Pierwsza aukcja offshore na Bałtyku – nie wszyscy wejdą do gry

Pierwsza aukcja offshore w Polsce wystartowała dziś rano tj. 17-go grudnia. To symboliczny moment dla rozwoju farm wiatrowych na Bałtyku. To ona zdecyduje po jakiej cenie prąd z morskich elektrowni trafi do systemu. Pierwsza w historii Polski aukcja offshore wystartowała 17 grudnia. To od jej wyniku zależy cena energii z Bałtyku oraz tempo realizacji projektów po 2030 roku. Wygrywa projekt, który zaproponuje najniższą cenę energii elektrycznej w aukcji malejącej. Oficjalne rozstrzygnięcie zostanie opublikowane najwcześniej 18 lub 19 grudnia.

Pierwsza aukcja offshore w Polsce wystartowała dziś rano tj. 17-go grudnia. To symboliczny moment dla rozwoju farm wiatrowych na Bałtyku. To ona zdecyduje po jakiej cenie prąd z morskich elektrowni trafi do systemu.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Pierwsza aukcja offshore w Polsce wystartowała dziś rano tj. 17-go grudnia. To symboliczny moment dla rozwoju farm wiatrowych na Bałtyku. To ona zdecyduje po jakiej cenie prąd z morskich elektrowni trafi do systemu. Pierwsza w historii Polski aukcja offshore wystartowała 17 grudnia. To od jej wyniku zależy cena energii z Bałtyku oraz tempo realizacji projektów po 2030 roku. Wygrywa projekt, który zaproponuje najniższą cenę energii elektrycznej w aukcji malejącej. Oficjalne rozstrzygnięcie zostanie opublikowane najwcześniej 18 lub 19 grudnia.
  • Pierwsza w historii Polski aukcja offshore wystartowała 17 grudnia.
  • To od jej wyniku zależy cena energii z Bałtyku oraz tempo realizacji projektów po 2030 roku.
  • Wygrywa projekt, który zaproponuje najniższą cenę energii elektrycznej w aukcji malejącej.
  • Oficjalne rozstrzygnięcie zostanie opublikowane najwcześniej 18 lub 19 grudnia.

Pierwsza aukcja offshore w Polsce. Co dzieje się dziś?

Aukcja organizowana przez Urząd Regulacji Energetyki odbywa się dziś, 17 grudnia 2025 r., w formie elektronicznej, za pośrednictwem Internetowej Platformy Aukcyjnej. Sesja rozpoczęła się o godzinie 8:00 i potrwa do 18:00. W tym czasie inwestorzy rywalizują o kontrakty, które przesądzą o losie drugiego etapu morskiej energetyki wiatrowej w Polsce, czyli projektów planowanych do uruchomienia po 2030 roku.

To pierwsza taka procedura w kraju. Wcześniejsze projekty offshore realizowane były poza mechanizmem aukcyjnym, na podstawie administracyjnie przyznanego wsparcia. Teraz rynek wchodzi w nową, bardziej konkurencyjną fazę.

Jak działa aukcja i jak kształtuje się cena energii?

Zasada aukcji jest prosta, choć stawka wyjątkowo wysoka. Wygrywa ten projekt, który zaproponuje najniższą cenę energii elektrycznej. Cena maksymalna, ustalona wcześniej przez regulatora, nie jest stawką sprzedaży energii, lecz jedynie punktem wyjścia do licytacji. Aukcja ma charakter malejący, a inwestorzy konkurują w jednym koszyku.

W 2025 roku Urząd Regulacji Energetyki wyznaczył zróżnicowane ceny maksymalne w zależności od lokalizacji projektów na morzu. Mieszczą się one w przedziale od 485,71 zł/MWh do 512,32 zł/MWh. To od tych poziomów uczestnicy schodzą w dół, walcząc o zwycięstwo. Ostateczne ceny, po jakich energia z Bałtyku będzie sprzedawana, poznamy dopiero po rozstrzygnięciu aukcji.

CfD, czyli kontrakt różnicowy

Zwycięzcy aukcji podpiszą z państwem kontrakty różnicowe, czyli mechanizm wsparcia znany jako CfD. To właśnie on sprawia, że inwestycje warte dziesiątki miliardów złotych mogą w ogóle dojść do skutku. Inwestor sprzedaje energię po cenie ustalonej w aukcji. Jeśli rynkowa cena energii spadnie poniżej tego poziomu, państwo dopłaca różnicę, zapewniając stabilność przychodów. Gdy jednak ceny na rynku wzrosną ponad poziom kontraktowy, nadwyżka wraca do państwa. 

Kto walczy o kontrakty na Bałtyku?

Do dzisiejszej aukcji zgłoszono projekty trzech największych graczy. Orlen stawia na projekt Baltic East o mocy 1 GW, zlokalizowany na wysokości Łeby. Koszt tej inwestycji szacowany jest na około 20 mld zł. PGE poprzez spółkę PGE Baltica oferuje projekt Baltica 1 o mocy około 0,9 GW, położony około 80 kilometrów od brzegu, na Ławicy Środkowej. W przypadku wygranej farma ma ruszyć do końca 2032 roku.

Największą moc do aukcji zgłosiła Polenergia wspólnie z norweskim Equinorem. Projekt Bałtyk 1 ma dysponować mocą 1560 MW i jest zlokalizowany dalej od lądu, co zwiększa koszty inwestycyjne, ale jednocześnie przekłada się na lepszy współczynnik wykorzystania mocy. To właśnie dla tego projektu ustalono najwyższą cenę maksymalną. Łącznie rywalizacja toczy się o około 3,5 GW nowych mocy na morzu.

Symbolika pierwszej aukcji offshore w naszym kraju jest podkreślona jeszcze mocniej przez obecną sytuację sektora w Europie. Polska rozpoczyna aukcję offshore w momencie, gdy wiele państw Europy Zachodniej wycofuje się z podobnych przetargów. Rosnące koszty inwestycji, problemy w łańcuchach dostaw i niepewność regulacyjna sprawiają, że kolejne aukcje są anulowane lub odkładane. W tym samym czasie Polska staje się nowym liderem rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. To tutaj powstają nowe fabryki i to tutaj liderzy branży lokują swój kapitał.

Wyniki aukcji coraz bliżej

Choć aukcja trwa dziś do godziny 18:00, rynek nie pozna wyników od razu. Urząd Regulacji Energetyki zapowiedział, że oficjalne rozstrzygnięcie zostanie opublikowane najwcześniej 18 lub 19 grudnia. To wtedy okaże się, które projekty przejdą do realizacji i po jakiej cenie energia z morskich farm wiatrowych zasili polski system elektroenergetyczny. O wszystkim będziemy informować na bieżąco.

Źródła: własne, URE

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia