Pompy ciepła w miastach – czy to największy niewykorzystany potencjał rynku?

Pompy ciepła w Polsce przez lata kojarzone były głównie z domami jednorodzinnymi. To właśnie tam technologia ta rozwijała się najszybciej – zarówno w nowych budynkach, jak i w modernizowanych instalacjach grzewczych. Tymczasem coraz więcej ekspertów branży zwraca uwagę, że prawdziwy potencjał rozwoju rynku może znajdować się gdzie indziej – w budownictwie wielorodzinnym.

- Budownictwo wielorodzinne to ogromny, wciąż słabo wykorzystany segment. W wielu krajach Europy coraz częściej instaluje się pompy ciepła bezpośrednio w mieszkaniach lub w systemach wspólnych dla całego budynku.
- Pompy ciepła mogą stać się elementem miejskiej infrastruktury energetycznej. Integracja z sieciami ciepłowniczymi i wykorzystanie niskotemperaturowych źródeł ciepła otwierają nowe możliwości ogrzewania budynków w miastach.
- Największą barierą nie jest technologia. W Polsce rozwój tego segmentu często spowalnia rozproszona decyzyjność w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych.
Budownictwo wielorodzinne – największy niewykorzystany segment
Jak podkreślał Piotr Kubera z firmy Qvantum, dotychczasowa koncentracja rynku na domach jednorodzinnych nie oddaje realnej struktury mieszkalnictwa w Europie.
“Pompy ciepła były do tej pory kojarzone z budownictwem jednorodzinnym, natomiast jeśli spojrzymy na rynek Polski czy Europy, to jest poniżej 50%, a nawet poniżej 40% miejsc, gdzie ludzie mieszkają. Tak naprawdę budownictwo wielorodzinne ma ogromne perspektywy przed sobą” – zaznaczył ekspert podczas Forum Pomp Ciepła, które odbyło się w Trakcie targów ENEX w Kielcach.
W wielu krajach Europy Zachodniej widać już pierwsze przykłady takiego kierunku rozwoju. Qvantum realizuje obecnie liczne projekty w Wielkiej Brytanii, gdzie pompy ciepła instalowane są w budynkach wielorodzinnych zarówno w formie pomp wentylacyjnych, jak i gruntowych systemów z jednym wspólnym dolnym źródłem.
W takich rozwiązaniach pompa ciepła może znajdować się bezpośrednio w mieszkaniu, co upraszcza zarządzanie energią i rozliczenia z lokatorami.
“W Wielkiej Brytanii dużo osób wynajmuje mieszkania, a właściciel chce mieć prosty sposób rozliczania się z każdym mieszkańcem. Instalacja indywidualnych pomp ciepła w mieszkaniach bardzo to ułatwia” – tłumaczył Piotr Kubera.
Rozwój tego segmentu potwierdzają także europejskie analizy rynku. W wielu projektach badawczo-wdrożeniowych dotyczących transformacji systemów grzewczych w miastach pompy ciepła w budynkach wielorodzinnych są wskazywane jako jeden z kluczowych kierunków dekarbonizacji ogrzewania.
Pompy ciepła jako element miejskiej infrastruktury energetycznej
Zmiana skali zastosowania pomp ciepła oznacza również zmianę sposobu myślenia o systemach grzewczych w miastach. Coraz częściej mówi się o ich integracji z sieciami ciepłowniczymi oraz wykorzystaniu niskotemperaturowych źródeł ciepła. Jak tłumaczył Piotr Kubera, jednym z pomysłów rozwijanych przez Qvantum jest dostarczanie do budynków wielorodzinnych czynnika o stosunkowo niskiej temperaturze.
“Chodzi o to, aby czynnik dostarczany do budynku miał niską temperaturę, co pozwala uniknąć strat na przesyle. Dopiero na miejscu pompa ciepła podbija temperaturę do poziomu potrzebnego do ogrzewania czy przygotowania ciepłej wody użytkowej” – wyjaśnił ekspert.
Takie podejście dobrze wpisuje się w rozwój nowoczesnych sieci ciepłowniczych o niższych parametrach pracy. W praktyce oznacza to, że pompy ciepła mogą stać się integralnym elementem miejskiej infrastruktury energetycznej – współpracując zarówno z sieciami ciepłowniczymi, jak i lokalnymi źródłami energii odnawialnej. Najłatwiej wdrażać takie rozwiązania w nowych budynkach, ale również projekty termomodernizacyjne mogą korzystać z podobnych koncepcji. Tutaj jednak ważne jest odpowiednie obniżenie zapotrzebowania na ciepło.
Główna bariera: nie technologia, lecz decyzje
Choć technologia jest już dostępna, rozwój pomp ciepła w budownictwie wielorodzinnym w Polsce postępuje wolniej niż w niektórych krajach Europy Zachodniej. Zdaniem Piotra Kubery największą przeszkodą nie jest wcale aspekt techniczny: “Największy problem widzę w rozmytej decyzyjności” – wskazał ekspert.
W krajach takich jak Wielka Brytania budynki wielorodzinne często mają jednego właściciela, który podejmuje decyzję inwestycyjną i wdraża rozwiązanie w całym obiekcie. W Polsce sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana – szczególnie w przypadku wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych.
“Tam jest jeden właściciel budynku i łatwiej jest tym zarządzić. W Polsce mamy wspólnoty, spółdzielnie, wiele podmiotów decyzyjnych – i to właśnie ta rozproszona decyzyjność jest największą barierą” – podsumował Piotr Kubera.
Przyszłość pomp ciepła w miastach będzie zależeć nie tylko od rozwoju technologii, ale także od zmian organizacyjnych i regulacyjnych w sektorze budownictwa oraz ciepłownictwa. Aktualnie indywidualnie podejmowanie decyzji przez właścicieli mieszkań i lokali jest utrudnione.
Opracowano na podstawie Forum Pomp Ciepła 2026.









