Pellet może być nawet o tysiąc złotych droższy

Jeszcze w sierpniu opublikowaliśmy pierwszy artykuł zachęcający do szybszego zakupu pelletu na sezon grzewczy, gdyż już wtedy ceny zaczynały rosnąć. Teraz sezon grzewczy trwa w najlepsze, a pellety wciąż drożeją. W tym artykule tłumaczymy z czego wynikają podwyżki i na co zwrócić szczególną uwagę kupując to paliwo.

- Pellet drożeje drastycznie od sierpnia. Średnia rynkowa skala podwyżek to mniej niż 30%, jednak niektóre produkty zaliczyły podwyżki ponad 50%.
- Producenci pelletu wykorzystują sytuacje zwiększonego popytu, dlatego kolejne wzrosty cen są nieuniknione.
- Jednocześnie przez zmiany prawne pojawiło się większe zapotrzebowanie na pellet drzewny, przez co ceny dla gospodarstw domowych wzrosły.
Pellet drożeje szybciej, niż się spodziewano
Choć wielu użytkowników kotłów na biomasę liczyło na stabilizację rynku, rzeczywistość okazała się inna. Jeszcze w styczniu u 20% sprzedawców ceny wzrosły, co pokazuje, że trend zwyżkowy trwa od początku roku.
W 2024 roku za tonę pelletu płaciliśmy 1200–1300 zł, dziś za dobrej jakości surowiec trzeba zapłacić 2000 zł/t. W niektórych marketach budowlanych ceny dochodzą nawet do 2200 zł za tonę.
Sprawdziliśmy jakie ceny konkretnych pelletów dostępnych online były w styczniu, sierpniu i październiku tego roku. Dzięki czemu podwyżki będą dobrze widoczne w skali całego roku, przed sezonem grzewczym i teraz, podczas sezonu.
Kupując pellet na początku sierpnia poprzez dedykowaną stronę, za pellet Mrówka trzeba było zapłacić ok. 1040 zł za 975 kg. Pod koniec października cena na tym samym portalu wynosi prawie 1500 zł za 975 kg. Co daje wzrost o 460 zł w 3 miesiące, czyli około 44% więcej.
Pellety z wyższej półki oczywiście też podrożały. Przykładowo pellet Feniks Gold w styczniu kosztował ok. 1180 zł za 975 kg. Na początku sierpnia cena wyniosła ponad 1215 zł, a obecnie kosztuje 1800 zł/ 975 kg. To podwyżka o 585 zł w trzy miesiące.
Polski pellet premium wzrósł cenowo z 1140 zł/975 kg, do 1180 zł początkiem sierpnia oraz do ponad 1500 zł na koniec października. Co przekłada się na wzrost o 27% od sierpnia.
Skąd taka skala podwyżek?
Czynników jest kilka. Po pierwsze, ograniczona dostępność trocin i odpadów drzewnych, które są podstawowym surowcem do produkcji pelletu. Branża drzewna wciąż odczuwa skutki spowolnienia w przemyśle meblarskim, a to właśnie ten sektor generował największe ilości odpadów przetwarzanych na biomasę.
Po drugie, rosnący popyt (nie tylko wśród gospodarstw domowych) podbija cenę. Zwiększyło się zużycie biomasy drzewnej przez elektrociepłownie. Nowe wymogi certyfikacyjne oraz zmienione zasady spalania biomasy w elektrociepłowniach spowodowały, że wiele ciepłowni przerzuciło się na pellet drzewny, który jest łatwiejszy do certyfikacji i zgodny z unijnymi przepisami. W efekcie popyt gwałtownie wzrósł, a rynek nie nadąża z produkcją.
Uważaj na …
Wielokrotnie pod naszymi artykułami pojawiają się komentarze, że podajemy zawyżone ceny pelletu. Otóż nie. Oferty, zwłaszcza internetowe wyglądają na atrakcyjne, ale to tylko złudzenie. Zazwyczaj cena samego pelletu może wyglądać okazyjnie, a potem okazuje się, że transport pelletu kosztuje kilkaset złotych, nawet tysiąc.
Po drugie, nie dajmy się nabrać na wyjątkowo atrakcyjne oferty sklepów internetowych. Obecnie, niskie ceny powinny wzbudzić nasze podejrzenia. Może się okazać, że pellet zamówiony online i opłacony z góry nigdy do nas nie dotrze, a atrakcyjna cena to po prostu kolejna fałszywa strona oszustów.
Co dalej?
Pellet jeszcze podrożeje. Ceny będą rosły przynajmniej do końca sezonu grzewczego. Ograniczona podaż, zwiększone zużycie w elektrociepłowniach i rosnące koszty transportu tworzą mieszankę, która nie sprzyja obniżkom.
Eksperci spodziewają się, że stabilizacja może nastąpić dopiero po zimie, gdy popyt sezonowy spadnie. Na razie jednak trudno o optymizm, kto liczył na spadek cen w grudniu czy styczniu, ten prawdopodobnie przeliczył się.
Co więcej, pojawiają się spekulacje o zmowie cenowej. Producenci mieliby wykorzystać bieżącą sytuację rynkową do podwyżek jeszcze większych niż dyktują realia rynkowe. Dlatego warto też szukać trendów na rynkach pokrewnych. W Niemczech pellet również drożeje, jednak skala podwyżek jest mniejsza niż u nas i mniej gwałtowna w ciągu ostatnich 3 miesięcy.
Źródła: własne, PAS, pellet sklep.
Polecane
Rachunki grozy za ogrzewanie w 2025 roku – jak straszny jest wampir energetyczny?

Ile zapłacisz za ogrzewanie w sezonie grzewczym 2025/2026? Pellet wychodzi najdrożej? Co z pompami ciepła?









