Przełomowy moment w rozwoju OZE?

Według danych Ember, think tanku zajmującego się ochroną klimatu, skupiającego się na przyspieszeniu globalnej transformacji elektroenergetyczne, energia wiatrowa, słoneczna, wodna wraz z bioenergią wytworzyły 40% energii elektrycznej w Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2020 roku. Wyprzedziły tym samym paliwa kopalne, które stanowiły 34%.

Rezultatem zmiany trendu energetycznego jest spadek emisji dwutlenku węgla o 23% – 76 mln ton – w pierwszych sześciu miesiącach 2020 roku. Dave Jones, analityk ds. Energii elektrycznej w Ember, stwierdził, że jest to “symboliczny moment” wskazując, że dziewięć lat temu paliwa kopalne wytwarzały dwa razy więcej energii elektrycznej w UE niż źródła odnawialne.

Wykorzystanie OZE w krajach członkowskich UE

Należy zadać sobie pytanie: skąd ta nagła zmiana? Okazuje się, że z powodu COVID-19 zapotrzebowanie na energię elektryczną w UE spadło o 7%. Jednocześnie produkcja ze źródeł odnawialnych wzrosła o 11%, głównie za sprawą nowych instalacji wiatrowych i słonecznych. Udział w rynku energii wiatrowej zwiększył się z 13% w 2016 roku do blisko 21% w pierwszej połowie 2020 roku. Przykładowo, w Danii 64% energii elektrycznej pochodzi z wiatru i słońca.

Przyjrzyjmy się jak wygląda sytuacja w niektórych krajach członkowskich UE. W Portugalii wytwarzanie energii elektrycznej z węgla kamiennego spadło o rekordowe 95%, co spowodowało przesunięcie planowanego wyłączenia elektrowni węglowych na 2021 rok. W Hiszpanii produkcja węgla zmalała o 58%. W Niemczech produkcja energii z węgla również zmalała o 39%. Po raz pierwszy Polska wyprodukowała więcej energii elektrycznej z węgla niż  nasz zachodni sąsiad. Jednocześnie produkcja energii elektrycznej z węgla w Polsce była na takim samym poziomie co w pozostałych 25 państwach członkowskich UE łącznie!

Jedyny plus jest taki, że produkcja energii z węgla w Polsce spadła o 7,1 TWh. Jednocześnie wzrósł jednak import o 1,9 TWh.

Produkcja energii elektrycznej z węgla w Europie, źródło: ember-climate.org

Polska w tyle

W zeszłym tygodniu Polska ogłosiła plan ratunkowy dla górnictwa, które cierpi z powodu spadającego popytu, tańszych alternatyw i nagromadzonych strat finansowych. Polska nie ma harmonogramu wycofywania węgla oraz nie podpisała się jak dotąd pod unijnym celem neutralności klimatycznej do 2050 roku. Mimo to, Bruksela ustostępniła Polsce 50% z możliwych do uzyskania funduszy unijnych przeznaczonych na pomoc krajom w odejściu od paliw kopalnych. Według Jonesa, Polska była jednym z krajów UE najbardziej dotkniętym spadkiem popytu na energię elektryczną. Ceny energii elektrycznej w Polsce są na drugim miejscu pod względem wysokości w Europie. W tym aspekcie Polska ustępuje jedynie Grecji.

Mimo to, można zaobserwować rozpoczynającą się transformację energetyczną w Polsce i wzrost produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Na koniec 2019 roku moc zainstalowana w fotowoltaice w Polsce dobiła do 1,3 GW. W samym 2019 roku zainstalowano ponad 800 MW. Pojawiły się także ambitne plany dotyczące rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Do 2035 roku w Polsce ma pojawić się 10 GW nowych instalacji offshore.

Korzystna tendencja wzrostu OZE będzie utrzymana?

Analitycy twierdzą, że zastąpienie paliw kopalnych energią odnawialną było nieuniknione po tym, jak wiatr i słońce wyprodukowały w zeszłym roku więcej energii elektrycznej niż węgiel. Pandemia COVID-19 prawdopodobnie przyspieszyła sytuację o kilka lat. Trend może się już tylko utrzymać. Miejmy nadzieję, że Polska dogoni pozostałe kraje

Źródła: euractiv.com, ember-climate.org

Redakcja GLOBEnergia