Pellet w końcu się skończy. Nie ma planu dla kotłów w programie Czyste Powietrze

Tylko u nas
Wysokie ceny i problemy z dostępnością paliwa pokazują, że rynek pelletu nie jest z gumy. Produkcja zależy od ograniczonej ilości odpadów drzewnych. Czy państwo powinno dalej dotować kotły na pellet, dla których w końcu może zabraknąć paliwa? Wszystko wskazuje na to, że realnego planu w tej kwestii nie ma…

Wysokie ceny i problemy z dostępnością paliwa pokazują, że rynek pelletu nie jest z gumy. Produkcja zależy od ograniczonej ilości odpadów drzewnych. Czy państwo powinno dalej dotować kotły na pellet, dla których w końcu może zabraknąć paliwa? Wszystko wskazuje na to, że realnego planu w tej kwestii nie ma…

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Tylko u nas
Wysokie ceny i problemy z dostępnością paliwa pokazują, że rynek pelletu nie jest z gumy. Produkcja zależy od ograniczonej ilości odpadów drzewnych. Czy państwo powinno dalej dotować kotły na pellet, dla których w końcu może zabraknąć paliwa? Wszystko wskazuje na to, że realnego planu w tej kwestii nie ma…
  • Ograniczony surowiec, realne ryzyko. Pellet powstaje z odpadów drzewnych, których ilość zależy od kondycji przemysłu. Gdy przerób drewna spada, spada też dostępność paliwa i rośnie presja cenowa.
  • Dotacje bez twardych danych o podaży. Program wspiera kotły na pellet, ale brakuje jasnej informacji, ile paliwa Polska jest w stanie produkować w długim terminie. Bez tego trudno ocenić skalę bezpiecznego rozwoju rynku.
  • Audyt nie ochroni przed skokiem cen. Analizy opłacalności bazują na aktualnych stawkach paliwa. Gwałtowny wzrost cen pelletu może szybko zmienić rachunek ekonomiczny inwestycji.

Pellet w końcu się skończy… 

Zapytaliśmy MKiŚ oraz NFOŚiGW, czy istnieje szansa, aby rozpoczęto rozmowy nad ograniczeniem dotacji na kotły na pellet w programach termomodernizacyjnych. Wszystko przez ostatnie wysokie ceny pelletu oraz jego ograniczoną dostępność.

Zanim jednak przejdziemy do tej kwestii, wskażmy jedno kluczowe zagrożenie związane z pelletem, o którym zbyt rzadko się mówi. Otóż pellet produkuje się z odpadów drzewnych, których ilość jest ograniczona. Nie jest to tak jak z energią elektryczną, gdzie rozwój nowych mocy wytwórczych jest nieporównywalnie bardziej sensowny niż „moce w produkcji pelletu”. Dlaczego? Chodzi o to, że przemysł drzewny, meblarski i inne branże związane z przeróbką drewna nie mogą rozrastać się w nieskończoność, aby sprostać popytowi na pellet. To absurd.

Pytaliśmy zarówno MKiŚ, jak i Ministerstwo Energii, jak wygląda w Polsce potencjał produkcji pelletu – ile faktycznie Polska jest w stanie go wyprodukować. Od tego powinna być uzależniona liczba możliwych do montażu kotłów, z uwzględnieniem pewnego deficytu. Prawdopodobnie w pewnym momencie, gdy będziemy dochodzić do granicy wytrzymałości rynku, pellet stanie się tak drogi, że nikt nie będzie montował takich kotłów. Ale nie można na to liczyć – potrzebny jest plan. Odpowiedzi od rządu na ten moment nie dostaliśmy.

Czyste Powietrze i kotły na pellet – czy mają sens?

Kotły na pellet sprawdzają się w budynkach modernizowanych i ogólnie jest to rozwiązanie zdecydowanie bardziej ekologiczne niż jakikolwiek kocioł na węgiel czy źródła bezklasowe.

“Głównym celem Programu Czyste Powietrze jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń powietrza poprzez likwidację starych, wysokoemisyjnych źródeł ciepła – tzw. kopciuchów – i montaż nowoczesnych, niskoemisyjnych urządzeń grzewczych” – przekazało nam Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Ale to nie powinno być jedynym powodem. Mówimy tu o realnej sytuacji, w której im wyższa liczba kotłów na pellet, tym wahania na rynku będą stawać się dotkliwsze. Brak koniunktury w przemyśle drzewnym w połączeniu z niskimi temperaturami, jak w ostatnich tygodniach, sprawi, że użytkownicy będą mieć poważny problem. A jeżeli otrzymali dotację z programu Czyste Powietrze, a nagle trzeba będzie płacić tysiące złotych za pellet, to od razu pojawią się hasła o osobach „nabitych w kotły na pellet”. A to wszystko dlatego, że najwyraźniej nie ma planu dotyczącego rozwoju tego segmentu.

