Odmrożono projekt liberalizacji 10H. Ustawa pojawiła się na stronach Sejmu

Po wielu miesiącach oczekiwania na stronach Sejmu pojawił się projekt nowelizacji ustawy w zakresie inwestycji wiatrowych, która od 2016 r. skutecznie ograniczyła rozwój wiatraków w Polsce. Projekt został skierowany do prac w komisjach sejmowych.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

Na łamach GLOBEnergia.pl na bieżąco relacjonujemy postępy związane z procedowaniem zapisów, których celem jest odblokowanie rozwoju sektora onshore w Polsce. Według danych PSE na terenie naszego kraju działają elektrownie z łączna mocą 9 GW. Ich potencjał byłby znacznie większy, gdyby nie przepisy wprowadzone w 2016 r.  w postaci ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, a konkretnie w postaci tzw. zasady 10H.

Projekt ustawy liberalizującej tzw. regułę 10H, która nakazuje lokalizowanie turbin w odległości nie mniejszej od zabudowań niż 10-krotność ich całkowitej wysokości, w lipcu 2022 roku „wpadł do zamrażarki sejmowej”. Oznacza to, że dokumenty zostały wysłane do Sejmu, ale dotychczas nie nadano mu numeru druku sejmowego. Jak komunikował rząd, był problem z zaakceptowaniem niektórych zapisów. Chodzi m.in. o Solidarną Polskę, która nie zgadza się na dalszy rozwój energetyki wiatrowej w Polsce.

13 stycznia 2023 roku projekt pojawił się ostatecznie na stronach sejmowych. Zawiera on autopoprawkę rządu, która uwzględnia mechanizm prosumenta wirtualnego. Projekt został skierowany do prac w sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Druk nr 2938, Źródło: Sejm

Prace powinny być kontynuowane podczas kolejnego posiedzenia Sejmu tj. 25 i 26 stycznia 2023 roku. 

Rozwiązania

Propozycja zapisów zakłada utrzymanie generalnej zasady, zgodnie z którą odległość nowo budowanej elektrowni wiatrowej od istniejącego budynku mieszkalnego nie może być mniejsza niż 10-krotność wysokości planowanej elektrowni wiatrowej. Odległość ta może zostać wyjątkowo zmieniona przez gminę w ramach uchwalanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Co istotne projektodawca zakłada, że z uwagi na kryteria bezpieczeństwa wyznaczona w MPZP odległość w żadnym wypadku nie może być mniejsza niż 500 m.

Do projektu została dodana poprawka, która zakłada uwzględnienie w projekcie rozwiązań umożliwiających partycypację lokalnej społeczności w korzyściach, jakie niesie lokalizacja na danym terenie elektrowni wiatrowej. Rozwiązanie zakłada przeznaczenie przez inwestora realizującego inwestycję polegającą na budowie elektrowni wiatrowej co najmniej 10 proc. mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej stanowiącej przedmiot tej inwestycji do objęcia przez mieszkańców gminy, aby mogli oni uzyskać status prosumenta wirtualnego.

A co z budynkami?

Co z zablokowanym budownictwem? Gminy, w których już zostały zlokalizowane elektrownie wiatrowe, mogą lokować budynki mieszkalne w pobliżu elektrowni wiatrowej pod warunkiem spełnienia minimalnej odległości 500 metrów lub większej wynikającej z przyjętych stref ochronnych w MPZP (nie muszą więc zachowywać odległości obliczonej zgodnie z zasadą 10H) - czytamy na stronach Sejmu. 

Źródło: Sejm

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia