Operator wyłączy Ci fotowoltaikę? Nowe prawo mu na to pozwoli

Masz własną fotowoltaikę, falownik, być może magazyn energii? Projekt nowego rozporządzenia sieciowego pokazuje, że w przyszłości twoja instalacja może nie być już sterowana wyłącznie przez ciebie. Operator sieci może dostać narzędzia do zdalnego nadzoru, ograniczania pracy, a w skrajnych przypadkach także czasowego odłączenia mikroinstalacji od sieci…

- Projekt dotyczy mikroinstalacji od 0,8 do 50 kW, czyli większości domowych systemów PV. Operator miałby monitorować ich pracę w czasie rzeczywistym.
- Nowe przepisy przewidują możliwość zdalnego sterowania m.in. mocą czynną, mocą bierną i współczynnikiem mocy. Falownik prosumenta miałby stać się elementem aktywnie zarządzanym przez sieć.
- W określonych sytuacjach operator mógłby czasowo odłączyć mikroinstalację. Dotyczyłoby to m.in. zagrożenia dla sieci, odmowy montażu urządzenia kontrolnego albo przerwania komunikacji z systemem operatora.
Falownik pod okiem operatora
Chodzi o mikroinstalacje o mocy od 0,8 kW do 50 kW, czyli zdecydowaną większość domowych instalacji fotowoltaicznych. Projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego zakłada, że takie instalacje mają zapewniać możliwość monitorowania pracy w czasie rzeczywistym w systemach operatora. To jeszcze można tłumaczyć potrzebą lepszej widoczności sieci, która coraz częściej pracuje z dużą liczbą źródeł prosumenckich. Problem zaczyna się jednak dalej.
Zdalne sterowanie pracą instalacji
Operator miałby mieć możliwość zarządzania pracą mikroinstalacji za pośrednictwem urządzenia zamontowanego u prosumenta. W praktyce chodzi m.in. o sterowanie mocą czynną, mocą bierną i współczynnikiem mocy. Innymi słowy: falownik prosumenta miałby stać się elementem systemu, do którego operator uzyskuje techniczną ścieżkę wpływu. To duża zmiana w stosunku do obecnego myślenia o prosumencie jako użytkowniku, który sam zarządza energią w domu.
Kiedy instalacja może zostać odłączona?
Najwięcej emocji budzi możliwość czasowego odłączenia mikroinstalacji. Projekt przewiduje taki scenariusz m.in. wtedy, gdy instalacja nie spełnia wymagań, zagraża bezpieczeństwu pracy sieci, właściciel nie wykona polecenia związanego z ograniczeniami sieciowymi albo odmówi montażu urządzenia umożliwiającego kontrolę. Odłączenie mogłoby nastąpić także po ingerencji w takie urządzenie lub po przerwaniu komunikacji z systemami operatora.
- Szerzej analizujemy projekt nowego rozporządzenia sieciowego w materiale: Przejmą kontrolę nad Twoją fotowoltaiką? Rząd chce dać operatorom taką możliwość.
Granica między bezpieczeństwem a kontrolą
Oczywiście sieć elektroenergetyczna potrzebuje elastyczności i bezpieczeństwa. Problem polega na tym, gdzie postawić granicę. Prosument inwestuje w fotowoltaikę po to, żeby produkować energię, zwiększać autokonsumpcję, ładować magazyn i obniżać rachunki. Jeśli odpowiedzią państwa ma być centralne sterowanie falownikami, rodzi się pytanie, ile realnej niezależności zostanie właścicielowi instalacji.
Opracowano na podstawie projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego, Rządowe Centrum Legislacji.
Polecane
UE uderza w falowniki wysokiego ryzyka. Jak może zmienić się rynek PV w Europie?

Tańsze paliwo wróci na stacje? Rząd nie wyklucza powrotu programu CPN









