Program debaty „Morskie farmy wiatrowe – program energetyczny czy gospodarczy?”, która odbyła się podczas Kongresu 590 w Jesionce, dotyczył między innymi zagadnień związanych z miejscem morskiej energetyki wiatrowej w projekcie Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. W debacie wziął udział wiceminister energii Krzysztof Kubów.

O wydarzeniu

Kongres 590 to forum wymiany idei i doświadczeń polskich specjalistów z zakresu biznesu, nauki, polityki i legislacji. Dyskusje panelistów dotyczyły kierunków rozwoju, wspólnej koncepcji prac nad wzrostem ekonomicznym i awansem Polski w gospodarczej hierarchii Europy i świata. Jednym z elementów programu, była debata: „Morskie farmy wiatrowe – program energetyczny czy gospodarczy?”, w której wziął udział wiceminister energii – Krzysztof Kubów. Jak zaznaczał, morska energetyka wiatrowa wymaga regulacji prawnych.

Polska Polityka Energetyczna

Według Polityki Energetycznej Polski, do 2040 roku, w Polsce ma być aż 10 GW morskiej energetyki wiatrowej. Offshore zostanie włączone do bilansu elektroenergetycznego Polski już w 2025/2026 r.

Morze Bałtyckie posiada liczne zalety sprzyjające budowie farm wiatrowych np. małą głębokość, niskie zasolenie. Lokalizacje projektów realizowanych obecnie przez inwestorów znajdują się w obszarze Wyłącznej Strefy Ekonomicznej Polski.

Same morskie farmy wiatrowe charakteryzują się dużo większą stabilnością niż inne źródła odnawialne, a ich główną zaletą, jest przewidywalna produkcja.

Morskie farmy wiatrowe w Polsce będą pełnić rolę regulującą pracę sieci elektroenergetycznej, zapewniając wyższą stabilność generacji energii w porównaniu do innych typów instalacji OZE, takich jak fotowoltaika czy lądowe farmy wiatrowe – powiedział Krzysztof Kubów.

Regulacje prawne

Obecnie trwają prace nad zmianami regulacji prawnych dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, które rozpoczęły się na początku bieżącego roku. W ich zakres wchodzą między innymi wielomiesięczne konsultacje między zainteresowanymi inwestorami, stowarzyszeniami branżowymi oraz partnerami zagranicznymi. Na poziomie administracji rządowej trwają konsultacje z Wielką Brytanią i Danią.


Zdaniem wiceministra energii, uchwalenie ustawy o morskiej energetyce wiatrowej jest konieczne z uwzględnieniem dwóch grup inwestorów – posiadających już pozwolenia na sztuczne wyspy i pozwolenia środowiskowe lub tych, którzy w najbliższym czasie takie pozwolenia uzyskają oraz tych, którzy pozwolenia budowlane uzyskają dopiero po 2025 roku.

Celem naszych prac jest stymulacja rozwoju sektora morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Wypracowane propozycje regulacji będą również obejmowały kwestie związane z modelem przyszłego wsparcia inwestycji – pokreślił Krzysztof Kubów

Zdaniem wiceministra energii brak określenia ustawowego ram rozwoju sektora offshore może doprowadzić do jego niezrównoważonego i nieskoordynowanego rozwoju.

W takiej sytuacji, w przypadku wyłączenia pracy morskich farm wiatrowych, koszty z tym związane musieliby ponosić wszyscy obywatele – wskazał wiceminister Kubów.

Warto dodać, że Polacy są bardzo przychylnie nastawieni do inwestycji w morskie farmy wiatrowe. Według danych PSEW, aż 77 % Polaków uważa że elektrownie wiatrowe na morzu są dobrym sposobem na wytwarzanie energii.

Sytuacja w Europie

W Polsce do 2040 roku ma być przyłączone 10 GW mocy z morskiej energetyki wiatrowej. Obecnie nie funkcjonuje jeszcze żadna taka elektrownia. A jak to wygląda w Europie?

źródło: PSEW

Wielka Brytania w tym momencie ma zainstalowane na morzu ponad 8 GW. Zaraz za nią są Niemcy z 6,38 GW. Przed Polską jeszcze daleka droga, ale perspektywy są na razie dosyć dobre! Konieczne są jednak odpowiednie regulacje prawne, na które czekamy.

Źródła: Ministerstwo Energii, PSEW, Kongres 590

Redakcja GLOBEnergia