Poważna awaria turbiny wiatrowej w Niemczech – urwana łopata spadła na ziemię

Oderwana łopata turbiny wiatrowej o długości 60 metrów spadła na ziemię w niemieckiej Bawarii, wywołując poruszenie wśród mieszkańców i służb. Choć nikt nie ucierpiał, incydent rodzi pytania o bezpieczeństwo i skuteczność systemów monitoringu. Jak mogło dojść do tak poważnej awarii mimo regularnych przeglądów?

- W miejscowości Berching doszło do awarii turbiny wiatrowej, w wyniku której odpadła łopata wirnika ważąca około 15 ton. Element spadł na ziemię, jednak na szczęście nikt nie został ranny.
- Uszkodzona turbina to model Senvion z 2012 roku, który był regularnie serwisowany i objęty systemem monitoringu. Mimo to nie wykryto wcześniej problemu, co rodzi pytania o skuteczność zabezpieczeń.
- Tego typu incydenty są bardzo rzadkie w energetyce wiatrowej, ale każdy przypadek jest szczegółowo analizowany. Wyniki dochodzenia mogą wpłynąć na dalsze zwiększenie bezpieczeństwa turbin wiatrowych.
Poranek w dniu 18 marca w niewielkiej miejscowości Berching w Bawarii prawdopodobnie zaczął się spokojnie, ale około godziny 9:00 sytuacja nagle się zmieniła. To właśnie wtedy na jednej z turbin wiatrowych doszło do poważnego incydentu, który szybko zwrócił uwagę służb i mieszkańców okolicy. Z konstrukcji odpadła łopata wirnika, a jej upadek natychmiast został zgłoszony przez operatora oraz osoby znajdujące się w pobliżu.
Nietypowe zdarzenie na farmie wiatrowej
Uszkodzona turbina wiatrowa to model Senvion z 2012 roku, zlokalizowany pomiędzy miejscowościami Wallnsdorf i Raitenbuch. Oderwany element miał około 60 metrów długości i ważył od kilkunastu do nawet kilkunastu ton. Skalę całego incydentu pokazują zamieszczone w artykule zdjęcia. Mimo to najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie został ranny.

Źródło: heute.at, APA-Images / dpa / Daniel Löb
Na miejsce szybko dotarła policja, która zabezpieczyła teren i czasowo ograniczyła dostęp do najbliższej infrastruktury. Równolegle rozpoczęto działania wyjaśniające, w które zaangażowani są zarówno pracownicy operatora, jak i zewnętrzne zespoły serwisowe oraz niezależny ekspert.
Awarie zdarzają się niezwykle rzadko
Choć sam incydent może budzić niepokój, warto spojrzeć na niego w szerszym kontekście. Tego typu awarie należą do wyjątkowo rzadkich i nie stanowią codzienności w branży energetyki wiatrowej. Przy ogromnej liczbie pracujących turbin podobne przypadki mają charakter jednostkowy. Nie zmienia to jednak faktu, że każda taka sytuacja jest szczegółowo analizowana. Można z jednej strony powiedzieć, że pozwoli to lepiej zrozumieć potencjalne słabe punkty i jeszcze bardziej zwiększyć poziom bezpieczeństwa instalacji. Ale z drugiej da to pożywkę osobom, które krytykują energetykę wiatrową. Często bez żadnych podstaw merytorycznych, a jedynie wykorzystując to do politycznej rozgrywki.
- Zobacz również: USA zapłacą miliard dolarów za… brak farm wiatrowych
Regularny serwis i dodatkowy monitoring
Wracając do niemieckiej miejscowości. Operator farmy podkreśla, że turbina była prawidłowo utrzymywana. Ostatnie prace serwisowe przeprowadzono w listopadzie 2025 roku, a obowiązkowy przegląd okresowy wykonano zgodnie z harmonogramem w październiku 2023 roku. Instalacja była również wyposażona w system monitorowania łożysk łopat, który ma za zadanie wykrywać nieprawidłowości na wczesnym etapie.
To właśnie ten aspekt budzi dziś najwięcej pytań. Skoro system nadzoru był aktywny, pojawia się wątpliwość, dlaczego nie zasygnalizował problemu odpowiednio wcześniej. Na ten moment nie wiadomo, czy sygnały ostrzegawcze nie wystąpiły, zostały błędnie zinterpretowane, czy też usterka pojawiła się nagle i poza zakresem monitorowania.
Źródła: Bayerischer Rundfunk, nn.de, Windpower Monthly.
Zdjęcie główne: Bayerischer Rundfunk.
Polecane
Transport turbiny wiatrowej zablokował A4. Element spadł z ciężarówki pod Rzeszowem

Magazyn energii w Niemczech eksplodował podczas akcji gaśniczej. Dlaczego mogło do tego dojść?









