PiS zapowiada wyjście Polski z ETS. Jacek Sasin: „To realny plan”

Prawo i Sprawiedliwość zapowiada przygotowanie ustawy, która miałaby wycofać przepisy wprowadzające system handlu emisjami ETS z polskiego porządku prawnego. Według polityków ugrupowania mechanizm ten nadmiernie obciąża energetykę i przemysł, a Polska powinna oprzeć swój miks energetyczny na węglu, atomie i ograniczonej roli OZE.

- PiS zapowiada złożenie projektu ustawy, który ma usunąć z polskiego porządku prawnego przepisy wprowadzające system handlu emisjami ETS.
- Według Jacka Sasina ETS nadmiernie obciąża energetykę i przemysł, a planowane rozszerzenie systemu ETS2 może zwiększyć koszty życia Polaków.
- W wizji PiS polski miks energetyczny powinien opierać się głównie na węglu i energetyce jądrowej, a odnawialne źródła energii mają pełnić jedynie rolę uzupełniającą.
PiS chce wycofać przepisy wprowadzające ETS
Podczas konferencji poświęconej propozycjom dla sektora energetycznego poseł Jacek Sasin zapowiedział przygotowanie projektu ustawy, która miałaby usunąć z obiegu prawnego przepisy wprowadzające w Polsce system ETS. Chodzi o ustawę z 2015 roku, która stanowi podstawę funkcjonowania europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO₂ w krajowej energetyce.
Jak podkreślił polityk, przyjęcie takiego rozwiązania oznaczałoby brak podstaw prawnych do dalszego funkcjonowania systemu ETS w Polsce.
– Zamierzamy złożyć projekt ustawy o wycofaniu tej ustawy z obiegu prawnego, co sprawi, że nie będzie podstaw do utrzymywania ETS w Polsce – powiedział Jacek Sasin.
Były minister aktywów państwowych zaznaczył, że zapowiedź wyjścia z systemu ETS nie jest jedynie elementem politycznej retoryki. Jak przekonywał, jest to konkretny plan związany z deklaracją Przemysława Czarnka, którego Prawo i Sprawiedliwość przedstawia jako swojego kandydata na premiera po kolejnych wyborach parlamentarnych.
„ETS przygniata energetykę i przemysł”
W ocenie polityków PiS system handlu emisjami CO₂ stanowi poważne obciążenie dla gospodarki. Sasin przekonywał, że mechanizm ten negatywnie wpływa przede wszystkim na sektor energetyczny oraz przemysł energochłonny. Zdaniem posła szczególnie problematyczne jest planowane rozszerzenie systemu, czyli ETS2. Nowy mechanizm ma wejść w życie w 2028 roku i objąć kolejne obszary gospodarki, w tym transport oraz budownictwo. Rozszerzenie systemu przełoży się bezpośrednio na wzrost kosztów życia Polaków, ponieważ opłaty za emisje zostaną przeniesione na ceny paliw czy ogrzewania budynków.
Węgiel, atom i OZE jako trzy filary energetyki
Podczas konferencji polityk przedstawił także wizję miksu energetycznego, który według PiS powinien być podstawą bezpieczeństwa energetycznego kraju. W jego ocenie Polska powinna zachować zrównoważony system oparty na trzech głównych filarach.
Pierwszym z nich ma być węgiel, który jak argumentował Jacek Sasin, pozostaje najważniejszym krajowym zasobem energetycznym. Drugim filarem powinna być energetyka jądrowa, mająca zapewnić stabilne i niskoemisyjne źródło energii w przyszłości. Trzeci element miksu stanowić mają odnawialne źródła energii, jednak jedynie w roli uzupełniającej. Jak zaznaczył polityk, Polska nie powinna obecnie zwiększać publicznych inwestycji w rozwój OZE.
Jeżeli chodzi o węgiel, to warto wspomnieć, że rodzime zasoby węgla brunatnego wyczerpiemy za ok. 20 lat. Pokłady węgla kamiennego są oczywiście większe, ale wydobycie jest bardzo kłopotliwe. Powrót do węgla na pierwszym filaru miksu oznacza zatem import surowca i uzależnienie się od gospodarek, które go nam będą dostarczać.
PiS krytykuje dalszą rozbudowę OZE
Zdaniem Jacka Sasina sektor odnawialnych źródeł energii w Polsce jest już znacząco rozwinięty. W jego opinii dalsza rozbudowa wymagałaby ogromnych nakładów finansowych na rozbudowę infrastruktury energetycznej, a dalsza rozbudowa tego sektora oznaczałaby konieczność kosztownych inwestycji w sieci przesyłowe i magazynowanie energii. Jak podkreślił, środki te powinny zostać skierowane przede wszystkim na rozwój energetyki jądrowej oraz utrzymanie infrastruktury węglowej.
OZE tylko na zasadach rynkowych
Sasin zaznaczył również, że inwestycje w odnawialne źródła energii powinny odbywać się przede wszystkim na zasadach rynkowych. Jego zdaniem państwo nie powinno w dalszym ciągu wspierać rozwoju OZE poprzez system dopłat. Jak stwierdził, osoby lub firmy zainteresowane inwestowaniem w odnawialne źródła energii powinny mieć taką możliwość, jednak bez finansowego wsparcia ze strony państwa. W tym kontekście polityk przywołał przykład Stanów Zjednoczonych, które – według jego słów – odchodzą od publicznego dotowania rozwoju OZE.
Czarnek zapowiada odejście od Zielonego Ładu
Temat wyjścia z systemu ETS pojawił się wcześniej również w wypowiedziach Przemysława Czarnka. Podczas konwencji PiS w Krakowie polityk zapowiedział, że Polska powinna zdecydowanie sprzeciwić się unijnej polityce klimatycznej. W jego opinii polskie władze powinny w Brukseli wypowiedzieć nie tylko system ETS, lecz także rozwiązania związane z Zielonym Ładem oraz polityką promującą odnawialne źródła energii. Czarnek przekonywał, że Polska powinna opierać swoją energetykę przede wszystkim na krajowych zasobach surowcowych, w tym węglu.
Rząd: wyjście z ETS oznaczałoby wyjście z UE
Propozycje przedstawione przez polityków PiS spotkały się z ostrą reakcją rządu. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska stwierdziła, że opuszczenie systemu ETS w praktyce oznaczałoby wyjście Polski z Unii Europejskiej.
Jak podkreśliła, rząd nie zamierza podejmować takich działań, ponieważ nie ma na to zgody ani społeczeństwa, ani obecnej większości parlamentarnej. Jej zdaniem zamiast opuszczać system, Polska powinna dążyć do jego modyfikacji tak, aby lepiej odpowiadał na potrzeby krajowej transformacji energetycznej. Przykładem takich działań było już przesunięcie wejścia w życie systemu ETS2 z 2027 na 2028 rok, co ma dać więcej czasu na modernizację systemów ogrzewania w gospodarstwach domowych.
Źródła: Forum Energii, Myśląc Polska - Alternatywa 2.0: Model energetyki dla niskich cen energii w Polsce










