Sprzedaż pomp ciepła do celów ciepłowniczych w 2020 roku przyćmiła sprzedaż wielkowymiarowych kolektorów słonecznych (SDH). W ubiegłym roku w Danii uruchomiono aż 60 dużych jednostek pomp ciepła o łącznej mocy 250 MW. To ogromna zmiana na duńskim rynku, która jest wynikiem niskich cen energii elektrycznej dla przedsiębiorstw oraz nowego programu wsparcia promującego technologię pomp ciepła. Jak pisze Paweł Lachman – Prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła na swoim twitterze, głównym kierunkiem jest teraz elektryfikacja za pomocą pomp ciepła.

Jeszcze kilka lat temu, Dania była znana jako kraj, który był pionierem w wykorzystaniu SDH i odgrywał bardzo znaczącą rolę w rozwoju tych systemów na całym świecie. W 2016 roku w Danii odnotowano rekordowy wzrost sprzedaży tych instalacji i przyłączono ich łącznie aż 350 MW. W 2019 roku, czyli rok przed załamaniem się rynku SDH, Dania odnotowała wzrost sprzedaży tych instalacji na poziomie 134 MW. Sytuacja drastycznie zmieniła się w 2020 roku, kiedy zainstalowano jedynie 10 MW tych systemów. Przyszłość rynku wygląda równie ponuro.

Niższe ceny energii elektrycznej

Porównanie sprzedaży systemów SDH i pomp ciepła do celów ciepłowniczych w kolejnych latach, źródło: solarthermalworld.org

Przyczyną tak dużej sprzedaży słonecznych systemów ciepłowniczych w poprzednich latach, była wysoka opłacalność inwestycji w związku z korzystnym systemem wsparcia, które zakończyło się w 2019 roku. Dla pomp ciepła ten sam system wsparcia obowiązywał o rok dłużej – do końca 2020 roku. Warto jednak dodać, że nawet bez niego, pompy ciepła w systemach ciepłowniczych w Danii zyskałyby na znaczeniu. Według Eurostatu w 2020 r. duńskie przedsiębiorstwa energetyczne płaciły najniższe ceny energii elektrycznej w całej Europie, które wynosiły około 0,06 EUR/kWh. W związku z tym, że Dania nie nakłada prawie żadnych opłat i podatków na energię elektryczną zużywaną przez przedsiębiorstwa energetyczne, uśredniony koszt ciepła wytwarzanego przez pompy ciepła mógł wynosić zaledwie 0,02 EUR/kWh. Dla porównania, obecne systemy SDH mogą dostarczać ciepło w cenie 0,03 EUR/kWh.

Nowy system wsparcia

W związku z wprowadzeniem przez rząd duński nowego systemu wsparcia dla pomp ciepła przeznaczonych na rynek ciepłowniczy, ta technologia w dalszym ciągu będzie utrzymywała trend wzrostowy. Program, o którym mowa wszedł w życie w marcu 2021 r. i zastępuje poprzedni mechanizm wsparcia, oferując dotacje pokrywające do 15% kosztów instalacji pompy ciepła. Co więcej, chociaż początkowo rozważane było włączenie do dofinansowania również energii słonecznej i biomasy, w praktyce nie stały się one jednak częścią nowego programu. Rezygnacja z uruchomienia wsparcia dla systemów biomasowych została uargumentowana brakiem spełniania dzisiejszych standardów zrównoważonego rozwoju przez tę technologię. Nie zostały jednak podane żadne powody wyłączenia ze wsparcia kolektorów słonecznych. Faktem jest jednak, że wyłączenie ze wsparcia tych dwóch technologii, jeszcze bardziej nakieruje przedsiębiorstwa energetyczne na wybór pomp ciepła i będzie bardzo dużym krokiem w stronę elektryfikacji.

Koniec systemów SDH?

Choć w ostatnim roku uwidocznił się znaczny wzrost zainteresowania pompami ciepła, wcale nie oznacza to końca dla wielkowymiarowych systemów kolektorów słonecznych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: Miks energetyczny poprawia ceny. W Danii, gdzie operatorzy ciepłownictwa korzystają z różnych źródeł energii, w tym energii słonecznej, klienci płacą za ciepło bardzo mało. Choć szczyt sprzedaży systemów SDH już prawdopodobnie nigdy nie zostanie osiągnięty, to ukierunkowanie w stronę elektryfikacji wcale nie oznacza końca tych systemów.

Źródło: solarthermalworld.org, twitter

Redakcja GLOBEnergia