Ostatnia kopalnia węgla w Czechach właśnie kończy wydobycie

Po blisko 250 latach dobiega końca historia czeskiego górnictwa węgla kamiennego. Spółka OKD poinformowała, że 31 stycznia przyszłego roku zakończy wydobycie w ostatniej działającej kopalni. Symboliczny ostatni wagon węgla wyjedzie z zakładu na początku lutego.

Po blisko 250 latach dobiega końca historia czeskiego górnictwa węgla kamiennego. Spółka OKD poinformowała, że 31 stycznia przyszłego roku zakończy wydobycie w ostatniej działającej kopalni. Symboliczny ostatni wagon węgla wyjedzie z zakładu na początku lutego.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Po blisko 250 latach dobiega końca historia czeskiego górnictwa węgla kamiennego. Spółka OKD poinformowała, że 31 stycznia przyszłego roku zakończy wydobycie w ostatniej działającej kopalni. Symboliczny ostatni wagon węgla wyjedzie z zakładu na początku lutego.
  • Po 250 latach kończy się era czeskiego górnictwa węgla kamiennego.
  • Ostatnia kopalnia CzSM w Stonawie zakończy wydobycie 31 stycznia przyszłego roku.
  • Symboliczny „ostatni wagon węgla” wyjedzie z zakładu na początku lutego.

Koniec ery

Obecnie w Czechach działa już tylko jedna kopalnia węgla kamiennego – CzSM w Stonawie koło Karwiny na Zaolziu. Na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku właśnie z tej kopalni wyjedzie ostatni wagonik czeskiego węgla kamiennego. 

Jak podkreślił prezes Kopalni Ostrawsko-Karwińskich (OKD), przedłużanie działalności kopalni nie miałoby już sensu z ekonomicznego, personalnego ani legislacyjnego punktu widzenia. Węgiel kamienny, który przez dziesięciolecia napędzał czeską gospodarkę, dziś stał się nieopłacalny w wydobyciu. Górnikom pozostało do wydobycia około 200 tysięcy ton surowca z trzech ostatnich ścian.

Zakończenie działalności kopalni to również ogromne wyzwanie społeczne, dla setek pracowników i całych rodzin związanych z górnictwem. Oczywiście nie może się obejść bez odpraw. OKD na ten cel przeznaczy ponad 500 milionów koron czeskich (około 88 milionów złotych). Część górników otrzyma niemal równowartość swoich rocznych dochodów, co ma złagodzić skutki utraty pracy.

Koniec współpracy z polskimi firmami górniczymi

Planowane zamknięcie kopalni oznacza nie tylko zwolnienia w Czechach, ale również koniec współpracy z wieloma firmami z Polski, które świadczyły usługi górnicze dla OKD. Polskie przedsiębiorstwa od lat współpracowały z czeskim koncernem w zakresie eksploatacji złóż, serwisu sprzętu i technologii wydobywczych. Teraz ten rynek zostanie definitywnie zamknięty.

Nie potrzebują węgla, bo mają atom

OKD to ostatni producent węgla kamiennego w Czechach. W ostatnich latach firma sukcesywnie zamykała kolejne kopalnie, które przestawały być rentowne. Spółka, należąca do państwa poprzez firmę Prisko, stanowiła przez dekady filar energetyki i przemysłu regionu ostrawsko-karwińskiego. Dziś jednak, w obliczu transformacji energetycznej i rosnących kosztów wydobycia, jej los jest przesądzony.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Czesi od lat dysponują jednostkami jądrowymi. Dlatego skuteczne pożegnanie się w węglem jest w ich przypadku dużo łatwiejsze. Oczywiście węgiel kamienny i brunatny wciąż stanowi znaczną część czeskiego miksu energetycznego. Ponad 30% udziału w miksie to właśnie moce oparte o te surowce. Elektrownie jądrowe stoją za podobnym procentowym udziałem, zaś OZE to tylko 10%. Warunki do rozwoju OZE w Czechach są gorsze niż na terenie Polski, co częściowo wyjaśnia niski ich udział w miksie. Jednak posiadając ponad 30% udziału stabilnych mocy jądrowych w miksie, nadganianie generacji z OZE nie jest przecież koniecznością. Decydującym momentem w dekarbonizacji czeskiej energetyki ma być okres między rokiem 2033 a 2038. To dwie daty graniczne wyłączenia ostatnich emisyjnych elektrowni. O tą wcześniejszą zabiegają środowiska ekologiczne, jednak zgodnie z rzeczywistymi możliwościami systemu bardziej prawdopodobnymi są późniejsze daty.

Źródła: PAP, eurostat.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia