Powstaną pierwsze w Polsce stacje zatłaczania biometanu

Powstaną pierwsze punkty do zatłaczania biometanu do sieci gazowej. To rozwiązanie dedykowane dla instalacji biometanowych z trudnym bądź brakiem dostępu do sieci gazowej. Z miejsca produkcji, biometan ma być transportowany do stacji jako bio-CNG.

- Powstaną pierwsze w kraju punkty zatłaczania biometanu do sieci gazowej.
- Stacje umożliwią odbiór paliwa z biometanowni bez dostępu do gazociągu.
- Biometan będzie transportowany w formie bio-CNG i wtłaczany do sieci dystrybucyjnej.
Krok w stronę większej niezależności
Biometan to biogaz oczyszczony do jakości gazu ziemnego. Jest w pełni odnawialnym źródłem energii i może stać się realną alternatywą dla paliw kopalnych. Polska ma w tym zakresie ogromny potencjał – dostępne substraty z sektora rolno-spożywczego i komunalnego pozwalają na produkcję nawet 9 miliardów metrów sześciennych biometanu rocznie. To ilość, która mogłaby pokryć prawie połowę krajowego zapotrzebowania na gaz. To również szansa na zmniejszenie importu gazu do kraju i większą niezależność w tym zakresie.
To dopiero pierwszy taki projekt
Obecnie w Polsce mamy ponad 300 biogazowni i 2 biometanownie, w tym tylko jedną współpracującą z siecią gazową. Problemem w funkcjonowaniu biometanowni jest dystrybucja tego paliwa. Docelowo powinna się ona odbywać za pośrednictwem sieci gazowej, jednak nie wszędzie jest ona wystarczająco rozbudowana bądź gwarantuje odpowiednią chłonność.
Jedną z odpowiedzi na te problemy jest tworzenie punktów odbioru biometanu - stacji jego zatłaczania w miejscach, gdzie sieć jest w stanie go przyjąć. Biometan jest na miejsce dostarczany w cysternach, jako bio-CNG i tam wtłaczany do sieci dystrybucyjnej.
W Polsce takie stacje dopiero mają powstawać. Pierwsze pojawią się w Gorzowie Śląskim (woj. opolskie) oraz Rzepinie (woj. lubuskie). Wartość inwestycji wynosi 13,8 mln zł, z czego 8,5 mln zł pochodzi ze środków unijnych w ramach programu FEniKS. Stacje mają być gotowe do odbioru biometanu w ciągu roku.
Od pilotażu do pionierstwa w rok?
Firma, która stoi za inwestycją, Elenger Dystrybucja zapowiada, że nowe punkty zatłaczania staną się elementem szerzej rozwijanej sieci infrastruktury biometanowej, obejmującej także województwa łódzkie i śląskie. Projekt ten ma charakter pilotażowy, ale jego powodzenie może zapoczątkować nowy etap w budowie krajowego rynku biometanu.
Dzięki wsparciu unijnemu oraz gotowości technicznej inwestorów, Polska może wkrótce znaleźć się wśród liderów produkcji biometanu w Europie Środkowej. Jednak by zasłużyć na to miano, inwestycje muszą powstawać w szybkim tempie. Przypomnijmy tylko, że dopiero w tym roku uruchomiono pierwszą biometanownię przyłączoną do sieci gazowej. Inwestycja w Strzelinie współpracuje z biogazownią należąca do inwestora produkującego cukier z buraków.
Biometan, w przeciwieństwie do gazu ziemnego, nie zwiększa bilansu emisji CO₂, a jego produkcja wspiera gospodarkę obiegu zamkniętego, wykorzystując odpady rolnicze i spożywcze. Polska Organizacja Biometanu szacuje, że krajowy potencjał wytwórczy może sięgnąć nawet 16 miliardów metrów sześciennych rocznie. Oznacza to, że rozwój tego sektora może znacząco wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne kraju i przyczynić się do dekarbonizacji gospodarki.
Polecane
Ustawa dla biometanu pojawi się już w piątek

Włochy: wyraźne nie dla kukurydzy w produkcji biometanu









