polski rynek energii?
Zdaniem Ministerstwa Energii – tak. Większa płynność, transparentność cen i ograniczenie transakcji wewnątrzgrupowych mają wzmocnić konkurencję i stabilizować ceny energii. Z kolei rynek OZE zyska bardziej sprawiedliwe zasady rozliczeń redukcji mocy.
Czy te założenia sprawdzą się w praktyce? Odpowiedź poznamy dopiero w 2026 roku, gdy obligo giełdowe wróci na stałe do struktury polskiego rynku energii. Na razie jedno jest pewne: sektor czekają intensywne przygotowania do największej regulacyjnej zmiany ostatnich lat.
Źródło: Rządowe Centrum Legislacji, PAP.









