Przypomnijmy, że w 2021 roku do sprzedaży w ramach aukcji OZE zorganizowanych na przełomie maja i czerwca przeznaczono nieco ponad 68 TWh energii elektrycznej z OZE o łącznej wartości blisko 24 mld zł. W wyniku rozstrzygnięcia aukcji sprzedano łącznie 36,7 TWh (54 proc.) wolumenu energii o łącznej wartości ponad8,5 mld zł (36 proc.). Dla porównania w 2020 roku odbyło się osiem aukcji OZE, w ramach których zakontraktowano blisko 54,5 TWh mocy za ponad 12,9 mld zł.

– Odnawialne źródła energii stały się na tyle rynkową technologią wytwarzania, że wygrana w aukcji zmieniła swój charakter. Ceny aukcyjne nie są już tak atrakcyjne dla przedsiębiorców w porównaniu z aktualnymi cenami rynkowymi energii. Obecnie aukcyjny mechanizm wsparcia to bardziej forma długoterminowego zabezpieczenia kontraktu, czyli istotny czynnik pozyskania kapitału dłużnego dla projektów instalacji OZE. Wytwórcy dostrzegają tę zmianę i modyfikują swoje strategie biznesowe w zgłaszanych ofertach – ocenia wyniki tegorocznych aukcji Prezes URE Rafał Gawin

Możliwe kolejne aukcje do końca 2021 roku

31 sierpnia Zyska poinformował, że obecnie trwają rozmowy z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki na temat zorganizowania dodatkowych aukcji OZE do końca 2021 roku.

– Rozmawiamy z prezesem URE o zorganizowaniu dodatkowych aukcji OZE jeszcze w tym roku, ponieważ te założone na przełomie maja i czerwca nie przyniosły pełnego wykorzystania założonego wolumenu. Chcemy więc zorganizować dodatkową aukcję – powiedział Zyska cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Zastrzeżenia Najwyższej Izby Kontroli

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę rozwój OZE od 2017 do połowy 2020 roku. Kontrola działań Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Urzędu Regulacji Energetyki w tym okresie wykazała, że utrudnienia w funkcjonowaniu odnawialnych źródeł energii w Polsce nie zostały całkowicie wyeliminowane. NIK wskazuje również problemy dotyczące aukcji OZE. Po pierwsze, akty prawne określające ilość i wartość energii, jaka mogła zostać sprzedana na aukcji w latach 2018-2020, były wydawane z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Nie została również sprzedana cała oferowana na aukcjach energia, czego przyczyną według NIK był brak dostosowania ilości i wartości energii elektrycznej przeznaczonej na sprzedaż do rzeczywistego zapotrzebowania rynku. Brakowało też bieżącej informacji o podstawowych parametrach aukcyjnych – ilości i wartości energii przeznaczonej do sprzedaży i cenie referencyjnej. W aukcjach nie mogli uczestniczyć właściciele instalacji zmodernizowanych i hybrydowych.

Źródło: NIK/ISB News/URE/Polska Agencja Prasowa

Redakcja GLOBEnergia