Olga Malinkiewicz kontra Krzysztof Stanowski. Trwa spór o ponad milion złotych ze zbiórki

Ponad milion złotych zebranych na wsparcie polskiej technologii fotowoltaicznej stało się dziś osią publicznego sporu o kontrolę, zaufanie i zasady wydawania pieniędzy od darczyńców. Olga Malinkiewicz chce przekazania środków fundacji albo zamknięcia zbiórki, Krzysztof Stanowski odpowiada, że wypłat “na gębę” nie będzie. Kto ma rację w tym konflikcie?

Ponad milion złotych zebranych na wsparcie polskiej technologii fotowoltaicznej stało się dziś osią publicznego sporu o kontrolę, zaufanie i zasady wydawania pieniędzy od darczyńców. Olga Malinkiewicz chce przekazania środków fundacji albo zamknięcia zbiórki, Krzysztof Stanowski odpowiada, że wypłat “na gębę” nie będzie. Kto ma rację w tym konflikcie?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Ponad milion złotych zebranych na wsparcie polskiej technologii fotowoltaicznej stało się dziś osią publicznego sporu o kontrolę, zaufanie i zasady wydawania pieniędzy od darczyńców. Olga Malinkiewicz chce przekazania środków fundacji albo zamknięcia zbiórki, Krzysztof Stanowski odpowiada, że wypłat “na gębę” nie będzie. Kto ma rację w tym konflikcie?
  • Zbiórka “Wspieramy polską naukę!” przyniosła ponad 1,14 mln zł od ponad 18 tys. darczyńców. Olga Malinkiewicz twierdzi, że środki nie trafiły dotąd do jej fundacji.
  • Malinkiewicz domaga się przekazania pierwszej transzy albo zwrotu pieniędzy darczyńcom. Stanowski odpowiada, że każda wypłata musi być powiązana z konkretną fakturą i celem zbiórki.
  • Spór uderza w najważniejszy element publicznych zbiórek – zaufanie. Im dłużej trwa konflikt, tym większa presja na jasne zasady, dokumenty i transparentne rozliczenie każdej złotówki.

Spór o zbiórkę na technologię Saule. Olga Malinkiewicz chce zwrotu pieniędzy darczyńcom

Olga Malinkiewicz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich naukowczyń związanych z fotowoltaiką nowej generacji. Jej nazwisko od lat pojawia się przy technologii perowskitowych ogniw słonecznych, czyli lekkich i elastycznych rozwiązań PV, które miały być jedną z polskich szans w globalnym wyścigu o nowe technologie energetyczne. Teraz wokół Malinkiewicz i technologii Saule znów zrobiło się głośno, ale nie z powodu przełomu laboratoryjnego. Chodzi o ponad milion złotych z publicznej zbiórki uruchomionej po jej występie w Kanale Zero.

“KRZYSZTOF STANOWSKI Z KANAŁU ZERO ODMAWIA PRZEKAZANIA ŚRODKÓW ZEBRANYCH NA OBRONĘ TECHNOLOGII SAULE DO FUNDACJI OLGI MALINKIEWICZ, ODMAWIA UJAWNIENIA STANU KONTA ZBIÓRKI, JEST PROSZONY O ZWROT ZEBRANYCH ŚRODKÓW DARCZYŃCOM” – pisze Olga Malinkiewicz na swoim profilu na X.

Ponad milion złotych, 18 tys. darczyńców i coraz ostrzejszy spór o to, kto oraz na jakich zasadach powinien dysponować pieniędzmi. Olga Malinkiewicz publicznie wezwała Krzysztofa Stanowskiego do zamknięcia zbiórki “Wspieramy polską naukę!” i zwrotu środków darczyńcom. Stanowski odpowiada, że pieniądze zebrane przez widzów Kanału Zero nie będą wydawane bez kontroli.

Sprawa dotyczy zbiórki uruchomionej po występie Olgi Malinkiewicz w Kanale Zero. Według jej wpisu na X, akcję wsparło 18 098 darczyńców, a łączna kwota wpłat wyniosła 1 144 951 zł. Olga Malinkiewicz twierdzi, że środki miały zostać przeznaczone na pomoc dla niej i obronę technologii Saule. Jak podkreśla, mimo utworzenia Fundacji Olgi Malinkiewicz, na jej konto nie trafiła dotąd żadna kwota ze zbiórki.

Zbiórka nie odwołuje się bezpośrednio do Olgi Malinkiewicz, ale...

