Polskie domy węglem stoją. Wzrasta rola gazu w ogrzewnictwie domów

W większości polskich domów dalej funkcjonują kotły na węgiel. Ich udział w strukturze grzewczej w porównaniu z 2014 r.  spadł z 69 proc. do 51 proc.. Jednocześnie wzrósł udział instalacji na gaz (z 14 do 24 proc.) oraz na biomasę (z 14 do 19 proc.). Eksperci oceniają, że zmiany te idą zbyt wolno. Aby spełnić wymogi zapisów uchwał antysmogowych musimy wymienić jeszcze niemal 3 miliony starych kotłów na węgiel i drewno – a musi się to wydarzyć w ciągu nadchodzących 6–7 lat. Sytuacji nie pomaga niewystarczająca świadomośc Polaków na temat możliwości dofinansowania wymiany źródła ciepła. 24 proc. badanych nie słyszało o żadnym programie dopłat do wymiany kotłów, a dalsze 45 proc. wie, że takie programy istnieją, ale nie potrafi wymienić ich z nazwy, co wskazuje na cząstkową wiedzę w tym obszarze.

W strukturze grzewczej polskich domów zaczęły pojawiać się także pompy ciepła. Jak czytamy w raporcie, co prawda ich udział wciąż nie wykracza poza granice błędu statystycznego, można jednak założyć, że wzrost z 0,3 proc. w 2014 r. do 1,8 proc. odzwierciedla trendy rynkowe z ostatnich lat wskazujące na dynamiczny wzrost sprzedaży tych urządzeń dla sektora jednorodzinnego. Okazuje się, że liczba pomp ciepła zainstalowanych w polskich domach zbliża się do liczby zamontowanych kominków (w miastach).

Źródło: PAS

Na wzrost popularności nowoczesnych technologii grzewczych wpływa także rozwój budownictwa energooszczędnego. Od 2014 r. liczba budynków wzrosła o niemal 10 proc. W szczególności w ostatnich latach większość z nowych budynków wyposażana była w nowoczesne niskoemisyjne źródła grzewcze, wśród których bardzo duży udział stanowiły kotły gazowe, pelletowe czy pompy ciepła.

Ogrzewanie elektryczne a wzrost popularności OZE

Wśród osób, które dokonały już wyboru źródła, najczęściej planuje się wymianę źródła ciepłą na paliwo gazowe (17,4 proc.). Niespełna 9 proc.  badanych z grupy docelowej podjęło decyzję o wymianie dotychczasowego źródła na nowoczesny kocioł węglowy (w szczególności automatyczny). Zbliżona liczba badanych wybrała kotły na pellet. 5 proc. badanych deklaruje chęć wykorzystania pomp ciepła, a 3 proc. zamierza instalować ogrzewanie elektryczne, jednak z reguły bazować ma ono na energii pochodzącej z planowanej instalacji fotowoltaicznej. Dane te świadczą o znacznym wzroście zainteresowania energetyką odnawialną.

Co czwarty respondent spodziewa się wydatków w granicach 11–20 tys. zł i z reguły są to osoby planujące zakup kotła gazowego, którego średni oczekiwany koszt wynosi 16 tys. zł. Co piąty badany uważa, że modernizacja instalacji grzewczej pochłonie ponad 20 tys. zł. W tej grupie są osoby planujące montaż pomp ciepła i paneli fotowoltaicznych. Jak czytamy w raporcie, w przypadku pierwszego z tych urządzeń szacowane średnie koszty inwestycyjne wynoszą 33 tys. zł, a w przypadku paneli  – 31 tys. zł. Szacunkowe koszty podawane przez respondentów z reguły odzwierciedlają rynkowe ceny realizacji planowanych przez nich inwestycji.

Źródło: PAS

Redakcja GLOBEnergia