WindEurope to platforma monitorująca wielkość produkcji energii elektrycznej z wiatru w krajach europejskich. Zestawienia z ostatnich dni potwierdzają dobre warunki dla rozwoju tej branży w Polsce. Wczoraj pod względem wyprodukowanej energii w ciągu dnia ustąpiła jedynie Niemcom, Hiszpanii i Francji.

Wiatraki w Polsce wyprodukowały 10 lutego 94 GWh energii, co pozwoliło na pokrycie 23% krajowego zapotrzebowania!

To już drugi raz w tym roku kiedy piszemy o wysokim miejscu naszego kraju w europejskim rankingu energii wyprodukowanej z turbin wiatrowych. Pierwszy raz pisaliśmy o tym w pierwszych dniach 2019 roku.

Pod względem ilości wyprodukowanej energii w ciągu dnia, Polska ustąpiła 2 stycznia jedynie Niemcom i Hiszpanii. Padła wtedy imponująca wielkość – 111 GWh! Tego dnia energetyka wiatrowa pozwoliła na pokrycie 23% krajowego zapotrzebowania na energię!

Podobnie było w pierwszym dniu Nowego Roku. Polska również znalazła się na trzeciej lokacie, z wynikiem 110 GWh wyprodukowanej energii elektrycznej. Energia z wiatru pokryła 31% zapotrzebowania Polski na energię. Wyżej w rankingu znalazły się tylko Niemcy i Wielka Brytania.

Co by było, gdyby nie ustawa odległościowa?

Wprowadzona w czerwcu 2016 roku ustawa odległościowa wprowadziła restrykcyjne zasady minimalnej odległości farm wiatrowych od zabudowań. To własnie m. in ten przepis spowodował wyraźne zahamowanie rozwoju branży wiatrowej. Teraz pojawiła się szansa, że zasada 10H zostanie zniesiona w efekcie zmian w zapisach ustawy nad którą obecnie trwają ministerialne prace.

Sytuacja na rynku cen energii elektrycznej jest niepewna. Trudno jest też wierzyć, że uciekniemy przed długoterminowym wzrostem cen energii z elektrowni konwencjonalnych.

Czy zniesienie zasady 10H dla turbin wiatrowych może być szansą na rozwój energetyki wiatrowej i tańszą energię?

W rozmowie z GLOBEnergią, Marek Przychodzeń – prezes EIDOS skomentował sytuację.

Parę dni temu zwolniono z Ministerstwa Energii dyrektora Kaźmierskiego, który obiecywał branży, że zasada 10H zostanie w jakiś sposób ograniczona. Teraz słyszymy, że ma być ograniczona do projektów społecznie akceptowalnych, informuje Marek Przychodzeń. Pojawia się pytanie, co to znaczy. Wszystko będzie kwestią konkretnych zapisów w ustawie, bo jak najbardziej dla polskiego przemysłu ten zapis byłby dobry. Sam znam klientów którzy chętnie na nieużytkach postawiliby duży wiatrak, dlatego zmiana ustawy odległościowej jest tak ważna. Pozostaje nam czekać na decyzje rządu.

Jest duża szansa na to, że już w tym roku przekonamy się, jakie przełożenie na realne ceny energii z wiatraków mają ceny energii jakie projekty wiatrowe wynegocjowały na aukcjach chociażby z 2018 roku. Jeśli dodatkowo ustawa zmieni się na korzyść branży i uwolni dodatkowe obszary pod turbiny wiatrowe może się okazać, że szansa na uniezależnienie się od wzrastających cen energii leży właśnie w energetyce odnawialnej! To byłby dobry i namacalny przykład oraz argument za tym, by dać szansę energii z OZE. Czekamy na efekty!

Redakcja GLOBEnergia