Pellet na podium najdroższych źródeł ciepła. Czy wyprzedził olej opałowy i prąd? ANALIZA
Pellet przez lata uchodził za rozsądny kompromis między wygodą a kosztami ogrzewania, a dodatkowo stanowił ekologiczną alternatywę dla węgla. Wszystko wskazuje na to, że dziś jego cena zbliża się do poziomu oleju opałowego i ogrzewania elektrycznego. Co pokazuje porównanie kosztów? Czy pellet wyprzedził źródła ciepła uznawane dotąd za najdroższe? Zapraszamy na krótką analizę, która dobrze pokaże, w którym miejscu jest aktualnie rynek pelletu. I możemy od razu postawić pytanie – czy pellet będzie drugim olejem opałowym?
- Przy przyjętych cenach najtańsze jest ogrzewanie olejem opałowym – około 0,64 zł/kWh ciepła.
- Pellet kosztuje około 0,65 zł/kWh, a nocny prąd w G12w około 0,69 zł/kWh.
- Pellet przy cenie 2500 zł/t traci przewagę kosztową. Coraz bardziej zbliża się do najdroższych metod ogrzewania.
Pellet vs. inne drogie źródła ciepła, czyli olej opałowy i ogrzewanie elektryczne
Pellet przez lata uchodził za wygodniejszą i czystszą alternatywę dla węgla, szczególnie w domach bez dostępu do sieci gazowej i nieodpowiednich pod montaż pompy ciepła. Podobną rolę w latach 90. odgrywał olej opałowy, promowany jako nowoczesne i komfortowe paliwo. Dziś oba rozwiązania spotykają się przy najważniejszym dla użytkownika pytaniu: ile kosztuje 1 kWh ciepła dostarczonego do budynku? W tym materiale postaramy się porównać najdroższe sposoby ogrzewania budynków, jakie są dostępne aktualnie w Polsce, czyli pellet, olej opałowy i energię elektryczną (oczywiście nie chodzi o pompy ciepła tylko o zwykłe ogrzewanie prądem).
Na potrzeby porównania przyjęliśmy wartości odpowiadające obserwowanym warunkom rynkowym, ale nie są one uniwersalne dla całej Polski. Ceny pelletu, oleju i energii elektrycznej mogą lokalnie różnić się w zależności od dostawcy, regionu, wielkości zamówienia oraz taryfy. To widać zwłaszcza w przypadku pelletu, gdzie te różnice potrafią wynosić kilkaset złotych. W przypadku prądu różnice między poszczególnymi dostawcami to kwoty kilku groszy.
Z kolei wartość opałowa pelletu może być zarówno wyższa, jak i niższa od przyjętych 17 MJ/kg. Dla porównania standard ENplus wymaga wartości opałowej co najmniej 16,5 MJ/kg. Dla oleju opałowego przyjęliśmy wartość opałową na poziomie 38,9 MJ/l.
Czy pellet jest droższy od oleju opałowego? Otóż tak
W analizie przyjęliśmy cenę pelletu wynoszącą 2500 zł/t, oleju opałowego 6,12 zł/l oraz energii w nocnej strefie G12w na poziomie 0,66 zł/kWh. Założyliśmy sprawność kotła na pellet wynoszącą 82%, kotła olejowego 89% oraz ogrzewania elektrycznego 95%. Takie zestawienie uwzględnia, że nie cała energia zawarta w paliwie trafia do instalacji grzewczej.
Przy tych założeniach najniższy koszt uzyskania 1 kWh użytecznego ciepła zapewnia olej opałowy – około 0,64 zł. Dla pelletu wynik wynosi około 0,65 zł/kWh, a dla prądu pobieranego wyłącznie w nocnej strefie G12w około 0,69 zł/kWh. Olej jest więc tańszy od pelletu o około 1 grosz na każdej kWh ciepła, natomiast różnica między pelletem a nocnym prądem wynosi około 4 groszy. Śmiało więc można powiedzieć, że pellet rozgościł się na podium najdroższych źródeł ciepła i możliwe, że trochę tam zabawi.
Pellet trafia do grupy drogich źródeł. Pytanie brzmi: czy na stałe?
Wynik nie oznacza, że ogrzewanie olejowe jest najlepszym wyborem dla każdego budynku. Pokazuje jednak, że przy cenie 2500 zł/t pellet przestaje być oczywistym tanim paliwem i zaczyna konkurować kosztowo z rozwiązaniami uznawanymi dotąd za bardzo drogie. Pół żartem, pół serio to nie jest jeszcze tak źle. Przy taryfie G11 i cenie energii wynoszącej 1,04 zł/kWh koszt ciepła z kotła elektrycznego wzrósłby już do około 1,09 zł/kWh, a do tego poziomu kotły na pellet nie aspirują. Ale przy cenie ok. 4200 zł/t już jak najbardziej.
Teraz krótki przykład – bez uwzględniania sprawności pozostałych części systemu grzewczego. Dla domu potrzebującego rocznie 15 000 kWh ciepła koszt paliwa wyniósłby około 9550 zł w przypadku oleju, 9690 zł dla pelletu i 10 420 zł przy energii pobieranej wyłącznie w nocnej strefie G12w. Ostatni wariant wymaga jednak odpowiedniego bufora, ogrzewania akumulacyjnego lub sterowania pozwalającego przesunąć niemal całe zużycie na tańsze godziny. W rzeczywistym budynku część energii może zostać pobrana w droższej strefie, podnosząc roczny rachunek.
Czy pellet powtarza historię oleju?
Olej opałowy zyskał popularność między innymi dzięki wygodzie użytkowania i korzystniejszemu opodatkowaniu niż paliwa silnikowe. Miał bowiem preferencyjną akcyzę. Z czasem rynek został jednak objęty dodatkowymi wymogami, kontrolami i systemem nadzoru, między innymi ze względu na próby wykorzystywania niżej opodatkowanego paliwa niezgodnie z przeznaczeniem. Jego cena pozostała też silnie uzależniona od rynku ropy, kursów walut i podatków.
Pellet ma inny profil technologiczny i środowiskowy, ale mechanizm utraty przewagi może być podobny. Rosnące koszty surowca, suszenia, produkcji, certyfikacji, transportu i dystrybucji mogą sprawić, że paliwo nadal będzie odnawialne, lecz przestanie być tanie. Nasze porównanie pokazuje, że dawne wyobrażenie o pellecie jako ekonomicznym kompromisie wymaga ponownego przeliczenia. I refleksji.
Pellet nie jest olejem opałowym pod względem technologicznym ani emisyjnym. Może jednak stać się jego odpowiednikiem ekonomicznym – paliwem, które początkowo oferowało wyraźną przewagę, lecz wraz ze zmianą rynku znalazło się wśród droższych sposobów ogrzewania. Przy obecnych założeniach pytanie nie brzmi już, czy pellet jest z definicji tani, ale ile faktycznie kosztuje ciepło w konkretnym domu i przy lokalnej cenie paliwa.
Analiza własna redakcji GLOBENERGIA.
Wykorzystane źródła: URE, Ministerstwo Finansów, ENplus, cenniki sprzedawców energii i paliw, dane producentów pelletu.
Polecane
Pelletu w Polsce zaczyna brakować. Fabryki mogłyby produkować więcej, ale nie mają z czego
“Możemy mówić o aferze pelletowej”. Ministerstwo od dawna wiedziało, że ceny mogą wystrzelić