Co ciekawe, w samym opisie zrzutki nie pada wprost nazwisko Olgi Malinkiewicz ani nazwa Saule Technologies. Opis mówi szerzej o wsparciu polskiej nauki, naukowców, sprzętu i materiałów badawczych. Jednocześnie główna grafika zbiórki przedstawia okładkę z wizerunkiem Malinkiewicz i hasłem „Nowy polski Edison”, a liczba komentarzy darczyńców – według stanowiska Malinkiewicz – miała wskazywać, że wiele osób rozumiało cel zbiórki właśnie jako wsparcie jej walki o technologię Saule. To tworzy sedno obecnego sporu: formalny opis zbiórki jest ogólny, ale jej kontekst, moment uruchomienia i oprawa wizualna odsyłały do historii Malinkiewicz.

Źródło: zrzutka.pl

Olga Malinkiewicz: fundacja spełniła warunki

W opublikowanym stanowisku Olga Malinkiewicz wskazuje, że założenie fundacji miało być warunkiem przekazania środków. Fundacja została powołana, a jej prezesem jest prof. Jan Felba, związany wcześniej z Saule Research Institute. Zdaniem Malinkiewicz później pojawiły się jednak nowe oczekiwania dotyczące kontroli każdego wydatku.

W piśmie skierowanym do Stanowskiego poprosiła m.in. o potwierdzenie, że środki ze zbiórki nadal znajdują się na rachunku, oraz o przekazanie pierwszej transzy w wysokości 500 tys. zł na rzecz fundacji. Jeżeli to nie nastąpi, zażądała rozwiązania zbiórki i zwrotu pieniędzy darczyńcom.

Jej zdaniem proponowany przez stronę Stanowskiego model opłacania pojedynczych faktur ad hoc utrudniałby normalne funkcjonowanie fundacji. Malinkiewicz podnosi też argument konfliktu interesów, wskazując na zapowiedź pozwu ze strony Columbus Energy wobec Stanowskiego w związku z jej występem w Kanale Zero.

Stanowski: nie będzie wydawania pieniędzy „na gębę”

Do sprawy odniósł się również Krzysztof Stanowski. Potwierdził, że zbiórka początkowo była ustawiona na 1000 zł, ale ostatecznie przyniosła ponad milion złotych. Jednocześnie zaznaczył, że pieniądze wpłacone przez widzów Kanału Zero nie będą wydawane bez kontroli.

“Tak, to prawda. Założyliśmy zrzutkę na 1000 złotych, uzbieraliśmy ponad milion. Zebrane przez widzów Kanału Zero pieniądze nie będą wydawane bez kontroli. Nasz przekaz dla pani Malinkiewicz jest niezmienny - musi pokazać konkretną fakturę, uzasadnić jej związek z celem zbiórki, nie ma wydawania pieniędzy naszych widzów "na gębę". Tymczasem pani Olga zażądała (!) od nas na dobry początek pół miliona złotych. No tak to się odbywać nie będzie. Zamiast pisać tutaj, proponuję Oldze by wróciła do kontaktu z wyznaczonymi przez nas prawnikami. My złej woli nie mamy, ale relacja zrobiła się co najmniej dziwna” – tłumaczy Krzysztof Stanowski na portalu X.

Według Stanowskiego warunek jest prosty: Olga Malinkiewicz ma przedstawić konkretną fakturę i uzasadnić jej związek z celem zbiórki. Jak napisał, nie będzie “wydawania pieniędzy naszych widzów na gębę”. Odniósł się także do żądania przekazania 500 tys. zł, sugerując, że taka forma wypłaty nie zostanie zaakceptowana.

Stanowski zaproponował Malinkiewicz powrót do rozmów z prawnikami wyznaczonymi przez jego stronę. Podkreślił, że nie ma złej woli, ale relacja “zrobiła się co najmniej dziwna”.

Stawką jest zaufanie darczyńców

Spór nie dotyczy już tylko pieniędzy, ale także zasad prowadzenia publicznych zbiórek. Z jednej strony Malinkiewicz argumentuje, że darczyńcy wpłacali środki z myślą o wsparciu jej działań i technologii Saule. I mieli ku temu pewne powody jak wspomniane główne zdjęcie zbiórki. Z drugiej Stanowski przekonuje, że właśnie dlatego pieniądze muszą być wydawane pod ścisłą kontrolą i wyłącznie na udokumentowane cele. Na razie nie wiadomo, czy strony wrócą do negocjacji, czy zbiórka zostanie zamknięta. A Wy jak myślicie, po czyjej strony leży racja w tym sporze?

Źródła: X, Pismo Olgi Malinkiewicz do Krzysztofa Stanowskiego

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA