Andrzej Rubczyński, dyrektor ds. strategii ciepłownictwa w Forum Energii opowiedział podczas wydarzenia o roli elektryfikacji ciepła na drodze do neutralności klimatycznej. Jest kilka regulacji, które będą wyznaczać kierunki zmian w ciepłownictwie. Wśród nich jest  cel redukcji emisji o 55 proc. do 2030 r. przez UE i neutralność klimatyczna do 2050 r. Nie bez znaczenia pozostaje reforma ETS i rozszerzenie jej na non-ETS, w tym budownictwo. Duże znaczenia ma także rewizja dyrektywy budynkowej i zaostrzenie norm energetycznych.

Wskazano cztery wyznaczniki zelektryfikowanego ciepłownictwa. Powinno być zeroemisyjne, wykorzystujące OZE i energię neutralną środowiskowo. Ciepłownictwo powinno cechować elastyczność i zintegrowanie z innymi sektorami energii. Co najważniejsze, sektor ten powinien być atrakcyjny kosztowo.

Termomodernizacja budynków będzie fundamentem zmian w ciepłownictwie. W 2050 r. będą dominowały budynki niskoenergetyczne i pasywne. Niezbędna jest głęboka termorenowacja istniejących budynków lub zastąpienie ich nowymi – wykonywana termomodernizacja powinna być docelowa. Zapotrzebowanie na energię cieplną spadnie o ok. 50-60 proc. do 2050 r.(z 235 TWht do 105 TWht ). Zmniejszenie zużycia energii zagwarantuje głęboka termomodernizacja budynków.

Pompy ciepła mogą dostarczyć około 40 proc. ciepła.

Pompy ciepła zdominują indywidualne ogrzewanie. Forum Energii szacuje, że mogą dostarczać około 40 proc. ciepła w 2050 r. Nowoczesna technologia grzewcza wyprze kotły gazowe w ogrzewnictwie i stanie się podstawowym źródłem ciepła z chwilą obciążenia sektorów non-ETS kosztami środowiskowymi. Warto podkreślić, że przy obecnym miksie wytwórczym w KSE wymiana kotła węglowego na gazowy daje lepszy efekt redukcyjny niż w przypadku pompy ciepła. Inaczej będzie w przyszłości. Oczekiwane zmniejszenie emisyjności krajowej energii około 2027 r. do poziomu 650 kg CO2 /MWh spowoduje, że pompa ciepła będzie korzystniejsza od kotła gazowego. Jak wskazał Rubczyński, to potwierdza tezę, że gaz jest paliwem przejściowym. Uzupełniającymi źródłami ciepła będą instalacje solarne, wodór w małym zakresie i zanikająco kotły na biomasę.

Rubczyński powiedział, że wysoka efektywność będzie przewagą pomp ciepła. W pierwszej kolejności należy wykorzystać energię elektryczną do napędu pomp ciepła, a w przypadku braku zapotrzebowania na ciepło należy energię zmagazynować w akumulatorze ciepła. Pozostałe nadwyżki energii należy przeznaczyć na produkcję zielonego wodoru do wykorzystania w przemyśle, ciężkim transporcie i elektrociepłowniach systemowych.

W 2050 r. część budynków ogrzewanych indywidualnie (ok. 10 proc.) zostanie przyłączonych do sieci ciepłowniczych, jednak atrakcyjność kosztowa pomp ciepła wzrośnie, szczególnie wspomaganych instalacją fotowoltaiczną. Elastyczna praca i wykorzystanie akumulacji energii pozwala na redukcję zużycia prądu w godzinach szczytu i tym samym obniżenie kosztu ogrzewania. Przy założonej termomodernizacji budynków szacowana moc elektryczna pomp ciepła w Polsce wyniesie docelowo ok. 10 GWe w 2050 r. Analizy zachowań użytkowników pomp ciepła wskazują, iż 30 proc. pomp ciepła może pracować elastycznie oferując usługę DSR (poprzez agregatora).

Źródło: Forum Energii

Redakcja GLOBEnergia