Skończona liczba odpadów drzewnych, a w konsekwencji pelletu, powinna oznaczać skończoną liczbę możliwych do zamontowania urządzeń grzewczych.

Przerzucenie odpowiedzialności na beneficjenta w programie Czyste Powietrze

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaznacza, że program Czyste Powietrze jest adresowany wyłącznie do osób fizycznych i daje im realną swobodę wyboru nowego źródła ogrzewania – takiego, które najlepiej odpowiada specyfice i potrzebom danego budynku. I w porządku, ale dotacja jest przyznawana (a przynajmniej wypadałoby, żeby tak było) w poczuciu chociażby minimalnego zaufania do instytucji państwa.

Tak jak napisałem wcześniej – jeżeli taki kocioł nie dostarcza obiecanych korzyści, czyli nie tylko czystszego powietrza, ale także niższych rachunków, to kolejny kryzys w programie Czyste Powietrze mamy gotowy.

“W nowej wersji Programu wprowadzono obowiązek wykonania audytu energetycznego. Audyt pokazuje, jakie prace warto wykonać, aby dom zużywał mniej energii na ogrzewanie, co później obniża koszty jego utrzymania. Dzięki temu niezależnie od wybranego źródła ciepła inwestycja przynosi trwałe korzyści: dom potrzebuje mniej energii, zużywa mniej paliwa, a środowisko jest mniej zanieczyszczone” – argumentuje MKiŚ.

W podobnym tonie wypowiedział się NFOŚiGW. Ale od razu powiedzmy, gdzie leży problem. Audyt energetyczny nie uwzględnia tego, że za pół roku cena pelletu może znacząco wzrosnąć. Bierze pod uwagę aktualną cenę paliwa. A różnice mogą być istotne – zupełnie inaczej wygląda to w przypadku ustalonych cen energii elektrycznej. Tutaj rachunek jest bardziej przewidywalny.

“W ramach programu Czyste Powietrze wymiana nieefektywnego źródła ciepła jest poprzedzona audytem energetycznym, w którym wskazywane jest źródło ciepła dobrane przez audytora w uzgodnieniu z inwestorem (czyli wnioskodawcą). Wnioskodawca ma do wyboru źródła, na które w programie Czyste Powietrze przysługuje dofinansowanie - ich dobór zależy więc od wnioskodawcy i zaleceń audytu energetycznego” – informuje NFOŚiGW.

Termomodernizacja powinna mieć dobry plan

Nie jest to materiał mający straszyć użytkowników kotłów na pellet, a raczej podkreślenie ważnego aspektu transformacji w ogrzewnictwie. Nie chodzi tylko o to, aby zamontować setki kotłów na pellet, setki pomp ciepła czy ocieplić milion domów. Nie chodzi o liczby w statystykach i przymykanie oka na szczegóły – to one są tutaj kluczowe. I ważne jest, aby były to realizacje udane i dobrze zaprojektowane. 

Elektryfikacja ogrzewnictwa jest nieunikniona, ale są budynki i miejsca, gdzie lepiej jest zastosować kotły na pellet. Do pewnego stopnia, jeśli ktoś woli, niech montuje źródło właśnie na pellet (bo z drewnem to trochę inna bajka – ono jest dostępne i nie ma aż takiego problemu, a poza tym montuje się mniej kotłów zgazowujących drewno niż kotłów na pellet).

Ale trzeba mieć na to plan, którego najwyraźniej brakuje. I wychodzi na to, że hasła pojawiające się na forach internetowych, że będziemy robić z drewna trociny na pellet specjalnie, mogą mieć w sobie coś prawdziwego.

Opracowanie własne.

Ogrzewnictwo przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050-2100. Jak wtedy będzie wyglądać ogrzewanie budynków w Polsce?

Na jakich technologiach i źródłach ciepła będzie opierać się ogrzewnictwo przyszłości?*

Na jakich technologiach i źródłach ciepła będzie opierać się ogrzewnictwo przyszłości?*

Mowa zarówno o ogrzewaniu indywidualnym, jak i sieciach ciepłowniczych. Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA