Pellet drastycznie drożeje, a węgiel trzyma cenę. Czy to koniec taniej alternatywy?

Tylko u nas
Pellet miał być tanią i czystą alternatywą dla węgla. Dziś drożeje szybciej niż paliwo, które miał zastąpić. W Niemczech wzrost cen sięga 39%, w Polsce – ponad 20% rok do roku. Czy to koniec mitu o tanim i ekologicznym ogrzewaniu? Poznaj nasze porównanie cen opału.

Pellet miał być tanią i czystą alternatywą dla węgla. Dziś drożeje szybciej niż paliwo, które miał zastąpić. W Niemczech wzrost cen sięga 39%, w Polsce – ponad 20% rok do roku. Czy to koniec mitu o tanim i ekologicznym ogrzewaniu? Poznaj nasze porównanie cen opału.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Tylko u nas
Pellet miał być tanią i czystą alternatywą dla węgla. Dziś drożeje szybciej niż paliwo, które miał zastąpić. W Niemczech wzrost cen sięga 39%, w Polsce – ponad 20% rok do roku. Czy to koniec mitu o tanim i ekologicznym ogrzewaniu? Poznaj nasze porównanie cen opału.
  • Pellet w Niemczech podrożał nawet o 39% rok do roku. Sytuacja na rynku wygląda źle.
  • W Polsce przez rok ceny pelletu wzrosły średnio o 8–23%. Z kolei ceny węgla pozostały na podobnym poziomie. Czy to koniec pelletowego mitu?
  • Drożejący pellet może skłonić część użytkowników do powrotu do paliw gorszej jakości. Czy znowu pojawią się afery związane z rusztem awaryjnym? 

Ceny paliw grzewczych w Europie w ostatnich latach zmieniały się jak w kalejdoskopie. Po okresie gwałtownych wzrostów wielu liczyło, że rynek pelletu w końcu się uspokoi. Czy tak się stało? W tym materiale sprawdzimy, jak sytuacja wygląda dziś – porównamy aktualne ceny z tymi sprzed roku. Okazuje się, że ceny pelletu drożeją, podczas gdy ceny węgla kształtują się na podobnym poziomie. Najpierw jednak rzućmy okiem, jak sytuacja wygląda w Niemczech, gdzie wzrost cen pelletu rok do roku jest dramatycznie wysoki.

Na przestrzeni ostatniego roku ceny pelletu za nasz zachodnią granicą wyraźnie wzrosły — zarówno w przypadku towaru luzem, jak i sprzedawanego w workach. Jesienią ubiegłego roku tona pelletu w workach kosztowała około 305 euro, dziś to już 385 euro, czyli o 26,2% więcej. Jeszcze większy procentowy wzrost widać przy pellecie luzem — z 248 euro do 344 euro, co oznacza 38,7% podwyżki. Na wykresie poniżej też warto odnotować, że ceny rosły pod koniec ostatniego sezonu grzewczego. I to dość znacząco. Zakończenie nadchodzącej zimy może mieć jeszcze dotkliwsze skutki.

Drastyczny wzrost cen pelletu.
Ceny pelletu na rynku niemieckim. Cena zawiera VAT i dostawę (dla pelletu luzem dodatkowo doliczana jest opłata za wdmuchiwanie). Ceny regionalne mogą się różnić.
Na wykresie:
Oś pionowa po lewej – całkowity koszt zakupu 6 ton pelletu (z VAT i dostawą).
Oś pionowa po prawej – przeliczona cena w €/t.
Oś pozioma – okres sześciu ostatnich miesięcy.
Słupki na dole – popyt, czyli liczba transakcji w danym okresie.

