10 grudnia 2020, w szczycie porannym o godz. 13:15 wystąpiło rekordowe, najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc. Wyniosło ono 26 817 MW.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały też, że poprzednie najwyższe zapotrzebowanie na moc odnotowano 25 stycznia 2019 roku. Wyniosło ono wówczas 26 504 MW i również dotyczyło porannego szczytu obciążenia.

Przed rekordami zimowymi były rekordy letnie…

W 2018 roku rekord zapotrzebowania na moc padł kilka razy razy i dotyczyły one okresu wiosenno-letniego.

Pierwszy miał miejsce 4 czerwca 2018 roku – dotyczył więc okresu wiosenno-letniego. Zarejestrowane zapotrzebowanie krajowe o godz. 13:15 wyniosło 23 245 MW. Było to najwyższe w historii KSE zapotrzebowanie w szczycie porannym, w okresie wiosenno–letnim. 4 czerwca 2018 r., w okresie szczytu porannego całkowita rezerwa mocy dostępnej dla OSP wynosiła 5 675 MW. Szybko rekord ten został pobity.

Kolejny rekord letni padł pod koniec lipca. Mieliśmy wtedy kilka dni intensywnych upałów. Wyniósł on 23 521 MW w okresie wiosenno-letnim. PSE informowały wtedy, że utrzymujące się upały mogą wpływać na wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, zmniejszenie obciążalności linii energetycznych oraz ograniczenia pracy niektórych elektrowni z powodu wzrostu temperatury wody wykorzystywanej do ich chłodzenia. Ze względu na konieczność zapewnienia bezpiecznej pracy sieci PSE, informowały wtedy o uruchomieniu środków zaradczych, m.in. w ramach usługi IRZ (interwencyjnej rezerwy zimnej).

Seria letnich rekordów w 2017 roku

Letnie rekordy rozpoczęła seria wzrostów zapotrzebowania na moc w 2017 roku. 1 sierpnia 2017 roku wynosiło wówczas 23 221 MW. Pisaliśmy wtedy, że powodem sierpniowych wzrostów zapotrzebowania na moc były m.in. przetaczające się przez Polskę upały i burze, a co za tym idzie wysokie temperatury i urządzenia klimatyzacyjne włączane podczas upałów.

11 sierpnia 2017r. zapotrzebowanie odbiorców na moc elektryczną kolejny raz zbliżyło się do rekordowego wtedy poziomu, sięgając 22 990 MW. Na dodatek tego dnia Elektrownia Kozienice (druga największa elektrownia węglowa w UE) była zmuszona ograniczyć produkcję ze względu na temperaturę i niski stan wody w Wiśle wykorzystywanej do chłodzenia bloków.

Z kolei w elektrowniach w Bełchatowie i Rybniku doszło do awarii, a trzy z pięciu największych bloków energetycznych trafiły do remontu. Warto wspomnieć, że tego dnia w elektrowniach i elektrociepłowniach sterowanych z podwarszawskiej Krajowej Dyspozycji Mocy zabrakło prawie 5,8 GW mocy. Natomiast moc bloków węglowych czekających w gotowości na wypadek nagłych awarii (tzw. rezerwa wirująca) skurczyła się do bliskiego minimum poziomu 647 MW.

Źródło: PSE, globenergia.pl

Redakcja GLOBEnergia