Polska gazową potęgą? Biometan może pokryć jedną czwartą zużycia gazu!

Czy Polska stanie się niezależnym energetycznym gigantem dzięki biometanowi? Zdaniem ekspertów branży potencjał jest ogromny, a kluczem są krajowe bioodpady.

- Polska mogłaby produkować aż 5 mld m³ biometanu rocznie z 150 mln ton bioodpadów, pokrywając ponad jedną czwartą krajowego zapotrzebowania na gaz. Pozwoliłoby to uniezależnić kraj energetycznie i ekologicznie zagospodarować odpady.
- Obecnie Polska mocno odstaje od europejskich liderów – nie posiada ani jednej biometanowni podłączonej do sieci gazowej.
- Sektor czeka na nowelizację ustawy o OZE, która wprowadzi regulacje i mechanizmy wsparcia dla dużych instalacji biometanowych oraz ułatwi finansowanie inwestycji przez NFOŚiGW.
Ogromny potencjał ukryty w bioodpadach
Polska dysponuje aż 150 milionami ton bioodpadów rocznie, głównie pochodzących z rolnictwa, hodowli oraz przemysłu spożywczego. Zdaniem Artura Zawiszy, prezesa Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego (UPEBBI), można z nich produkować około 5 miliardów m³ biometanu rocznie, co stanowi ponad jedną czwartą krajowego zapotrzebowania na gaz. – Biometan jest gazem odnawialnym i pochodzi wyłącznie z krajowych zasobów. Nie musimy go importować ani ze wschodu, ani z zachodu – mówił podczas debaty biometanowej na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Według Zawiszy, biometan może skutecznie wypełnić lukę po gazie z Rosji, trwale uniezależniając Polskę od dostaw zewnętrznych. – Jest to idealne rozwiązanie z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego oraz ochrony środowiska, gdyż produkcja biometanu jednocześnie rozwiązuje problem utylizacji odpadów – zaznaczył prezes UPEBBI.
Dlaczego Polska wciąż marnuje swój potencjał?
Jerzy Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki, zauważył podczas debaty, że Polska znacząco odstaje od europejskich liderów w sektorze biogazu i biometanu. W naszym kraju funkcjonuje jedynie nieco ponad 400 biogazowni, podczas gdy w Niemczech ich liczba sięga aż 10 tysięcy. Francja posiada około 1700 biometanowni, a Polska – żadnej, która byłaby podłączona do sieci gazowej.
Steinhoff zwrócił uwagę na kluczową rolę biogazowni w stabilizacji krajowego systemu elektroenergetycznego oraz możliwość skraplania biometanu, który mógłby być wykorzystywany podobnie jak LNG w energetyce, ciepłownictwie czy transporcie. – To technologia z ogromnym potencjałem, a jednak wciąż niedoceniana w Polsce – stwierdził.
Bez regulacji i wsparcia nie ruszymy z miejsca
Artur Zawisza zaznaczył, że aby Polska mogła rozwinąć sektor biometanowy, potrzebne są odpowiednie regulacje prawne oraz system wsparcia. Dotychczasowe przepisy wspierały jedynie niewielkie instalacje biometanowe o mocy poniżej 1 MW. Nowelizacja ustawy o OZE, której uchwalenie planowane jest w najbliższych miesiącach, wprowadzi długo wyczekiwane mechanizmy dla dużych instalacji, co powinno przyspieszyć rozwój branży.
– Bez tej nowelizacji sektor pozostanie nierozwinięty, a nam zależy na tym, aby stać się jednym z liderów biometanu w Europie – podkreślił prezes UPEBBI. Zawisza wskazał również na istotną rolę Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który planuje co najmniej pięć różnych ścieżek finansowania inwestycji w instalacje biogazowe i biometanowe.
Wszystko wskazuje na to, że Polska może sięgnąć po ogromne korzyści płynące z rozwoju biometanu. Warunkiem pozostaje jednak szybkie przyjęcie odpowiednich regulacji i systemu wsparcia. Czy tym razem uda się wykorzystać potencjał, który już od lat marnuje się pod naszymi nogami?
Źródło: PAP MediaRoom










