W 2018 roku Parlament Europejski i Rada UE wydały dyrektywę EPBD dot. efektywności energetycznej budynku, w której zaznaczono, że wszystkie rozwiązania w zakresie efektywności energetycznej zastosowane w budynku w celu osiągnięcia większej energooszczędności powinny być uwzględnione w ocenie bezpieczeństwa pożarowego takiego budynku.
Mimo że nie napisano tego wprost, zasada ta dotyczy również budynków z instalacją fotowoltaiczną. Gdy mówimy o efektywności energetycznej, często myślimy o odnawialnych źródłach energii, a takim jest właśnie fotowoltaika.

Trudne pytania o przyczyny pożarów

Czy to budynek (czy infrastruktura budynku) zaczyna palić się od elementów instalacji PV? Czy instalacje fotowoltaiczne palą się w wyniku pożaru, który powstał z uwagi na inne czynniki? Oba scenariusze są możliwe. W przypadku tego pierwszego, pożary wynikają głównie z błędów instalacyjnych, wykonawczych, jak również z uszkodzeń mechanicznych. W takich przypadkach rzeczywiście możemy mieć do czynienia z pożarem, który wpłynie na budynek.

Jak podzielić budynek na strefy pożarowe?

Często w wystąpieniach i publikacjach poruszam temat ścian oddzielenia przeciwpożarowego. Powodem jest mała wiedza projektantów w zakresie prawidłowego usytuowania instalacji fotowoltaicznych względem elementów budynku. Nie mówiąc już o sytuacjach, kiedy ekipy monterskie w ogóle nie wiedzą, że istnieje coś takiego jak ściana oddzielenia pożarowego. Moduły fotowoltaiczne w Polsce instalowane są najczęściej na dachach – nierzadko na dachach budynków produkcyjno-magazynowych. W 2019 roku Straż Pożarna odnotowała ~3 500 pożarów takich budynków. Mówię o tym nie dlatego, że przyczyną tych pożarów była fotowoltaika, ale dlatego, że właśnie taką liczbę tego typu budynków oddano do użytku w 2019 roku. Te liczby pokazują skalę problemu, jaki może się pojawić i potwierdzają fakt, że systemy fotowoltaiczne powinny być brane pod uwagę jako dodatkowy element przy analizie ryzyka pożaru takich obiektów.

Na etapie projektowania, przy określaniu warunków ochrony przeciwpożarowej budynków powinno się uwzględnić instalację fotowoltaiczną, szczególnie w kontekście podziału na strefy pożarowe. Ściana oddzielenia pożarowego jest tym elementem, który rozdziela dwie strefy pożarowe w taki sposób, aby pożar nie przeniósł się z jednej strefy po drugiej (nawet po dachu). Dlatego powinno się zachować odpowiednie odległości od ściany oddzielenia pożarowego lub wysunąć taką ścianę minimum 30 cm ponad najwyższy punkt modułów fotowoltaicznych.

Generalnie powinno się unikać umieszczania jakichkolwiek elementów instalacji nad ścianą oddzielenia ppoż. – nawet kabli. Oczywiście nie zawsze da się uniknąć prowadzenia przewodów nad taką ścianą. W takiej sytuacji powinny być one zabezpieczone w odpowiedni sposób – wykonane jako klasowe lub prowadzone w odpowiednich klasowych obudowach. Trochę inaczej należy podejść do przewodów elektrycznych, które przechodzą bezpośrednio przez ścianę oddzielenia ppoż. W tym przypadku przejście instalacyjne należy wykonać jako przeciwpożarowe, zgodnie z odpowiednią specyfikacją techniczną.

Niepalne pokrycia dachowe

Dachy mają różne pokrycia, a te mają różną odporność na ogień. Bardzo dobrą praktyką jest instalowanie paneli PV na pokryciach niepalnych. Nie zawsze jest to możliwe, ponieważ bardzo często, szczególnie w budynkach produkcyjno-magazynowych, pokrycie stanowi papa lub membrana. W takich przypadkach izolacja cieplna powinna być wykonana z materiału niepalnego. Zapobiega to przedostawaniu się pożaru do wnętrza budynku, jak również jego rozprzestrzenianiu się po powierzchni dachu.


Dowiedz się więcej!

Więcej komentarzy i felietonów znajdziesz w najnowszym wydaniu GLOBEnergia 3/2020, które jest dostępne TUTAJ!

Monika Hyjek

Menedżer ds. Bezpieczeństwa Pożarowego ROCKWOOL