Ograniczenia dla magazynów energii powstają w tajemnicy – Ministerstwo potwierdza!

Tylko u nas
To już nie tylko kontrowersje, ale poważny skandal wokół przepisów dla magazynów energii. Ministerstwo potwierdza, że prace nad regulacjami odbywają się w poufności, a eksperci zobowiązani są do milczenia w sprawie kluczowych zmian dla rynku. Dlaczego prawo wpływające na miliony obywateli powstaje za zamkniętymi drzwiami?

To już nie tylko kontrowersje, ale poważny skandal wokół przepisów dla magazynów energii. Ministerstwo potwierdza, że prace nad regulacjami odbywają się w poufności, a eksperci zobowiązani są do milczenia w sprawie kluczowych zmian dla rynku. Dlaczego prawo wpływające na miliony obywateli powstaje za zamkniętymi drzwiami?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Tylko u nas
To już nie tylko kontrowersje, ale poważny skandal wokół przepisów dla magazynów energii. Ministerstwo potwierdza, że prace nad regulacjami odbywają się w poufności, a eksperci zobowiązani są do milczenia w sprawie kluczowych zmian dla rynku. Dlaczego prawo wpływające na miliony obywateli powstaje za zamkniętymi drzwiami?
  • Prace nad przepisami objęte są poufnością, co ogranicza dostęp do informacji o planowanych zmianach. Brak transparentności budzi poważne wątpliwości w branży i wśród inwestorów.
  • Nowe wymagania techniczne mogą znacząco podnieść koszty instalacji magazynów energii. W efekcie technologia może stać się mniej dostępna dla gospodarstw domowych.
  • Istnieje ryzyko szybkiego wprowadzenia przepisów bez szerokiej debaty publicznej. Może to wpłynąć na rozwój rynku OZE i decyzje inwestorów.

Zapytaliśmy Ministerstwo Rozwoju i Technologii o doniesienia dotyczące poufności prac nad zmianami w warunkach technicznych. Resort potwierdził, że członkowie zespołu oraz zaproszeni eksperci rzeczywiście podpisują oświadczenia o zachowaniu poufności.

“Zgodnie z § 6 Zarządzenia nr 19 Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 22 lipca 2024 r. – Członkowie Zespołu, jak również zaproszone osoby niebędące członkami Zespołu, składają oświadczenie, w którym zobowiązują się do bezstronnego działania w interesie publicznym oraz niewykorzystywania i nieudostępniania osobom trzecim informacji uzyskanych w trakcie realizacji zadań Zespołu” – odpowiedziało nam Ministerstwo Rozwoju i Technologii. 

Brak kompetencji osób pracujących nad zasadami dla magazynów energii?

Resort odniósł się również do powodów wprowadzenia takiego rozwiązania.

“Oświadczenie o poufności ma na celu zapewnienie odpowiednich warunków do swobodnej opinii, dyskusji i konsultacji eksperckich. Jego wprowadzenie służyło ograniczeniu przedwczesnego upublicznienia niedostatecznych ustaleń, co mogłoby prowadzić do dezinformacji czy też nieprecyzyjnych interpretacji w przestrzeni medialnej” – argumentuje resort rozwoju i technologii.

Z jednej strony trudno całkowicie odrzucić tę argumentację – faktycznie, prace nad przepisami na wczesnym etapie często są nieuporządkowane, a ich przedwczesne ujawnienie może prowadzić do nadinterpretacji czy chaosu informacyjnego. Z drugiej jednak strony tak daleko idąca poufność rodzi poważne wątpliwości. Jeżeli eksperci pracujący nad kluczowymi regulacjami muszą działać w tak kagańcowych warunkach, pojawia się pytanie nie tylko o transparentność procesu, ale również o poziom merytoryczny i pewność co do proponowanych rozwiązań.

Poufne prace nad przepisami dla magazynów energii

Sprawa budzi jednak duże emocje, ponieważ dotyczy zmian w Rozporządzeniu o Warunkach Technicznych. Z informacji, które docierają do redakcji, wynika, że w ramach tych prac rozważane są zapisy mogące znacząco wpłynąć na rozwój domowych magazynów energii.

Chodzi m.in. o nowe wymagania techniczne i dodatkowe zabezpieczenia, które mogą istotnie podnieść koszty instalacji. W efekcie inwestycje w magazyny energii w gospodarstwach domowych mogą stać się trudniejsze do realizacji, szczególnie dla przeciętnego odbiorcy.

Pojawiają się również sygnały o ograniczeniach w budynkach wielorodzinnych oraz braku rozróżnienia między różnymi technologiami magazynowania energii. To wszystko tworzy obraz regulacji, które zamiast wspierać rozwój rynku, mogą go wyraźnie spowolnić. Szerzej opisujemy tę sprawę w materiale poniżej.

Dlaczego poufność budzi obawy?

Największe kontrowersje nie dotyczą jednak tylko samych propozycji, ale trybu ich powstawania. Mówimy o przepisach, które będą miały wpływ na sposób budowy budynków i instalacji w całym kraju. Tymczasem szczegóły prac nie są publicznie dostępne. A brak przejrzystości oznacza, że branża i odbiorcy końcowi nie mają możliwości reagowania na etapie tworzenia przepisów. Dopiero gotowe rozwiązania trafiają do konsultacji, kiedy pole do zmian bywa już ograniczone.

Dodatkowo mamy do czynienia z rozporządzeniem, a nie ustawą. To oznacza, że nowe przepisy mogą wejść w życie stosunkowo szybko – bez długiej ścieżki legislacyjnej i szerokiej debaty parlamentarnej. Wystarczy podpis ministra. 

Ryzyko dla rynku i prosumentów

W kontekście magazynów energii taki sposób procedowania rodzi konkretne ryzyka. Jeśli nowe wymagania znacząco podniosą koszty instalacji, rynek prosumencki może zostać ograniczony do wąskiej grupy odbiorców.

To szczególnie istotne w momencie, gdy magazyny energii są wskazywane jako kluczowy element transformacji energetycznej i stabilizacji systemu elektroenergetycznego. Ograniczenie ich dostępności dla gospodarstw domowych może spowolnić rozwój całego sektora. I w przededniu uruchomienia programu dotacyjnego na magazyny energii.

Resort tłumaczy, że poufność ma zapobiegać dezinformacji. Jednak przy tak ważnych zmianach brak transparentności sam w sobie staje się źródłem niepewności – zarówno dla rynku, jak i dla osób planujących inwestycje w magazyny energii.

Źródło: własne, MRiT.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia