Ogrzewanie elektryczne wypadnie z programu Czyste Powietrze? Wszystko na to wskazuje

Czy to definitywny koniec dotacji na kotły elektryczne? NFOŚiGW proponuje, by od 2027 r. z programu Czyste Powietrze zniknęło ogrzewanie elektryczne inne niż pompy ciepła.

- Od 2027 r. kotły elektryczne, folie, maty czy grzejniki na podczerwień mają wypaść z kosztów kwalifikowanych, z okresem przejściowym do końca 2026 r. Propozycja jest obecnie w konsultacjach społecznych.
- Klasyczne ogrzewanie elektryczne daje 1 kWh ciepła z 1 kWh prądu, podczas gdy pompa ciepła może wygenerować 3-4 kWh. Różnica bezpośrednio przekłada się na rachunki i obciążenie systemu energetycznego.
- Fundusz chce ograniczyć wsparcie dla najmniej efektywnych technologii, ale decyzja może wywołać spór w branży. Ostateczny kształt zmian poznamy po zakończeniu konsultacji w marcu 2026 r.
To może być jedna z najbardziej symbolicznych zmian w programie Czyste Powietrze od lat. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej proponuje, aby z programu zniknęło ogrzewanie elektryczne – przynajmniej to inne niż pompy ciepła. Jeśli zmiany wejdą w życie, od 2027 r. nie będzie już można uzyskać dotacji na kotły elektryczne, folie grzewcze, maty, grzejniki na podczerwień czy elektryczne podgrzewacze wody jako główne źródło ciepła. W jednym z dokumentów konsultacyjnych czytamy wprost:
“Usunięcie z kosztów kwalifikowanych programu ogrzewania elektrycznego innego niż pompy ciepła z okresem przejściowym do końca 2026 r. czyli od początku 2027 r. nie będzie można składać wniosków o dofinansowanie obejmujących ogrzewanie elektryczne” – NFOŚiGW.
Fundusz wskazuje, że zmiana miałaby zostać wdrożona w IV kwartale 2026 r. Propozycja znalazła się w „Kierunkach zmian” przedstawionych do konsultacji społecznych, które potrwają do 16 marca 2026 r.
Jak jest dziś? Ogrzewanie elektryczne bez obowiązku Listy ZUM
Obecnie program umożliwia dofinansowanie zakupu i montażu urządzeń grzewczych elektrycznych (innych niż pompy ciepła), a także materiałów instalacyjnych, buforów czy zasobników ciepłej wody.
Co istotne, w przeciwieństwie do pomp ciepła czy kotłów na pellet, które muszą obowiązkowo znajdować się na Liście Zielonych Urządzeń i Materiałów (ZUM), w przypadku ogrzewania elektrycznego taki wymóg nie obowiązuje. Oznacza to, że beneficjent może kupić praktycznie dowolne urządzenie – bez konieczności potwierdzania parametrów w ramach systemu certyfikacji. To luka, która od dawna budziła wątpliwości w kontekście efektywności energetycznej i jakości instalowanych rozwiązań.
Dlaczego Fundusz chce to zmienić?
Ogrzewanie elektryczne działa w prosty sposób – energia elektryczna zamieniana jest bezpośrednio w ciepło ze sprawnością rzędu 96-99%. Brzmi dobrze, ale w praktyce oznacza to, że 1 kWh prądu daje prawie 1 kWh ciepła. Można więc przyjąć, że „sezonowa efektywność” takiego źródła wynosi 1.
Dla porównania, powietrzna pompa ciepła osiąga sezonowy współczynnik SCOP na poziomie 3-4, a gruntowa jeszcze wyższy. Oznacza to, że z tej samej ilości energii elektrycznej można uzyskać trzy- czy czterokrotnie więcej ciepła. Niższa efektywność konwersji energii bezpośrednio przekłada się na wyższe rachunki. O ile grzałki elektryczne jako element wspomagający (np. w pompach ciepła przy dużych mrozach) mają swoje uzasadnienie, o tyle stosowanie ogrzewania elektrycznego jako głównego źródła ciepła w domu jednorodzinnym często oznacza bardzo wysokie koszty eksploatacji.
Dobry kierunek czy zbyt radykalny ruch?
Z tej perspektywy propozycję usunięcia najmniej efektywnych urządzeń z programu można uznać za krok w stronę racjonalizacji wydatków publicznych. Program Czyste Powietrze ma wspierać modernizację energetyczną budynków, a nie utrwalać rozwiązania, które generują wysokie koszty użytkowania.
Pytanie jednak brzmi, czy zapis w proponowanej formie przetrwa konsultacje społeczne. Branża oraz beneficjenci mają czas do 16 marca 2026 r., aby zgłosić swoje uwagi. Czy ogrzewanie elektryczne faktycznie zniknie z Czystego Powietrza od 2027 r.? Ostateczny kształt programu poznamy dopiero po zakończeniu konsultacji.
Źródła: NFOŚiGW, własne.




![164 zł za prąd w styczniu? Pompa ciepła, elektryk i PV w net-billingu [VIDEO] W sezonie grzewczym temat rachunków za prąd wraca jak bumerang. Jedni z niepokojem obserwują rosnące zużycie energii, inni zastanawiają się, czy da się realnie ograniczyć koszty ogrzewania domu. W najnowszym odcinku energetycznego Talk Show Redakcji GLOBENERGIA przyglądamy się konkretnemu przypadkowi i sprawdzamy, jak w praktyce wygląda życie w domu opartym na nowoczesnych technologiach. Rachunek za prąd za styczeń wyniósł tylko 164 zł, mimo że dom ogrzewany jest pompą ciepła, a właściciel dodatkowo ładuje samochód elektryczny w domu. Analizujemy realną produkcję energii z fotowoltaiki zimą (w dni słoneczne i pochmurne) oraz sprawdzamy, kiedy i jak często uruchamia się pompa ciepła. Pokazujemy bilans energetyczny gospodarstwa domowego: ile prądu zostało pobrane z sieci, a ile wykorzystano z własnej produkcji PV, oraz podajemy praktyczne sposoby na zwiększenie uzysków zimą.](https://globenergia.pl/wp-content/uploads/2026/02/apel-2026-02-06T133848.797-330x213.jpg)





