Pellet drożeje. Ceny już teraz wracają do poziomów z sezonu grzewczego

Jeszcze kilka lat temu wakacje były najlepszym okresem na zakup pelletu. Niższy popyt oznaczał spokojny rynek i atrakcyjne ceny. W tym roku sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Ceny pelletu już na początku lipca wracają do poziomów znanych z lutego, czyli środka sezonu grzewczego, a sprzedawcy alarmują o rosnącym zainteresowaniu i problemach z dostępnością towaru.

- Ceny pelletu rosną już w wakacje. W Niemczech wróciły do poziomów z lutego, czyli środka sezonu grzewczego, co jest nietypowe dla letniego okresu, kiedy opał zwykle był najtańszy.
- Sprzedawcy obserwują rekordowy popyt. Zadzwoniliśmy do kilku miejsc, by się o tym przekonać.
- Obecnie tona pelletu w workach kosztuje około 2 tysięcy złotych i jest mocno zmienna.
- Rosnący popyt i ograniczona dostępność mogą przełożyć się na kolejne podwyżki przed sezonem grzewczym, podczas gdy ceny węgla pozostają obecnie znacznie bardziej stabilne.
Ceny pelletu znów mocno rosną
Najnowsze dane z niemieckiego indeksu cen pelletu pokazują wyraźną zmianę trendu. Po kilku miesiącach stopniowych spadków ceny ponownie zaczęły dynamicznie rosnąć. Jeszcze w czerwcu wydawało się, że rynek ustabilizował się po zakończeniu sezonu grzewczego. Tymczasem początek lipca przyniósł gwałtowne odbicie. W przypadku pelletu workowanego ceny praktycznie wróciły do poziomu z lutego, czyli okresu największego zimowego popytu.

Źródło: HeizPellets24.de
To nietypowa sytuacja. Zazwyczaj letnie miesiące przynosiły najniższe ceny w roku, ponieważ producenci odbudowywali zapasy, a klienci odkładali zakupy na później. Obecnie mechanizm ten przestaje działać.
Popyt rośnie już w środku wakacji
Na wykresie oprócz wzrostu cen wyraźnie widać również zwiększony wolumen zakupów i zapytań. Popyt (Nachfrage), który zwykle latem pozostawał na stosunkowo niskim poziomie, zaczął szybko rosnąć.
Może to oznaczać, że coraz więcej gospodarstw domowych decyduje się kupować opał znacznie wcześniej, obawiając się kolejnych podwyżek przed jesienią. Paradoksalnie właśnie takie zachowanie dodatkowo napędza wzrost cen.
Tutaj też pojawia się przewaga zachodniego konsumenta względem tego z Polski. Jak widać powyżej to pellet workowany szybuje cenowo. Na niższym poziomie cenowym jest pellet sprzedawany luzem. Taki pellet nadaje się do użytkowania w dedykowanych pomieszczeniach magazynowych, skąd często jest podawany automatycznie do kotła.
W Polsce takie rozwiązanie nie jest popularne, większość osób kupuje pellet w workach i nie posiada odpowiedniego zapasu na sezon grzewczy. Dlatego też notujemy większy popyt na ten typ pelletu.
Skład opału: producenci nie mają zapasów
Oprócz odnoszenia się do statystyk rynkowych, obdzwoniliśmy też kilka składów pelletu z regionu Krakowa. Od pracowników składów dostaliśmy podobne sygnały.
Pracownicy przyznają, że ruch jest wyraźnie większy niż podczas ubiegłorocznych wakacji. Klienci kupują pellet znacznie wcześniej niż zwykle, a uzupełnianie magazynów staje się coraz trudniejsze.
Jak usłyszeliśmy, producenci praktycznie nie dysponują już większymi zapasami, przez co dostawy realizowane są na bieżąco. To powoduje, że ceny zmieniają się bardzo dynamicznie. Według stanu na 2 lipca 2026 r. paleta pelletu o masie 990 kg kosztuje około 2000 zł. Trzeba zaznaczyć, że jednocześnie ceny są obecnie bardzo płynne i mogą zmieniać się z tygodnia na tydzień. To cena lekko atrakcyjniejsza niż ta oferowana na wielu stronach internetowych. Przykładowo w ofercie popularnego marketu wszystkie typy pelletu kosztują ponad 2100 zł za tonę.

Źródło: oferta Castoramy.
Pellet drożeje, a węgiel pozostaje stabilny
Co ciekawe, sprzedawcy zwracają uwagę na wyraźną różnicę między rynkiem pelletu a węgla. O ile ceny pelletu potrafią zmieniać się praktycznie z dnia na dzień wraz ze wzrostem popytu i sytuacją u producentów, o tyle ceny węgla pozostają obecnie znacznie bardziej stabilne. To efekt większej dostępności surowca oraz spokojniejszej sytuacji podażowej.
Rynek pelletu jest natomiast bardziej wrażliwy na sezonowe zakupy oraz ograniczoną liczbę dostępnych produktów. A jednocześnie dotacje ukierunkowały wiele gospodarstw domowych na przejście na właśnie to źródło ciepła.
Czy warto kupić pellet już teraz?
Nikt nie jest w stanie zagwarantować, jak będą wyglądały ceny jesienią. Obecne sygnały z rynku pokazują jednak, że klasyczny schemat letnich przecen zaczyna zanikać.
Jeżeli zwiększony popyt utrzyma się przez kolejne tygodnie, a producenci nadal będą mieli ograniczone zapasy, presja na dalsze wzrosty cen może się utrzymać. Oznacza to, że najtańsze oferty mogą zniknąć z rynku na długo przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.
Tegoroczne wakacje pokazują, że zakup pelletu przestaje być decyzją, którą można odkładać do końca lata. Rynek coraz wyraźniej reaguje z wyprzedzeniem, a ceny zaczynają przypominać te obserwowane zimą, mimo że sezon grzewczy rozpocznie się dopiero za kilka miesięcy.
Źródła: własne, HeizPellets24.










