W połowie 2020 roku Komisja Europejska wskazała transformację energetyczną, jako jeden z głównych filarów strategii ożywienia gospodarki Unii Europejskiej po COVID-19. Informacja została przekazana w komunikacie Komisji Europejskiej w sprawie zaktualizowanych wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027 oraz planu na rzecz odbudowy.

W lipcu, po 4 intensywnych dniach negocjacji zakończył się szczyt Unii Europejskiej, poświęcony budżetowi na lata 2021-2027 i funduszowi odbudowy.

W sumie finansowy potencjał budżetu UE na kolejne lata ma wynieść 1,8 bln euro, z czego 750 miliardów euro będzie pochodziło z funduszu Next Generation – 390 miliardów euro w formie dotacji i 360 miliardów euro w formie pożyczek.

Zidentyfikowane przez KE obszary w ramach planu odbudowy wpisują się w plany Polski dotyczące zwiększenia efektywności energetycznej w sektorze budownictwa, obejmującą, zwiększenia znaczenia sektora odnawialnych źródeł energii w transformacji energetycznej, szczególnie energii wiatrowej i słonecznej oraz wsparcie inwestycji w infrastrukturę sieciową zwiększenie udziału OZE, rozwoju technologii, wsparcia dla infrastruktury gazowej i wytwarzania gazu, jako paliwa przejściowego.

Teraz poznajemy konkretny plan naszego kraju i sposób wydatkowania pieniędzy.

Ile otrzyma Polska i na co wyda pieniądze?

Z kalkulacji Komisji Europejskiej wynika, że z Funduszu Odbudowy Polsce ma przypaść 18,9 mld euro dotacji do 2022. Na dodatkowe 4,1 mld euro mamy szansę do 2023. Łącznie dla wszystkich krajów UE budżet przewiduje wypłatę 218,750 mld euro do 2021 roku i 93,750 do 2023.

– 25 % środków z nowej perspektywy unijnej dedykujemy celom klimatycznym – powiedziała Jarosińska-Jedynak.

PAP podaje, że minister zaznaczyła, że w nowych programach operacyjnych resort stawia na zieloną gospodarkę, pamiętając jednocześnie o innych kierunkach jak cyfryzacja, zdrowie czy szerokie wsparcie dla innowacyjności, które sprzyjają długofalowemu rozwojowi gospodarczemu w duchu sprawiedliwej transformacji.

Będzie wielki plac budowy inwestycji energetycznych?

Pod koniec sierpnia przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju mówili, że oprócz rozwoju odnawialnych źródeł energii, jednym z elementów systemu energetycznego, które wymagają takiej odbudowy są same sieci energetyczne i potrzeby związane z dostosowaniem ich standardu zmieniającej się energetyki.

Wśród potrzebnych inwestycji wymieniali reformę i poprawę sieci energetycznych w taki sposób, aby mogły w przyszłości wspierać transformację energetyczną i aby były przygotowane na przyjęcie ogromnych dawek mocy z morskich elektrowni wiatrowych.

Dużo mówiono wtedy o opomiarowaniu. Przez powstanie centralnego/krajowego systemu opomiarowania, będzie możliwa kontrola nad siecią. Dzięki takiej modernizacji będzie możliwy wgląd w to, w których miejscach w sieci jest nadmiar, a w których deficyt energii, a także w których częściach potrzebne jest magazynowanie energii, a gdzie powinny zostać przyłączone kolejne źródła.
Idąc nieco z inną stronę, do mediów docierały głosy o tym, że Ministerstwo Rozwoju wraz z Ministerstwem Klimatu chciałoby uwzględnić szereg innych kwestii, między innymi kwestie związane z termomodernizacją i zwiększania efektywności energetycznej budynków różnego typu.

Czy czekają nas spore inwestycje i wiele zmian na lepsze?

Źródło: PAP, GLOBEnergia.pl

Redakcja GLOBEnergia