Sfera ogrzewania i chłodzenia jest odpowiedzialna za większość konsumpcji energii (51 proc.) w gospodarstwie domowym oraz stanowi 40 proc. kosztów za energię elektryczną. Ten obszar w amerykańskim domu jest zdominowany przez nieefektywny sprzęt, taki jak kotły gazowe, elektryczne piece i klimatyzatory (AC), które stanowią ponad 80 proc. urządzeń w budynkach mieszkalnych. Pompy ciepła to unikat wśród domowych systemów grzewczych, gdyż mogą zapewnić zarówno chłodzenie latem i ogrzewanie zimą. W efekcie technologia zapewnia większą efektywność energetyczną niż tradycyjny sprzęt grzewczy. Dlaczego więc Amerykanie nie decydują się na instalację nowszych rozwiązań? Odpowiedź jest oczywista – klimatyzator jest niewiele tańszy od pompy ciepła, jednak mieszkańcy USA nie analizują w sposób długofalowy takich inwestycji.

Najnowsza generacja elektrycznych pomp ciepła może zapewnić niższe rachunki za energię, czystsze powietrze oraz komfort użytkowania domu w porównaniu do starszego sprzętu grzewczego. Wdrażanie pomp ciepła w USA było dotychczas dosyć powolne. Co roku sprzedawane są 3 miliony pomp ciepła, natomiast sprzedaż jednokierunkowych klimatyzatorów jest jeszcze większa i stanowi ponad 5 milionów w skali roku. Ma to swoją cenę – przekonuje CLASP. W USA dziennie instaluje się około 16 tys. jednokierunkowych urządzeń klimatyzacyjnych zamiast dwukierunkowych pomp ciepła, co blokuje wdrożenie tych ostatnich na kolejne 15 lat lub dłużej.

CLASP przekonuje, że w odwróceniu trendu pomógłby federalny program wsparcia np. w postaci dotacji do każdej pompy ciepła. Wówczas potencjalny inwestor mógłby otrzymać dofinansowanie w kwocie od 400 do 500 dolarów na każdą pompę ciepła, natomiast z czasem samo dofinansowanie mogłoby spadać o 60 do 75 dolarów każdego roku. W ciągu dziesięciu lat istnienia programu konsumenci mogliby zaoszczędzić ponad 27 mld miliardów dolarów na rachunkach za ogrzewanie i chłodzenie. Kolejne korzyści to mniejsze zanieczyszczenie powietrza, które dałoby około 80 mld dolarów oszczędności w skali kraju. Beneficjent programu mógłby zaoszczędzić około 169 dolarów w ciągu roku na rachunkach za energię elektryczną. Oczywiście, kluczowe są także korzyści społeczne, jak mniejsza liczba przedwczesnych zgonów (spadek o 888), o 920 mniej wizyt na izbie przyjęć, 1029 mniej zawałów serca niezakończonych zgonem oraz 24 476 mniej przypadków zaostrzenia ataków astmy.

Przykładowy program 3H (Hybrid Heat Homes) nie ma na celu osiągnięcia pełnej elektryfikacji ogrzewania pomieszczeń mieszkalnych. Wspomógłby przede wszystkim wdrożenie 45 milionów nowych elektrycznych systemów grzewczych w USA. W ten sposób podniesie się komfort użytkowania domów oraz zostanie przyspieszona realizacja programów dekarbonizacji sektora ciepłownictwa domowego.

Pompy ciepła nie wymagają dużych kosztów instalacji

Z perspektywy właściciela domu wymiana klimatyzacji na nowy i wydajny system ogrzewania zostanie zrealizowana przy małych kosztach początkowych, nie wymagająca większych remontów lub modyfikacji panelu elektrycznego. Latem pompa ciepła będzie działać tak samo jak poprzednio zainstalowany system AC. Gdy nadejdzie zimna pogoda, mieszkańcy mają wybór, czy chcą ogrzewać dom pompą ciepła czy być może istniejącym piecem konwencjonalnym, jeśli taki istnieje.

Pomimo wielu zalet technologii pomp ciepła, ta technologia nie zdominuje rynku w 100 proc. Wpływa na to kilka czynników, takich jak niewielka różnica cen między pompą ciepła i klimatyzatorami, brak dostępności produktu w niektórych regionach USA, mała wiedza konsumentów i instalatorów na temat efektywności zastosowań grzewczych, konkurencyjne finansowe zachęty dla nowych przyłączy gazociągów i urządzeń gazowych. Jednak program finansowy zmieniłby kierunek decyzji nowych inwestorów mają na uwadze niewielką różnicę w cenach pompy ciepła i klimatyzatorów.

Redakcja: Patrycja Rapacka / Źródło: CLASP

Redakcja GLOBEnergia