Ile kosztuje pellet w Polsce? W ciągu roku także mocno podrożał

Podobny trend widać również w Polsce – choć skala wzrostów jest nieco mniejsza, odczuwają lub odczują je wszyscy użytkownicy kotłów na pellet. Ceny pelletu w marketach potrafią sięgać nawet 2200 zł za tonę, a średnia krajowa według danych Polskiego Alarmu Smogowego wynosi obecnie około 1412 zł. Co istotne, często mowa tu o pellecie średniej jakości, co dodatkowo pogarsza sytuację użytkowników. Wszystko jednak wskazuje na to, że w Polsce pellet również podrożał. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy analizę rynku grzewczego, w której opisaliśmy, ile kosztują poszczególne rodzaje opału. Okazuje się, że pellet naprawdę mocno podrożał… 

Na przestrzeni ostatniego roku ceny pelletu wyraźnie wzrosły, zarówno w Polsce, jak i w Europie. W 2024 roku za tonę pelletu płaciliśmy średnio 1200–1300 zł, natomiast dziś ceny zaczynają się od 1100 zł, ale za pellet dobrej jakości trzeba zapłacić 1350–1600 zł, a za produkty premium nawet powyżej 1700 zł/t. Oznacza to wzrost średnio o ok. 8–23% rok do roku, zależnie od segmentu rynku.

Choć najtańsze oferty pozostały na podobnym poziomie, ceny pelletu o wyższej jakości – czyli najczęściej wybieranego przez użytkowników kotłów certyfikowanych – wzrosły zauważalnie. W praktyce oznacza to, że ogrzewanie pelletem ponownie drożeje, a stabilizacja, na którą liczyli konsumenci po rekordowych latach 2021–2022 (gdy ceny sięgały nawet 4000 zł/t), wciąż jest nieosiągnięta. I oby tak zostało, choć niczego nie można wykluczyć. Największy problem pelletu to ograniczona ilość odpadów, z których się go produkuje. Im więcej kotłów na pellet w polskich domach, tym problem wysokich cen może się nasilać...

Węgiel kosztuje podobnie co rok temu?

Na tle stabilnych cen węgla wzrost cen pelletu w ostatnich miesiącach jest szczególnie zauważalny. Rok temu ceny węgla wahały się w granicach 1100–1650 zł za tonę, a w sklepie Polskiej Grupy Górniczej (PGG) groszek węglowy kosztował 1300–1650 zł/t, podczas gdy tańszy węgiel orzech był dostępny już od 1100 zł/t. Dziś, jesienią 2025 roku, węgiel kamienny w PGG kosztuje 1150–1600 zł/t, a na składach sporadycznie nawet do 1800 zł/t. Oznacza to, że ceny węgla praktycznie się nie zmieniły – różnice względem ubiegłego roku są minimalne i mieszczą się w granicach błędu rynkowego.

Pellet drożeje i to spowoduje sporo problemów

Pellet miał być paliwem tanim i ekologicznym alternatywą dla węgla kamiennego. Tymczasem okazuje się, że ceny pelletu rosną szybciej niż węgla, który jeszcze niedawno uznawano za paliwo schodzące z rynku. To nie tylko cios w domowe budżety, ale i sygnał ostrzegawczy dla całego rynku. Coraz droższy pellet może skłonić część użytkowników do sięgania po paliwa tańsze, ale gorszej jakości, a nawet do przeróbek kotłów i montażu rusztów awaryjnych. Takie działania są niezgodne z przeznaczeniem urządzeń, prowadzą do wzrostu emisji i mogą powodować liczne problemy eksploatacyjne. Zwłaszcza jeżeli kocioł na pellet kupiliśmy w ramach dotacji w programie Czyste Powietrze. Takie działania mogą skutkować nawet cofnięciem dotacji i koniecznością zapłacenia odsetek.

Utrzymujący się wzrost cen stawia sektor pelletu przed trudnym zadaniem utrzymania wizerunku paliwa ekologiczniejszego od węgla i zaufania użytkowników, którzy liczyli, że inwestycja w kocioł na pellet okaże się rozsądna także pod względem ekonomicznym.

Opracowanie własne na podstawie heizpellets24.de, termomodernizacja.pl, POBE, PAS.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia