Polska osiągnie 60 GW w fotowoltaice szybciej, niż nam się wydaje?

Czy Polska naprawdę zmierza w stronę słonecznej potęgi Europy? Najnowsze prognozy pokazują, że tempo rozwoju fotowoltaiki nie tylko nie słabnie, ale może utrzymać się jeszcze przez wiele lat. Sprawdzamy, ile mocy PV faktycznie przybywa i jak bardzo zmieni to polski miks energetyczny.

Czy Polska naprawdę zmierza w stronę słonecznej potęgi Europy? Najnowsze prognozy pokazują, że tempo rozwoju fotowoltaiki nie tylko nie słabnie, ale może utrzymać się jeszcze przez wiele lat. Sprawdzamy, ile mocy PV faktycznie przybywa i jak bardzo zmieni to polski miks energetyczny.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Czy Polska naprawdę zmierza w stronę słonecznej potęgi Europy? Najnowsze prognozy pokazują, że tempo rozwoju fotowoltaiki nie tylko nie słabnie, ale może utrzymać się jeszcze przez wiele lat. Sprawdzamy, ile mocy PV faktycznie przybywa i jak bardzo zmieni to polski miks energetyczny.
  • Na koniec 2025 roku moc PV w Polsce przekroczyła 24 GW i stanowi już jedną trzecią całego systemu. Według prognoz granica 30 GW zostanie przekroczona już w 2026 roku.
  • Analitycy GlobalData zakładają coroczne przyrosty rzędu 3-4 GW aż do początku lat 30. Oznacza to ponad dwukrotne zwiększenie mocy względem dzisiejszego poziomu.
  • Udział węgla w mocy systemu ma wyraźnie spadać, podczas gdy PV i wiatr staną się jego filarem. Bez rozbudowy sieci i magazynów energii to tempo może jednak okazać się trudne do utrzymania.

Dynamiczny rozwój fotowoltaiki – stan obecny na koniec 2025 roku

Polska może dodawać od 3 do 4 GW mocy fotowoltaicznej rocznie przynajmniej do połowy następnej dekady. Taką ścieżkę rozwoju wskazuje londyńska firma konsultingowa GlobalData, analizując tempo inwestycji i krajowe regulacje. Prognozy sugerują, że rynek PV pozostanie jednym z najdynamiczniejszych segmentów polskiej energetyki.

Na koniec października 2025 roku moc zainstalowana w fotowoltaice wynosiła 24,2 GW. Dane te pochodzą z raportów Agencji Rynku Energii. Fotowoltaika odpowiadała w tym momencie za około 65% mocy odnawialnych źródeł energii, których łączna wartość wynosiła 37,2 GW. Jednocześnie instalacje PV stanowiły około 32% całkowitej mocy zainstalowanej w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, sięgającej 74,9 GW.

Podwojenie mocy z dużą nadwyżką

Według analizy GlobalData do końca 2035 roku Polska osiągnie 59,1 GW mocy w energetyce słonecznej. Oznacza to ponad dwukrotny wzrost względem obecnego poziomu, i to z wyraźnym zapasem. Taki scenariusz zakłada utrzymanie wysokiego tempa inwestycji jeszcze przez wiele kolejnych lat.

GlobalData prognozuje, że Polska doda około 3,7 GW mocy fotowoltaicznej już w 2025 roku. W latach 2026-2028 roczne przyrosty mają utrzymywać się na zbliżonym poziomie, pomiędzy 3,7 a 3,8 GW. Dopiero na początku lat trzydziestych tempo wzrostu zacznie stopniowo spadać, osiągając około 3,2 GW w 2034 roku i 3,1 GW w 2035 roku.

Zgodnie z tą ścieżką Polska przekroczy 30 GW mocy słonecznej już w 2026 roku. Poziom 40 GW kraj ma osiągnąć około 2030 roku, a 50 GW trzy lata później. Pod koniec 2035 roku dystans do granicy 60 GW wyniesie mniej niż 1 GW.

Fotowoltaika filarem polskich OZE

W dłuższej perspektywie energia słoneczna umocni pozycję dominującego źródła odnawialnego w Polsce. Dane GlobalData wskazują, że w 2035 roku fotowoltaika będzie odpowiadać za blisko 65% z około 91,5 GW mocy OZE w krajowym miksie. Żadne inne odnawialne źródło nie zbliży się do tego udziału.

Zdaniem analityków GlobalData kluczowe znaczenie mają duże projekty przemysłowe oraz dalsza ekspansja generacji rozproszonej. Ważnym czynnikiem pozostaje również zaktualizowany Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu, który wyznacza długoterminowe ramy rozwoju OZE. Równolegle kluczowe znaczenie mają inwestycje Polskich Sieci Elektroenergetycznych, umożliwiające przyłączanie coraz większych wolumenów zmiennej generacji do systemu.

Zmiany w polskim miksie energetycznym

Choć węgiel nadal odgrywa istotną rolę w polskim systemie energetycznym, jego znaczenie będzie systematycznie maleć. GlobalData zakłada spadek mocy wytwórczych opartych na węglu z około 32,2 GW w 2024 roku do około 20,5 GW w 2035 roku. Proces ten stopniowo zmienia strukturę krajowej energetyki. Należy też pamiętać, że w 2036 roku w gniazdkach ma popłynąć prąd z polskiego atomu. Czy tak się jednak stanie to już kwestia dyskusyjna. Dlatego zapraszamy do sekcji komentarzy.

Zdaniem ekspertów Polska zmierza w stronę bardziej zdywersyfikowanego miksu wytwórczego. Energia słoneczna i wiatrowa coraz wyraźniej przejmują rolę filarów systemu. Taki kierunek wzmacnia bezpieczeństwo dostaw i wspiera długoterminowe cele dekarbonizacji gospodarki.

Źródło: pv-magazine, GlobalData, ARE.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia