Pompa ciepła bez sprężarki i czynnika chłodniczego. Czy ta technologia zmieni rynek grzewczy?

Pompy ciepła przyszłości mogą działać zupełnie inaczej niż te, które znamy dziś. Niemiecki startup Qurie rozwija technologię bez klasycznej sprężarki i bez typowego czynnika chłodniczego. Na razie to etap prototypów, ale kierunek jest ciekawy. Czy takie rozwiązania mogą zagrozić technologii sprężarkowych pomp ciepła?

Pompy ciepła przyszłości mogą działać zupełnie inaczej niż te, które znamy dziś. Niemiecki startup Qurie rozwija technologię bez klasycznej sprężarki i bez typowego czynnika chłodniczego. Na razie to etap prototypów, ale kierunek jest ciekawy. Czy takie rozwiązania mogą zagrozić technologii sprężarkowych pomp ciepła?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Pompy ciepła przyszłości mogą działać zupełnie inaczej niż te, które znamy dziś. Niemiecki startup Qurie rozwija technologię bez klasycznej sprężarki i bez typowego czynnika chłodniczego. Na razie to etap prototypów, ale kierunek jest ciekawy. Czy takie rozwiązania mogą zagrozić technologii sprężarkowych pomp ciepła?
  • Qurie pracuje nad systemem opartym na materiałach elektrokalorycznych. Taki materiał nagrzewa się i ochładza pod wpływem pola elektrycznego.
  • Największą zaletą technologii może być rezygnacja z klasycznych czynników chłodniczych. To ważne, bo część z nich jest stopniowo wycofywana albo ma ograniczenia techniczne.
  • Na razie nie jest to gotowa pompa ciepła do domu. Pierwsze zastosowania firma widzi raczej w chłodzeniu szaf sterowniczych, laserów i innych specjalistycznych urządzeń.

Pompa ciepła bez klasycznej sprężarki, bez typowego czynnika chłodniczego i bez mechanicznego obiegu znanego z dzisiejszych urządzeń? Nad takim rozwiązaniem pracuje Qurie GmbH, startup z Fryburga i spin-off Instytutu Fraunhofera IPM. Firma rozwija półprzewodnikowy system chłodzenia i ogrzewania oparty na materiałach elektrokalorycznych. Brzmi laboratoryjnie, ale cel jest bardzo praktyczny: cichsze, prostsze i potencjalnie bardziej efektywne urządzenia grzewczo-chłodnicze.

Dzisiejsze pompy ciepła działają głównie w oparciu o sprężanie i rozprężanie czynnika chłodniczego. Qurie chce zastąpić ten układ materiałem, który zmienia temperaturę pod wpływem pola elektrycznego. Gdy pole zostaje przyłożone, wewnętrzne dipole w materiale porządkują się, a materiał się nagrzewa. Po wyłączeniu pola wraca do bardziej nieuporządkowanego stanu i się ochładza. Ten efekt można wykorzystać do budowy cyklu cieplnego bez klasycznej sprężarki.

Schemat działania cyklu elektrokalorycznego: materiał nagrzewa się i ochładza pod wpływem pola elektrycznego, a ciepło jest odbierane i przekazywane dalej.
Źródło: Qurie / Fraunhofer IPM 

Wiele imion technologii pomp ciepła 

Qurie nie jest przy tym odosobnionym przypadkiem. Nad alternatywnymi pompami ciepła i układami chłodzenia bez klasycznej sprężarki pracują dziś równolegle różne zespoły badawcze i firmy technologiczne. Rozwijane są m.in. rozwiązania elektrokaloryczne, magnetokaloryczne, elastokaloryczne czy termoelektryczne. Ich zastosowanie pozostaje jednak nadal ograniczone.

Dlaczego to może być ważne?

Największą obietnicą tej technologii jest rezygnacja z konwencjonalnych czynników chłodniczych. To ważne, bo wiele dotychczasowych substancji było lub będzie wycofywanych ze względu na wpływ na klimat albo wcześniejsze problemy związane z warstwą ozonową. Naturalne czynniki chłodnicze, takie jak propan czy CO2, są coraz popularniejsze, ale też mają ograniczenia: jedne są palne, inne wymagają wysokich ciśnień roboczych.

Qurie twierdzi, że systemy kaloryczne mogą teoretycznie osiągać wyższą sprawność niż konwencjonalne układy sprężarkowe. W materiałach firmy i publikacjach branżowych pojawiają się szacunki mówiące o ponad 70-80% teoretycznej sprawności wobec około 50% dla klasycznych układów sprężania pary. Firma wskazuje też możliwość ograniczenia zużycia energii nawet o około 30%, choć na razie mówimy o technologii rozwijanej, a nie gotowej domowej pompie ciepła dostępnej w sklepie.

Klucz, czyli szybka wymiana ciepła

Samo zjawisko elektrokaloryczne nie wystarczy. Najtrudniejszym elementem jest szybkie odebranie i przekazanie ciepła z materiału. Qurie rozwija w tym celu koncepcję aktywnych elektrokalorycznych rur cieplnych. Zamiast powolnego przepływu cieczy wokół materiału wykorzystywane są procesy parowania i kondensacji czynnika roboczego, np. wody albo alkoholu. Dzięki temu system ma pracować szybciej niż typowe układy kaloryczne.

Budowa pojedynczego modułu elektrokalorycznej rury cieplnej. Wewnątrz znajdują się komponenty elektrokaloryczne, płyn przekazujący ciepło, zawory zwrotne i obudowa rury cieplnej.
Źródło: Qurie / Fraunhofer IPM 

Według pv magazine firma demonstrowała pracę z częstotliwością do 20 Hz, czyli 20 cyklami na sekundę. Obecny etap to jednak nadal prototypy. Czterostopniowa kaskada miała pokazać moc chłodzenia 2 W przy różnicy temperatur 2°C, a kolejny prototyp ma obejmować około 20 segmentów, pracować przy różnicy 20°C i osiągać około 100 W mocy chłodzenia.

Najpierw przemysł, później domy

Pierwsze zastosowania Qurie widzi nie w domowych pompach ciepła, ale w chłodzeniu szaf sterowniczych, fotoniki i laserów. To nisze, gdzie klasyczne czynniki chłodnicze bywają problematyczne, a elementy Peltiera są mało efektywne. Dopiero później technologia mogłaby trafić do mniejszych systemów grzewczych i chłodniczych, zwłaszcza poniżej 10 kW.

Startup pozyskał 2,2 mln euro finansowania od High-Tech Gründerfonds, TT49 i Aepikur GmbH. To pieniądze na rozwój, nie dowód rynkowego sukcesu. Na razie Qurie pokazuje ciekawy kierunek: pompy ciepła mogą w przyszłości wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Bez sprężarki, bez klasycznego czynnika chłodniczego i z dużo mniejszą liczbą elementów mechanicznych. Pytanie brzmi, czy laboratorium uda się zamienić w skalowalny produkt.

Źródła: pv magazine, Fraunhofer IPM, Qurie GmbH, High-Tech Gründerfonds.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA