Rok 2015 mający być rokiem wielkich osiągnięć i wyprowadzenia firmy SunEdison na szczyt firm deweloperskich w branży oze okazał się być czasem nie do przeskoczenia rozpoczynającym wielki upadek firmy.

 
Świat usłyszał o firmie SunEdison w roku 2013, w momencie zrealizowania przez dewelopera projektów elektrowni fotowoltaicznych o łącznej mocy ponad 500 MW. W roku 2014 osiągnięty wynik został podbity dwukrotnie osiągając poziom 1 048 MW, co umożliwiło zostawienie daleko w tyle dwóch głównych do tej pory graczy: firmy First Solar oraz SunPower. SunEdison miał jednak szersze perspektywy i wyższe cele, dlatego rok 2015 miał doprowadzić do przekroczenia pułapu 2 000 MW realizując projekty wykorzystujące również energetykę wiatrową. Jednakże, plan się nie powiódł.
 
Już w trzecim kwartale 2015 roku stało się jasne, że coś jest nie w porządku, jednak dopiero niedawno sytuacja uległa wyklarowaniu. Projekty na Hawajach oraz Indiach zostały zawieszone ze względu na brak wystarczających funduszy na kontynuację budowy. Firma ogłosiła 11 poziom upadłości, lecz z myślą o dokończeniu rozpoczętych projektów w 2016 oraz do zapewnienia odpowiedniej płynności finansowej pozwalającej na wyjście ze stanu bankructwa SunEdison zabezpieczyło 300 mln $ w fundusz DIP. 
 
Ahmad Chatila dyrektor generalny SunEdison następująco skomentował sytuację: „Nasza decyzja o rozpoczęciu restrukturyzacji nadzorowanej przez sąd była trudnym, lecz ważnym krokiem do rozwiązania naszych problemów związanych z płynnością finansową. Rozpoczęty proces pozwoli nam złapać równowagę oraz zmniejszyć debet, dostarczając przy tym okazji do rozwijania firmy poprzez skupienie się na naszych głównych atutach. To również ułatwi naszą dalszą pracę nad transformacją firmy w bardziej stabilną, efektywną spółkę (…). Jako rezultat tego procesu, mamy nadzieję na jeszcze lepszą pozycję SunEdison w perspektywie długoterminowej, aby wykorzystać nasze możliwości w sektorze energii odnawialnych w kwestii klientów, partnerów biznesowych oraz pracowników.”
 
Źródło: pv-tech.org