Polski elektryk wyjedzie na drogi w 2029 roku

ElectroMobility Poland i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisały umowę inwestycyjną na 4,5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy. Za tymi pieniędzmi kryje się nie tylko hub elektromobilności w Jaworznie, ale też ambitna próba zbudowania nowoczesnego, polskiego centrum technologii, produkcji i przemysłowych kompetencji. A najważniejszym owocem tych starań ma być pierwszy elektryk polskiej produkcji.

- ElectroMobility Poland otrzyma 4,5 mld zł z KPO na budowę Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie, gdzie mają powstawać samochody elektryczne oraz rozwijane będą technologie, komponenty bateryjne i zaplecze badawczo-rozwojowe.
- Pierwszy polski elektryk ma zjechać z linii produkcyjnej w 2029 roku, a projekt będzie realizowany we współpracy z tajwańskim Foxconnem, który dostarczy technologiczne know-how.
- Nowy samochód nie będzie nosił nazwy Izera, dlatego organizujemy ankietę - może masz pomysł na nazwę dla polskiego auta elektrycznego?
Na co pójdzie 4,5 mld zł?
Dofinansowanie w wysokości 4,5 mld zł zostanie przeznaczone na realizację projektu „Polski Hub Elektromobilności”. To przedsięwzięcie, którego sercem ma być nowoczesny zakład produkcyjny w Jaworznie, ale jego ambicje sięgają znacznie dalej niż sama hala montażowa.
Środki z KPO mają wesprzeć budowę hubu produkcyjno-rozwojowego, czyli miejsca, w którym będą powstawać samochody elektryczne, rozwijane kompetencje badawczo-rozwojowe, rozwiązania cyfrowe dla mobilności, komponenty bateryjne oraz zaplecze technologiczne dla pojazdów przyszłości.
Mówiąc prościej: nie chodzi wyłącznie o to, by z taśmy zjechał kolejny elektryk. Chodzi o to, by w Polsce powstał ekosystem, który będzie potrafił projektować, produkować, rozwijać i obsługiwać nowoczesne auta elektryczne. Od baterii i oprogramowania, przez analizę danych, aż po technologie wykorzystywane w tzw. connected vehicles, czyli pojazdach połączonych z cyfrową infrastrukturą.
Fabryka w Jaworznie i pierwszy samochód w 2029 roku
Zgodnie z zapowiedziami, pierwsze samochody mają zjechać z linii produkcyjnej w Jaworznie w 2029 roku. Pierwsza łopata na placu budowy ma zostać wbita wiosną 2027 roku.
To oznacza, że projekt wchodzi z etapu prezentacji, deklaracji i polityczno-przemysłowych zapowiedzi w fazę bardziej konkretną. Finansowanie z KPO ma zapewnić stabilne podstawy inwestycji, a partnerstwo z tajwańskim Foxconnem ma dostarczyć technologicznego paliwa dla całego przedsięwzięcia. Samochód ma powstawać pod polską marką, ale na bazie rozwiązań technologicznych Foxconna. Najpierw auta mają być sprzedawane w Polsce, a później także na rynkach europejskich.
Koniec Izery? Nazwa nowego elektryka nie została jeszcze wybrana
Ważna informacja dla wszystkich, którzy zdążyli już przyzwyczaić się do nazwy Izera: pierwszy samochód elektryczny z Jaworzna nie będzie nosił tej nazwy. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun poinformował, że nazwa nowego auta nie została jeszcze wybrana.
I tu robi się ciekawie, bo skoro nazwy jeszcze nie ma, to nie możemy ominąć takiej okazji.
Skoro samochód ma być polski, skoro ma powstawać z myślą o krajowym rynku, skoro ma otwierać nowy rozdział rodzimej elektromobilności, to może niech lud zdecyduje? Zapraszamy do udziału w ankiecie i wyboru nazwy dla polskiego elektryka. Bo jeśli mamy już mieć własne auto przyszłości, dobrze byłoby, żeby nie brzmiało jak hasło z generatora korporacyjnych prezentacji.
Na razie jednak gra dopiero się zaczyna. Jest finansowanie, jest partner strategiczny, jest plan budowy hubu i jest data pierwszych samochodów. Brakuje jeszcze nazwy. A skoro nazwy brak, oddajmy głos tym, którzy będą ją później wypowiadać przy ładowarkach, w salonach, na parkingach i w internetowych komentarzach. Niech lud zdecyduje.
Tajwański gigant partnerem polskiego projektu
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest współpraca ElectroMobility Poland z Foxconnem. To tajwański koncern znany przede wszystkim jako jeden z największych globalnych graczy technologicznych i partner takich marek jak Apple. Firma od kilku lat rozwija również działalność w sektorze elektromobilności.
Dla polskiego projektu oznacza to dostęp do doświadczenia, technologii i przemysłowego know-how, którego budowanie od zera zajęłoby lata. Foxconn ma pomóc w stworzeniu samochodu elektrycznego pod polską marką, opartego na sprawdzonych rozwiązaniach technologicznych.
W praktyce partnerstwo z tajwańskim gigantem ma być jednym z dwóch filarów projektu. Pierwszym jest technologia i kompetencje, drugim stabilne finansowanie z Krajowego Planu Odbudowy.
Local content, czyli przemysłowy efekt domina
Jednym z najczęściej podkreślanych założeń projektu jest wysoki udział lokalnych dostawców. Od początku produkcji tzw. local content ma wynosić około 70%.
To ważny szczegół, bo właśnie tu zaczyna się prawdziwa gospodarcza gra. Jeżeli znacząca część komponentów, usług i rozwiązań będzie pochodziła od krajowych oraz europejskich dostawców, inwestycja w Jaworznie może stać się impulsem dla wielu firm działających w branży motoryzacyjnej, bateryjnej, technologicznej i energetycznej.
Hub elektromobilności ma więc nie tylko produkować auta, ale też wzmacniać polski łańcuch dostaw. Wokół fabryki mogą rozwijać się firmy odpowiedzialne za części, baterie, elektronikę, oprogramowanie, usługi inżynieryjne i rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa.
Co ma dać inwestycja w Jaworznie?
Efekty projektu mają być wielowymiarowe. Po pierwsze, w Jaworznie ma powstać nowoczesna fabryka samochodów elektrycznych. Po drugie, Polska ma pozyskać transfer technologii dzięki współpracy z Foxconnem. Po trzecie, krajowe firmy mają dostać szansę na większy udział w europejskim łańcuchu wartości nowoczesnej motoryzacji.
Projekt ma też rozwijać kompetencje w obszarze elektromobilności, oprogramowania, analityki danych, komponentów bateryjnych i cyfrowych systemów mobilności. To właśnie te elementy coraz częściej decydują o przewadze w branży motoryzacyjnej.
Dawniej samochód wygrywał silnikiem, stylistyką i ceną. Dziś coraz częściej wygrywa baterią, software’em, dostępem do danych, integracją z usługami cyfrowymi i tym, jak sprawnie łączy się z energetyką oraz infrastrukturą ładowania.
Źródło: Konferencja prasowa Strategiczne inwestycje w nowoczesny przemysł oraz zeroemisyjny transport










