Polacy ruszyli po dodatki. Nawet 50%-owy wzrost kotłów węglowych

Dodatek węglowy w wysokości 3 tys. zł ma wspomóc budżety gospodarstw domowych, których źródłem ogrzewania jest węgiel lub paliwa węglopochodne. W związku z dofinansowaniem dochodzi do szeregu nadużyć, co zmusiło rząd do wprowadzenia regulacyjnej zasady – jedna dopłata na jeden adres. Polacy tłumnie udali się do urzędów w celu zmian deklaracji CEEB, w efekcie znacznie przybyło kotłów węglowych.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

dodatek węglowy

Dodatek węglowy będzie przysługiwał gospodarstwom domowym, dla których głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe – zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem, zawierającymi co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. W zaproponowanym rozwiązaniu nie ma kryteriów dochodowych, a dodatek będzie przysługiwał również gospodarstwom, które już zakupiły węgiel. Kwota 3 tys. zł pozwala na zakup około 1 tony węgla.

Warunkiem otrzymania dodatku będzie wpis lub zgłoszenie źródła ogrzewania do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Wnioski o wypłatę dodatku węglowego można składać do 30 listopada 2022 roku.

Wyłudzenia „na dzień dobry”. Gminy muszą weryfikować wnioski

Na potrzeby przyznawania dodatku węglowego przyjmuje się jako zasadę, że pod jednym adresem zamieszkania znajduje się jedno gospodarstwo domowe. W świetle niepokojących informacji o próbach wyłudzenia dodatków przez wnioskodawców „sztucznie” dzielących gospodarstwa domowe, rząd zdecydował o doprecyzowaniu przepisów poprzez wyraźne wskazanie, że jeden dodatek węglowy przysługuje na jeden adres zamieszkania.

Sprawdzanie informacji spadło na barki samorządów. W przypadku złożenia przez wnioskodawców kilku wniosków na jeden adres zamieszkania, gmina powinna dokonać weryfikacji w celu ustalenia wnioskodawcy, który złożył wniosek jako pierwszy. Jednocześnie należy podkreślić, że organ rozpatrujący wniosek może zwrócić się do wnioskodawców o złożenie oświadczenia w przedmiocie.

Należy podkreślić też, że dodatek węglowy nie może być przyznany wnioskodawcy deklarującemu prowadzenie gospodarstwa w budynku niemieszkalnym (np. altanka działkowa, garaż), ponieważ w oczywisty sposób w takiej sytuacji nie jest spełniony warunek zamieszkiwania.

Rozmnożenie kotłów

Samorządowcy zaczęli alarmować o niepokojącym wzroście liczby kotłów węglowych. Polacy ruszyli tłumnie w celu zmiany deklaracji. Dziennikarze portalu Money.pl sprawdzili poziom wzrostów w konkretnych gminach. W niektórych miejscowościach liczba kotłów węglowych wzrosła nawet o 50 proc. Sprawdzono deklaracje w Warszawie. Stołeczny ratusz poinformował, że do końca czerwca złożone były 2164 deklaracje użytkowania kotłów na węgiel, bez podziału na klasę. Według stanu na 9 września tych urządzeń było już 3371. Czy oznacza to, że Polacy nie dopełnili obowiązku złożenia deklaracji do CEEB czy chcą otrzymać większe dodatki?

W Wałbrzychu sytuacja jest podobna, z tym, że w podobnym okresie kotłów opalanych na węgiel wzrosło o 27 proc.

 Ludzie zmieniają swoje wcześniejsze deklaracje i robią to w bezczelny sposób. Ostatnio przyszła pani i powiedziała, że chce zmienić dokument, bo jednak ma ogrzewanie na węgiel. Sprawdzamy, a tam jest jak byk napisane: ogrzewanie gazowe. Pytamy więc, co jest prawdą. Pani deklaruje, że to nie ona zgłaszała pierwszą wersję

Wiesław Sójka - Urząd Miejski w Wałbrzychu

Ostatecznie okazało się, że to ta sama pani złożyła pierwotną deklarację, którą – jak tłumaczyła – mógł ktoś podrobić.

Z kolei w przypadku Poznania, od 31 czerwca do 9 września liczba kotłów na węgiel wzrosła o 47 proc.

Z rozmów z mieszkańcami wynika, że Polacy deklarują korzystanie też z kotłów, których w praktyce nie używają.

Duża liczba wniosków, która została wcześniej złożona, jest poprawiana ze względu na występujące źródło ciepła

Paulina Chełmińska - Urząd Miejski w Gdańsku.

Warto przypomnieć, że w deklaracjach CEEB składa się informacje o głównym źródle ogrzewania. Eksperci podnoszą problem pomocy, która może w efekcie nie trafić do najbardziej potrzebujących. 

Źródło: money.pl, Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Zobacz również