Polacy popierają inwestycje w OZE w dobie rosnących cen energii

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

ustawa oze

Na wyniki badań powołuje się „Rzeczpospolita”. Sondaż został przeprowadzony 11-13 października. 63 proc. respondentów uważa, że rząd odpowiada za podwyżki cen energii, 28 proc., że Unia Europejska, 28 proc. – firmy energetyczne, 19 proc. – podmioty zagraniczne (m.in. Rosja). Gazeta informuje, że badane osoby mogły wskazać więcej niż jedną odpowiedź.

Obecnie trwa spór polityczny w związku z wysokimi cenami energii i gazu. Opozycja obwinia rząd, który niewystarczająco inwestował w nowe technologie energetyczne oraz nie wywiązał się z wprowadzenia rekompensat. Nieodpowiednio są wykorzystywane środki z budżetu pochodzące z opłat za emisję CO2. Z puli 25 mld zł tylko 1 mld zł przeznacza się na inwestycje w energetykę.

W badaniu IPSOS zapytano Polaków o dalsze kroki w walce ze wzrostem cen energii. 62 proc. respondentów wskazało, że odpowiedzią powinny być inwestycje w OZE, 25 proc. – wręcz przeciwnie. W kolejnym pytaniu o zmiany w energetyce 83 proc. respondentów poparło inwestycje w OZE. Na kolejnym miejscu znalazła się obniżka podatków (82 proc.) oraz wciśnięcie „hamulca” dla cen energii i wsparcie dla obywateli (65 proc.). Najmniej popularnym rozwiązaniem jest opóźnienie wdrażania Europejskiego Zielonego Ładu (39 proc.) oraz większy import gazu z Rosji (45 proc.). Co ciekawe, 58 proc. sądzi, że kraj powinien przyspieszyć działania na rzecz budowy elektrowni jądrowej.

Non paper – Polska będzie wzywać UE o pilne działania

Minister Klimatu i Środowiska Michał Kurtyka poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że w ramach tzw. non paper, będzie apelował o pilne działania UE w zakresie wzrostu cen energii. Polska będzie postulowała w liście skierowanym do KE o obowiązkowe magazynowanie gazu, reformę systemu ETS, ochronę osób zagrożonych ubóstwem energetycznym oraz o sprawdzenie, czy Gazprom nie nadużywa swojej pozycji. Gaz jest kluczowym elementem wpływającym na  cenę energii, gdyż jego wyższa cena przekłada się na koszty produkcji energii elektrycznej.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało w poprzednim tygodniu kilka instrumentów wsparcia dla odbiorców wrażliwych. Dopłaty do rachunków będą obejmować gospodarstwa domowe, które znalazły się na granicy ubóstwa energetycznego. Premier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że w 2022 roku na dopłaty do prądu rząd przeznaczy co najmniej 1,5 mld zł, ale w kalkulacjach budżetowych dopuszcza wydatki na poziomie 3 a 5 mld zł.

Redakcja: Patrycja Rapacka, Źródło: Rzeczpospolita/Wprost/WNP

Zobacz również