Pompy ciepła i taryfy dynamiczne. Czy to się opłaca? Analizujemy koszty

Tylko u nas

Pompy ciepła stają się standardem w nowoczesnych domach. Coraz częściej towarzyszy im fotowoltaika. Pojawia się więc pytanie – jaka taryfa prądu jest najlepsza dla takiego zestawu? Czy warto postawić na taryfę dynamiczną, czy pozostać przy strefowej G12? 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Tylko u nas
  • Taryfa G12/G12w jest zwykle korzystniejsza dla pomp ciepła, bo zapewnia przewidywalne, długie okresy tańszego prądu, które można łatwo wykorzystać do ładowania budynku ciepłem.
  • Taryfy dynamiczne rzadko się opłacają, ponieważ szczyt pracy pompy przypada na godziny najdroższej energii, a różnice cen w Polsce są zbyt małe, by generować realne oszczędności bez zaawansowanego sterowania.
  • Największe ryzyko taryf dynamicznych to zmienność i nieprzewidywalność, które mogą podnosić koszty zwłaszcza zimą – dlatego dla większości użytkowników bezpieczniejszym wyborem pozostaje taryfa strefowa.

Taryfa dynamiczna brzmi nowocześnie. Jej główna zaleta to zmienność ceny energii – w każdej godzinie inna stawka, zależna od aktualnej sytuacji na rynku. Prąd tańszy w nocy, droższy w szczycie. Dzięki temu użytkownik może dostosować zużycie energii do momentów, gdy koszt kWh spada. W praktyce jednak nie zawsze przynosi to wymierne korzyści.

Taryfa G12 – najlepsza dla posiadaczy PV i pompy ciepła?

W Polsce najczęściej wybierana przez użytkowników pomp ciepła pozostaje taryfa G12. Obejmuje ona 10 godzin tańszego prądu na dobę – nocą i przez dwie godziny w ciągu dnia. To wystarczająco dużo, aby pompa ciepła ogrzała budynek i przygotowała ciepłą wodę. Kluczowe jest, aby budynek był odpowiednio przystosowany – najlepiej z ogrzewaniem podłogowym i ścianami o dużej pojemności cieplnej. Wtedy energia cieplna „zatrzymuje się” w konstrukcji i jest oddawana stopniowo, bez strat na komforcie.

“Taryfa G12, czyli tanio w nocy i przez dwie godziny w ciągu dnia, to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie dla posiadaczy fotowoltaiki i pompy ciepła” – komentuje Bogdan Szymański, prezes Instytutu Trendów.

Taryfy dynamiczne vs. taryfy strefowe

W redakcji wykonaliśmy ćwiczenie polegające na nałożeniu kilku profili zużycia energii na roczny wykres cen dynamicznych, mierzonych co 15 minut. Na początek przeanalizowaliśmy profil typowego odbiorcy zużywającego ok. 3500 kWh rocznie. Niestety, jego charakterystyka nie sprzyja korzystaniu z tańszej energii – w południe, gdy prąd jest najtańszy, zużycie jest minimalne. Nieco rośnie rano, gdy domownicy szykują się do pracy i szkoły, a największe zapotrzebowanie pojawia się wieczorami i w weekendy. To schemat znany większości z nas. 

Średnią ważoną cenę energii dla takiego profilu, okazało się, że wynosi ona blisko 600 zł/MWh netto – czyli więcej niż zarówno zamrożona cena 500 zł/MWh, jak i obecne stawki taryfowe nieco przekraczające 500 zł/MWh. Nawet gdy rozbijemy dane na sezony, obraz nie jest dużo korzystniejszy: latem średnia cena spada do około 578 zł/MWh, zimą rośnie do 621 zł/MWh. To oznacza, że nawet w lecie, bez zmiany nawyków i przesuwania zużycia, odbiorca nadal płaciłby więcej niż w systemie cen zamrożonych. Warto jednak pamiętać, że osoby rozważające taryfy dynamiczne to często ci, którzy zużywają energii znacznie więcej niż przeciętny Polak.

W przypadku użytkowników pomp ciepła średnia ważona cena energii w taryfie dynamicznej okazała się jeszcze wyższa i wyniosła około 604 zł/MWh netto. To oznacza, że odbiorcy wykorzystujący pompę ciepła – czyli zużywający energię głównie w godzinach porannych i wieczornych – już na starcie płaciliby więcej. Po podziale na sezony widać, że latem średnia cena spada tylko do około 582 zł/MWh, natomiast zimą rośnie do 617 zł/MWh, co wynika z większej intensywności pracy pompy ciepła w chłodniejszych miesiącach.

To wszystko sprawia, że w obecnych warunkach rynkowych taryfy dynamiczne są szczególnie niekorzystne dla budynków ogrzewanych pompą ciepła, jeśli odbiorca nie jest w stanie znacząco przesunąć swojego zużycia na okresy najtańszej energii.

Pompy ciepła stają się standardem w nowoczesnych domach. Coraz częściej towarzyszy im fotowoltaika. Pojawia się więc pytanie – jaka taryfa prądu jest najlepsza dla takiego zestawu? Czy warto postawić na taryfę dynamiczną, czy pozostać przy strefowej G12? 

Taryfa strefowa skrojona dla pomp ciepła?

Taryfa dynamiczna może się opłacać, ale nie wszystkim. Działa najlepiej tam, gdzie różnice cen energii w ciągu doby są duże – tak jak w Hiszpanii czy Skandynawii. W Polsce wahania są mniejsze, a oszczędności nie zawsze pokrywają dodatkowe koszty i ryzyko. Przy bardziej skomplikowanym sterowaniu i większej niepewności trudno mówić o realnym zysku. W dodatku potrzebne są inteligentne systemy zarządzania energią, które potrafią przewidywać zużycie i reagować na zmieniające się ceny.

“W mojej ocenie w przypadku pomp ciepła lepszym rozwiązaniem będzie taryfa strefowa, znacznie bezpieczniejsza niż taryfa dynamiczna” – puentuje Bogdan Szymański.

Dla większości użytkowników pomp ciepła lepszym wyborem nadal pozostaje taryfa strefowa. Jest prostsza, stabilniejsza i przewidywalna. A w ogrzewaniu domu to właśnie przewidywalność ma największą wartość. A Ty jak sądzisz? Z jakiej taryfy najlepiej skorzystać, gdy posiada się pompę ciepła? Czy zdecydowałbyś się na taryfy dynamiczne? Podziel się swoją opinią w komentarzu.

Opracowanie własne.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia