Olga Malinkiewicz i Krzysztof Stanowski znów spierają się o zbiórkę pieniędzy. W tle polskie perowskity

Spór wokół Saule Technologies znów przyciąga uwagę. Olga Malinkiewicz i Krzysztof Stanowski inaczej interpretują cel publicznej zbiórki i sposób wydania zebranych środków. Czy historia polskich perowskitów zamiast przełomem zakończy się kolejnym niesmacznym konfliktem?

- Saule Technologies przez lata było symbolem polskiej innowacji w fotowoltaice. Dziś wokół technologii perowskitów narasta spór o patenty, inwestorów i przyszłość projektu.
- Olga Malinkiewicz i Krzysztof Stanowski różnie interpretują cel publicznej zbiórki. Chodzi o to, czy zebrane środki powinny finansować konkretne postępowania prawne związane z Saule.
- Spór o polskie perowskity pokazuje, jak trudna bywa droga od wynalazku do komercjalizacji. Wyjaśniamy, dlaczego ta historia jest ważna nie tylko dla nauki, ale też dla wizerunku polskich technologii.
Polska technologia, która miała być przełomem
Historia Saule Technologies od lat budzi emocje, bo łączy w sobie kilka tematów naraz: polską naukę, nadzieję na przełomową technologię, biznes, patenty, inwestorów i spór o to, kto ma dziś realny wpływ na przyszłość rozwiązania. W centrum tej historii pozostaje Olga Malinkiewicz, polska fizyczka i współtwórczyni technologii perowskitowych ogniw fotowoltaicznych rozwijanych przez Saule Technologies.
To właśnie z tą technologią przez lata wiązano nadzieje na nową generację lekkich, elastycznych i możliwych do stosowania na różnych powierzchniach ogniw PV. Perowskity miały być odpowiedzią na część ograniczeń klasycznej fotowoltaiki krzemowej. Zamiast ciężkich, sztywnych modułów instalowanych głównie na dachach i farmach PV, technologia rozwijana przez Saule miała otwierać drogę do produkcji ultracienkich ogniw możliwych do integracji m.in. z fasadami budynków, elektroniką, elementami infrastruktury czy rozwiązaniami IoT.
Kolejna odsłona smutnego konfliktu
Teraz mamy kolejną odsłonę smutnej historii konfliktu między Krzysztofem Stanowskim a Olgą Malinkiewicz. Spór dotyczy środków z publicznej zbiórki, która miała wspierać działania związane z technologią Saule. Obie strony przedstawiły swoje stanowiska w mediach społecznościowych, a ich interpretacje tego, na co mogą i powinny zostać wydane pieniądze, wyraźnie się różnią.
Stanowisko Olgi Malinkiewicz
Olga Malinkiewicz twierdzi, że najważniejszym elementem obrony technologii Saule są postępowania przeciwko Columbus Energy i DC24 ASI. Według jej stanowiska to właśnie te spółki mają posiadać zabezpieczenia na kluczowych patentach i maszynach Saule, dlatego finansowanie kosztów procesowych w tym zakresie miałoby odpowiadać celom zbiórki. O początkach konfliktu pisaliśmy w materiale: Olga Malinkiewicz kontra Krzysztof Stanowski. Trwa spór o ponad milion złotych ze zbiórki
Naukowczyni zarzuca Krzysztofowi Stanowskiemu odmowę sfinansowania tych działań i domaga się zwrotu wszystkich wpłat darczyńcom, jeśli środki nie zostaną wykorzystane zgodnie z celem, jaki - w jej ocenie - przyświecał zbiórce. W swoim wpisie podkreśla również, że to ona, jako naukowczyni i twórczyni technologii, powinna decydować, które działania są istotne dla ochrony Saule.
Stanowisko Krzysztofa Stanowskiego
Z kolei Krzysztof Stanowski przedstawia inną interpretację sprawy. W swoim wpisie na X (dawniej Twitter) wskazuje, że poprosił o faktury lub dokumenty pokazujące, na co mają zostać przeznaczone środki. Według jego relacji część wskazanych kosztów została zaakceptowana jako związana z celem zbiórki, zwłaszcza wydatki dotyczące rzeczników patentowych i wybranych postępowań związanych z ochroną własności intelektualnej.
Jednocześnie Stanowski podkreśla, że nie chce finansować kosztów, które jego zdaniem nie mają bezpośredniego związku z działalnością naukową lub ochroną wynalazków. Zapowiada też, że środki ze zbiórki mogą trafić do innych polskich naukowców.
Spór nie tylko o pieniądze
W tej sprawie trudno mówić wyłącznie o technicznym sporze o faktury. Po jednej stronie jest naukowczyni, która od lat identyfikowana jest z technologią Saule i deklaruje, że walczy o jej przyszłość. Po drugiej stronie jest organizator zbiórki, który wskazuje na obowiązek kontroli wydatkowania pieniędzy przekazanych przez darczyńców.
Różnica dotyczy więc nie tylko kwot, ale też tego, kto powinien decydować, które działania są rzeczywiście potrzebne do ochrony technologii. Olga Malinkiewicz wskazuje na spory z Columbus Energy i DC24 ASI jako centralne dla przyszłości Saule. Stanowski akcentuje natomiast potrzebę bezpośredniego związku wydatków z celem zbiórki i konieczność dokumentowania kosztów.
Smutny obraz polskiej innowacji
Najbardziej problematyczne jest to, że spór publiczny narasta wokół projektu, który kiedyś był symbolem polskiej ambicji technologicznej. Zamiast rozmowy o komercjalizacji perowskitów, kolejnych zastosowaniach ogniw czy przyszłości produkcji, opinia publiczna znów śledzi konflikt o kontrolę, koszty prawne i interpretację celu zbiórki.
Niezależnie od oceny stanowisk stron, trudno nie zauważyć, że dla wizerunku polskiej innowacji jest to sytuacja przygnębiająca. Spór pozostaje otwarty, a jego dalszy przebieg będzie zależał nie tylko od kolejnych publicznych komentarzy, ale przede wszystkim od dokumentów, decyzji prawnych i tego, czy strony będą w stanie ustalić wspólną definicję celu, na który zebrano środki.
Źródło: X.











