Polska szykuje się na atom. W planach duża elektrownia i prawie 2 GW małych reaktorów SMR

Polska elektrownia jądrowa jeszcze nie właściwie nie istnieje, ale atom już wchodzi do planów pracy krajowej sieci. PSE uwzględniają nie tylko duże bloki w Choczewie, lecz także prawie 2 GW mocy netto w małych reaktorach SMR do 2040 roku. Czy polski atom będzie budowany od razu w dwóch prędkościach: wielkoskalowej i modułowej? Są pewne wątpliwości…

Polska elektrownia jądrowa jeszcze właściwie nie istnieje, ale atom już wchodzi do planów pracy krajowej sieci. PSE uwzględniają nie tylko duże bloki w Choczewie, lecz także prawie 2 GW mocy netto w małych reaktorach SMR do 2040 roku. Czy polski atom będzie budowany od razu w dwóch prędkościach: wielkoskalowej i modułowej? Są pewne wątpliwości…

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Polska elektrownia jądrowa jeszcze nie właściwie nie istnieje, ale atom już wchodzi do planów pracy krajowej sieci. PSE uwzględniają nie tylko duże bloki w Choczewie, lecz także prawie 2 GW mocy netto w małych reaktorach SMR do 2040 roku. Czy polski atom będzie budowany od razu w dwóch prędkościach: wielkoskalowej i modułowej? Są pewne wątpliwości…
  • PSE zakładają w analizach 1250 MW netto mocy z małych reaktorów SMR w 2036 roku oraz 1874 MW netto w 2040 roku. To nie gwarancja budowy, ale ważny sygnał, że SMR-y trafiają do realnego planowania sieci.
  • Duża elektrownia jądrowa w Lubiatowie-Kopalinie ma składać się z trzech reaktorów AP1000, a pełne uruchomienie projektu planowane jest przed 2040 rokiem.
  • Największym wyzwaniem nie są tylko same reaktory, ale cała infrastruktura wokół nich: przyłączenia, linie 400 kV, finansowanie, licencje, paliwo i akceptacja społeczna. Bez tego atom pozostanie planem na papierze, a nie stabilnym filarem KSE.

Na miejscu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej nie pracują jeszcze reaktory. W Lubiatowie-Kopalinie, w gminie Choczewo, trwa etap przygotowań: decyzje, pozwolenia, dokumentacja, badania lokalizacyjne i prace poprzedzające właściwą budowę. Ale w planach Polskich Sieci Elektroenergetycznych atom jest już traktowany jak przyszły element Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. I to w dwóch odsłonach: jako duża elektrownia jądrowa na Pomorzu oraz jako małe reaktory modułowe SMR.

Najciekawszy zapis dotyczy właśnie SMR-ów. W projekcie planu rozwoju PSE na lata 2027–2036 operator przyjmuje w analizach sieciowych 1250 MW netto mocy w małych reaktorach już w 2036 roku oraz 1874 MW netto w 2040 roku. To nie jest jeszcze gwarancja budowy, ale pokazuje, że mały atom zaczyna być uwzględniany w realnym planowaniu sieci.

Duży atom, czyli trzy bloki na Pomorzu

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000, każdy o mocy 1250 MWe brutto. Łącznie daje to 3750 MWe brutto. PSE w swoich analizach posługuje się jednak mocą netto, dlatego w tabeli dla 2040 roku przy dużych blokach jądrowych pojawia się wartość 3438 MW netto.

Trzeba tu doprecyzować ważną rzecz. Zapis PSE nie oznacza, że pierwszy duży blok pojawi się dopiero w 2040 roku. Operator wskazuje, że pierwszy blok jądrowy założono do uruchomienia pod koniec 2036 roku, a do 2040 roku ma nastąpić pełne uruchomienie elektrowni w Choczewie. Według aktualnego harmonogramu pierwszy blok ma ruszyć w 2036 roku, drugi w 2037 roku, a trzeci w 2038 roku.

Sieć trzeba przygotować wcześniej

Elektrownia jądrowa nie zaczyna się w dniu uruchomienia reaktora. Z punktu widzenia systemu elektroenergetycznego trzeba dużo wcześniej przygotować miejsce, w którym moc zostanie wprowadzona do sieci. PSE podaje, że w grudniu 2023 roku wydały Polskim Elektrowniom Jądrowym warunki przyłączenia dla źródeł jądrowych o łącznej mocy 3720 MW do nowej stacji 400 kV na północy kraju. W planie uwzględniono m.in. budowę stacji 400/110 kV Biebrowo, linii do Choczewa oraz nowej stacji 400 kV na zachód od Trójmiasta.

To pokazuje, że pierwsza elektrownia jądrowa to nie tylko trzy bloki. To także cały układ wyprowadzenia mocy, który musi powstać wcześniej, żeby energia z reaktorów mogła bezpiecznie trafić do KSE.

Energetyka przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050-2100 roku. Jak wtedy będzie wyglądać energetyka w Polsce? Weź udział w krótkiej ankiecie.

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Wybierz maksymalnie pięć odpowiedzi.

SMR-y wchodzą do planów, ale ostrożnie

PSE pisze, że lokalizacje SMR wynikają z wniosków o warunki przyłączenia oraz informacji od inwestorów. W planie wspomniano m.in. o czterech jednostkach o łącznej mocy brutto 1330 MW, dla których PSE wydały warunki przyłączenia w listopadzie 2024 roku. W praktyce chodzi o projekty małych reaktorów, które mają być lokalizowane bliżej przemysłu, dużych odbiorców energii albo aglomeracji.

Tu jednak trzeba zachować chłodną głowę. SMR-y są dziś technologią przyszłości, ale jeszcze nie technologią masowo sprawdzoną w energetyce zawodowej. Na świecie działają pojedyncze instalacje, m.in. rosyjska pływająca elektrownia Akademik Łomonosow oraz chiński reaktor HTR-PM w Shidao Bay. To jednak nadal wyjątki, a nie rynek działający w setkach lokalizacji.

Dlatego zapis PSE jest ważny, ale nie przesądza, że w 2036 roku wszystkie planowane jednostki będą pracowały dokładnie zgodnie z harmonogramem. Warunki przyłączenia, analizy sieciowe i deklaracje inwestorów to dopiero część drogi. Potrzebne są jeszcze licencje, finansowanie, łańcuch dostaw, paliwo, decyzje lokalizacyjne i akceptacja społeczna.

Atom w dwóch wersjach

Polski atom może więc rozwijać się dwutorowo. Nad Bałtykiem ma powstać duża elektrownia systemowa, która po pełnym uruchomieniu będzie jednym z największych stabilnych źródeł energii w kraju. Równolegle inwestorzy próbują budować ścieżkę dla mniejszych reaktorów, bardziej rozproszonych i potencjalnie bliższych przemysłowi.

Na razie pewniejsza jest duża elektrownia w Choczewie, bo ma określoną technologię, lokalizację i ścieżkę administracyjną. SMR-y pozostają bardziej obietnicą kolejnego etapu. Ale fakt, że PSE już wpisuje je do analiz sieciowych, jest sygnałem samym w sobie: mały atom przestał być wyłącznie prezentacją inwestorów, a zaczyna pojawiać się w planowaniu przyszłego KSE.

Źródła: PSE – projekt PRSP 2027–2036, PEJ, PAA, Ministerstwo Energii, IAEA, OECD NEA, OSGE.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia