Odejście od F-gazów nie jest zaskoczeniem dla branży pomp ciepła [VIDEO]

Temat F-gazów od miesięcy rozpala emocje i często przysłania realny obraz rynku pomp ciepła. Dla branży nie jest to jednak nagła rewolucja, lecz kolejny, zaplanowany etap zmian. Zamiast straszyć się regulacjami, warto spojrzeć na nie w szerszym, długofalowym kontekście.

- Regulacje dotyczące F-gazów od lat są wpisane w rozwój branży i nie stanowią zaskoczenia dla producentów. To proces rozłożony w czasie, który wymaga dostosowania, ale nie oznacza nagłego zatrzymania rynku.
- Wiele obaw wokół F-gazów wynika z uproszczonego przekazu i braku kontekstu. W praktyce zmiany są uporządkowane i stanowią element długoterminowej strategii, a nie reakcji na kryzys.
- Z perspektywy użytkownika kluczowe pozostają bezpieczeństwo i przewidywalność rozwiązań. Popularność propanu jako czynnika chłodniczego nie oznacza wzrostu ryzyka, bo stosowane ilości są porównywalne do tych znanych z codziennych urządzeń domowych.
Podczas Kongresu TRENDY 2025 w krakowskim Klubie Studio przy AGH Piotr Gęśla z Mitsubishi Electric zwracał uwagę, że regulacje dotyczące F-gazów nie są dla producentów zaskoczeniem. Branża od lat funkcjonuje w środowisku zmieniających się przepisów i stopniowego zaostrzania wymagań. To proces rozłożony w czasie, który wymaga przygotowania, ale nie oznacza nagłego zatrzymania rynku ani wywrócenia go do góry nogami.
W rozmowie wybrzmiało, że problemem nie są same regulacje, lecz sposób, w jaki są odbierane. W przestrzeni publicznej często pojawia się uproszczony przekaz, sugerujący wysokie ryzyko lub poważne zagrożenia. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej uporządkowana. Zmiany wymagają dostosowania oferty i procesów, ale są elementem długofalowej strategii, a nie gwałtowną reakcją na nagły kryzys.
- Zobacz również: Tańszy prąd dla posiadaczy pomp ciepła? Ekspert o specjalnej taryfie: “To bardzo dobre rozwiązanie”
F-gazy, propan i obawy konsumentów
Istotne było również podkreślenie, że temat F-gazów dotyczy przede wszystkim producentów i projektantów systemów, a nie użytkowników końcowych w takim stopniu, jak często się to przedstawia. Z punktu widzenia inwestora kluczowe pozostaje to, czy rozwiązanie jest bezpieczne, dostępne i przewidywalne w użytkowaniu. I właśnie na tych aspektach koncentrują się dziś działania firm działających na rynku. Piotr Gęśla odniósł się także do obaw konsumentów wobec czynnika R290 (propanu), który stanie się w niedalekiej przyszłości tym najpopularniejszym w pompach ciepła. Trzeba pamiętać, że propan jest gazem palnym, choć ekspert uspokaja.
“Nie demonizowałbym całej tej sytuacji z F-gazami. Większość urządzeń, które będziemy w przyszłości mieli, będą na propan [...] Wyobraźmy sobie, że ilość tego czynnika w tych pompach ciepła jest na tyle mała, że jest czasami tylko trochę większa niż w lodówce, którą mamy w domu [...] To są naprawdę bardzo małe ilości, więc ryzyko, żeby coś się tam mogło wydarzyć, jest praktycznie zerowe” – wyjaśnia Piotr Gęśla z Mitsubishi Electric.
Cały wątek F-gazów to element większej układanki, a nie temat sam w sobie. To jedna z wielu zmian, które branża musi uwzględniać, planując rozwój na kolejne lata. Szerszy kontekst tych regulacji, ich wpływ na rynek i praktyczne konsekwencje zostały omówione w nagraniu rozmowy osadzonym w artykule.
Opracowanie własne.
Polecane
Kto najczęściej hejtuje samochody elektryczne?

Termomodernizacja i jej PR. Czy klienci chcą efektywności energetycznej? [VIDEO]









