Farma Bomhofsplas jest największą instalacją zarówno w Europie jak i poza Chinami. Składa się z 72 tys. modułów w orientacji wschód- zachód. – Jestem przekonany, że taka orientacja jest najbardziej uzasadniona z punktu widzenia wydajności i stabilności pracy instalacji. Wykorzystujemy ten system od samego początku – powiedział Willem Biesheuvel, menedżer projektu pływającej farmy fotowoltaicznej w Groenleven. – Naszym zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie pod względem zarządzania serwisem kabli, stabilności, kotwiczenia instalacji oraz aspektów ekologicznych. W naszych projektach nie stosujemy innej orientacji – dodał.

Jak wyjaśnia przedstawiciel spółki,  pozwala to lepiej radzić sobie z wpływem wiatru i fal. Instalacje są zamontowane na czterech pływakach i posiadają stalową ramę przypominającą dach. Taka konstrukcja utrzymuje 16 modułów – 8 w orientacji na wschód i 8 na zachód. – W ten sposób wiatr nie może wpłynąć na pracę instalacji – powiedział Biesheuvel dodając, że elektrownia zajmuje powierzchnię jedynie 24 hektarów. – W przypadku instalacji lądowych o orientacji południowej projekt takiej skali zajmowałby znacznie większy obszar – stwierdził.

Według przedstawiciela inwestora kolejną zaletą takiego rozwiązania jest konieczność posiadania tylko jednego kabla średniego napięcia umożliwiającego połączenie instalacji pływającej z siecią, co przełoży się na bardziej optymalne wyprowadzenie mocy. Prąd wyprodukowany z farmy Bomhofsplas będzie dostarczany lokalnym mieszkańcom i firmom.

W lipcu 2020 r. niemiecka spółka Baywa re sprzedała elektrownię konsorcjum składającym się z lokalnego funduszu transformacji energetycznej Energiefonds Overijssel, Blauwvinger Energie oraz prywatnego inwestora. Budowa instalacji rozpoczęła się w lutym 2020 r.

Groenleven zbudował już instalację pływającą o mocy 14,5 MW w pobliżu Zwolle, o mocy 2 MW Weperpolder oraz o mocy 8 MW Tynaarlo. Wszystkie elektrownie znajdują się w Holandii, która posiada 52 tys. hektarów, które zajmują płytkie wody śródlądowe, przez co kraj ten ma bardzo dobre warunki do rozwoju pływających farm fotowoltaicznych.

Według ekspertów Fitch Solutions rosnące zainteresowanie inwestorów tego rodzaju jednostkami wytwórczymi wpłynie na pojawienie się nowych projektów na całym świecie. Jak wynika z ich prognoz, do 2025 r. powstaną pływające instalacje fotowoltaiczne o mocy prawie 10 GW. Wiodącą rolę w będą pełniły rynki azjatyckie, w szczególności w Chinach, Korei Południowej, Indiach, Tajlandii i Wietnamie. Mimo, że technologie pływających farm wiatrowych są wykorzystywane od ponad 10 lat to obecnie moc zainstalowana w takich instalacjach nie przekracza 3 GW, a więc o wiele mniej niż moc wszystkich elektrowni słonecznych. Wynika to z wysokich kosztów inwestycji. Inwestorzy pokładają nadzieję w efekcie skali, który przełoży się na taniejące koszty instalacji.

Źródło: PV Magazine/PV-Tech.org

Redakcja GLOBEnergia