Pożary samochodów spalinowych i elektrycznych

Eksperci PSPA opracowali raport, w którym przekonują, że samochody elektryczne ulegają bardzo rzadko zapłonom w porównaniu do samochodów konwencjonalnych. Brak układu paliwowego i wydechowego, brak świec i katalizatora, brak wycieków benzyny i oleju silnikowego, a także zaawansowane systemy ochrony akumulatora – to wszystko sprawia, że samochody elektryczne są w mniejszym stopniu narażone na ryzyko zapłonu niż pojazdy spalinowe – wskazuje PSPA.

Najczęstszą przyczyną samozapłonu w pojazdach silnikowych są nieszczelności w układzie paliwowym. Wypływające paliwo może zapalić się od pojedynczej iskry. Pożary bywają też wywołane rozgrzanym katalizatorem i jego kontaktem z podłożem, np. ściółką leśną czy suchą trawą. Podane powody mają jeden wspólny mianownik – dotyczą wyłącznie pojazdów konwencjonalnych.

Jeżeli już dochodzi do zapłonu samochodu elektrycznego, to zazwyczaj dochodzi do nich wskutek wystąpienia kilku czynników ryzyka jednocześnie.

Pożar na ul. Górczewskiej w Warszawie

Jan Wiśniewski z Centrum Badań i Analiz PSPA wskazuje, że inspiracją do powstania raportu był pożar garażu, do którego doszło na ul. Górczewskiej w Warszawie w październiku 2020 r. Niepotwierdzona informacja o tym, że przyczyną ognia miał być pojazd elektryczny, samochód albo hulajnoga, odbiła się szerokim echem w mediach. Wywołało to szereg negatywnych komentarzy dotyczących rzekomo wysokiego ryzyka pożarowego związanego z użytkowaniem EV. Informacja ta nie została potwierdzona ani zdementowana, a mimo to zdążyła wywrzeć szkodliwy wpływ na sposób postrzegania samochodów elektrycznych

Pożarowi przy ul. Górczewskiej przyjrzał się Damian Kubera, rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych i twórca videobloga „It’s a Fire” w serwisie YouTube. Zauważył, że niektórzy redaktorzy portali informacyjnych pisali, że z pewnością na Górczewskiej doszło do wybuchu samochodu elektrycznego. Okazuje się, że w tym garażu nie parkował żaden pojazd elektryczny. Samochód, który na podstawie zdjęć został przez niektórych uznany za przyczynę pożaru, był spalinowy (diesel). Jego rozległe uszkodzenia nie były spowodowane eksplozją baterii, lecz prawdopodobnie tym, że posiadał nadwozie wykonane z aluminium, a ten metal topi się już w temperaturze ok. 650 °C.

Jak jest naprawdę?

Według raportu amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA), elektrolity stosowane w akumulatorach litowo-jonowych stwarzają mniejsze lub porównywalne ryzyko zapłonu względem paliw konwencjonalnych, takich jak benzyna lub olej napędowy. Zdaniem NHTSA, trzema najbezpieczniejszymi autami na świecie są pojazdy elektryczne.

Zgodnie z analizami popularnego na świecie producenta Tesli, ryzyko zapłonu BEV jest o ponad 10 razy niższe w porównaniu do pojazdów spalinowych. Z danych ujawnionych w 2018 r. wynika, że na każdy miliard przejechanych mil samochody elektryczne Tesli w Stanach Zjednoczonych ulegały średnio 5 pożarom, podczas gdy pojazdy spalinowe – 55.

– Obecnie samochód Tesla ma 1 na 2,5 miliona szans na zapalenie się podczas ładowania urządzeniem Tesla Supercharger. Dotychczas ładowarki tego typu były używane 2,5 miliona razy i istnieje tylko jeden raport dotyczący pożaru, który miał miejsce 1 stycznia 2016 r. na stacji superszybkiego ładowania w Gjerstad Norwegii – tłumaczy Joanna Makola z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Na rynku europejskim crash-testy samochodów przeprowadza niezależna organizacja EURO NCAP. Przebieg prób zderzeniowych jest identyczny dla pojazdów spalinowych i elektrycznych. Wnioski płynące z testów wskazują, że EV nie tylko nie ustępują poziomem bezpieczeństwa swoim konwencjonalnym odpowiednikom, ale często wypadają od nich lepiej, zdobywając wyższe noty za ochronę pasażerów.

Systemy zabezpieczeń w samochodach elektrycznych

PSPA informuje, że akumulatory BEV są wyposażone w kompleksowy system zabezpieczeń przeciwpożarowych. Jest on bez przerwy aktywny: zarówno gdy samochód jest zaparkowany, jak i podczas jazdy oraz ładowania. System zabezpieczeń obejmuje m.in. układ chłodzenia chroniący przed przegrzaniem akumulatora oraz wzmocnioną obudowę ochronną zapobiegającą uszkodzeniom mechanicznym. Zapora ogniowa, która oddziela moduły akumulatora, ogranicza potencjalne szkody i zabezpiecza pozostałe podzespoły pojazdu przed zapłonem. Ryzyko pożaru minimalizują także system awaryjnego wyłączania wysokiego napięcia oraz obwód, który w czasie postoju separuje napięcie akumulatora od reszty instalacji elektrycznej pojazdu.

Źródło: PSPA

Redakcja GLOBEnergia