Regulacje nie pomagają

Czy obecne regulacje w Polsce umożliwiają skuteczne i bezproblemowe zawieranie umów PPA dla farm fotowoltaicznych? Jakub Plebański w komentarzu dla GLOBEnergia.pl wyjaśnia, że przepisy nie są wystarczające do pełnego wykorzystania potencjału umów PPA w celu promowania sprzedaży energii z farm fotowoltaicznych.

– Ze strony sektora energetycznego konieczność poprawy warunków prawnych dla zawierania umów PPA jest właściwie stałym postulatem, wielokrotnie komunikowanym. Co ciekawe, konieczność zmian w tym zakresie ostatnio uwzględniona została w ramach Krajowego Planu Odbudowy. W części poświęconej poprawie warunków dla rozwoju OZE, jako element reformy zapowiedziano „wdrożenie rozwiązań ułatwiających zawieranie kontraktów bezpośrednich w modelu Power Purchase Agreement“- wyjaśnia ekspert.

Rozpowszechnienie umów PPA wzmiankuje się także w Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. Jak wskazuje Plebański, oczywiście są to bardzo ogólnikowe stwierdzenia, natomiast wskazują, że konieczność podjęcia działań w zakresie poprawy warunków prawnych dla zawierania umów PPA zauważalna jest już nie tylko przez biznes, ale także po stronie rządowej.

Jesteśmy zobowiązani do poprawy warunków dla PPA

Prawo europejskie wymaga wdrożenia regulacji dla PPA na poziomie krajowym. Problematyka kontraktów uwzględniona została w dyrektywie 2018/2001 w sprawie promowania stosowania energii z OZE. Dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do dostosowania krajowych porządków prawnych, celem poprawy warunków do zawierania umów PPA.

– Przede wszystkim prawo europejskie skupia się na ocenie oraz usunięciu nieuzasadnionych barier administracyjnych i prawnych związanych z zawieraniem umów PPA. Państwa członkowskie muszą także zapewnić, żeby wspomniane umowy nie podlegały dyskryminacyjnym procedurom i opłatom. Unijny prawodawca w pierwszej kolejności skupił się zatem na przeciwdziałaniu szkodliwej regulacji, ograniczającej zastosowanie umów PPA – komentuje Plebański.

Drugim elementem, do którego zobowiązane zostały państwa członkowskie jest ułatwienie upowszechniania tych umów. Polityki i środki ułatwiające upowszechnianie umów PPA muszą być opisane w zintegrowanych krajowych planach w dziedzinie energii i klimatu.

Który wybrać model PPA dla farm PV?

Prawnik zauważa, że w nie sposób udzielić uniwersalnej odpowiedzi, które modele umów PPA są najbardziej korzystne w kontekście farm fotowoltaicznych, ze względu na ogromne zróżnicowanie warunków biznesowych.

– Przykładowo – w zupełnie innej sytuacji jest przedsiębiorca, który pragnie sprzedawać energię z instalacji fotowoltaicznej posadowionej np. na dachu zakładu produkcyjnego, w innej sytuacji jest z kolei wytwórca energii z wielkoskalowej elektrowni fotowoltaicznej o mocy kilkudziesięciu MW. W polskim porządku prawnym właściwsza byłaby raczej selekcja negatywna. W tym miejscu wskazać należy na trudności związane z zawieraniem jakichkolwiek umów PPA opartych na dostarczaniu odbiorcy końcowemu energii za pomocą linii bezpośredniej czyli tzw. PPA direct-wire – wyjaśnia ekspert.

Co należy zmienić?

Pytamy także Jakuba Plebańskiego o to, co należałoby zmienić, by przyspieszyć nawiązywanie kontaktów PPA w Polsce. Okazuje się, że istotnym ułatwieniem w zakresie rozwoju PPA byłaby zmiana przepisów związanych z budową linii bezpośredniej. Obecnie jej budowa wymaga uzyskania decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Wydając decyzję pozwalającą na budowę linii regulator uwzględnia wykorzystanie zdolności przesyłowych istniejącej sieci elektroenergetycznej oraz odmowę świadczenia usług przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej istniejącą siecią elektroenergetyczną podmiotowi występującemu o uzyskanie zgody oraz nieuwzględnienie złożonej przez niego skargi na tę odmowę.

Ponadto wystąpienie o zgodę na budowę linii bezpośredniej powinno być poprzedzone próbą przyłączenia do sieci dystrybucyjnej lub przesyłowej, niezależnie od koncepcji biznesowej inwestora ani potencjalnych kosztów związanych z przyłączeniem. Ustawodawca poszedł jednak o krok dalej. Przesłanką do udzielenia zgody na budowę linii bezpośredniej nie jest bowiem zwyczajna odmowa przyłączenia do sieci dystrybucyjnej lub przesyłowej, ale odmowa ta powinna być przez inwestora zaskarżona.

– W związku z tym realizacja kontraktów PPA w formule direct-wire – uwzględniająca dostarczanie odbiorcy końcowemu za pomocą wydzieloną infrastrukturą sieciową – jest obecnie przedsięwzięciem karkołomnym. Szkoda, ponieważ w tym modelu kontrakty PPA mogłyby stać się ciekawą alternatywą, umożliwiając tańsze dostarczanie energii, bez konieczności ponoszenia opłat dystrybucyjnych i przesyłowych – dodaje.

W opinii prawnika należy również zauważyć, że obecnie przedsiębiorcy wytwarzający i sprzedający energię w formule PPA zobowiązani do uzyskania i przedstawienia do umorzenia Prezesowi URE świadectw pochodzenia, a także świadectw efektywności energetycznej. Jest to rozwiązanie kontrproduktywne – wskazuje Plebański. Idea realizacji powyższych obowiązków polega bowiem na promowaniu wytwarzania energii w źródłach odnawialnych i poprawie efektywności energetycznej – tymczasem ograniczają one finansową atrakcyjność umów PPA, tym samym przeciwdziałając rozwojowi energetyki odnawialnej.

Z kolei dążąc do upowszechnienia umów PPA, krokiem w dobrą stronę byłoby ograniczenie opłat dystrybucyjnych związanych z dostarczaniem energii produkowanej w OZE. Ostatecznie to właśnie atrakcyjność cenowa energii dostarczanej w formule umów PPA decydować będzie o popularności tego typu kontaktów.

Prawnik zauważa, że obecnie umowy PPA nie są uwzględnione w krajowym planie na rzecz energii i klimatu na lata 2021 – 2030. Jeżeli umowy PPA mają być postrzegane jako instrument realnie służący promowaniu OZE w Polsce, powinny być w szerszym stopniu obecne w kierunkowych dokumentach dotyczących działań państwa w zakresie polityki energetycznej.

O czym warto pamiętać przy nawiązywaniu kontaktów PPA dla farm PV?

Prawnik wylicza trzy najważniejsze trzy elementy, które pomogą uniknąć błędów przy podpisywaniu umów. Po pierwsze, sprzedawcy energii w ramach zawieranych umów powinni uwzględniać klauzulę „pay as produced”. Fotowoltaika jest tzw. pogodozależnym źródłem energii. Oznacza to, że istnieje ryzyko, że pewne ilości wolumenu nie zostaną wyprodukowane ze względu na czynniki meteorologiczne. Klauzula „pay as produced” ogranicza to ryzyko – płatność za energię wynika z  konkretnego wolumenu energii wyprodukowanej w danym okresie rozliczeniowym, a  wytwórca nie zobowiązuje się z góry  do sprzedaży ściśle oznaczonej ilości energii. Po drugie, umowy PPA powinny także uwzględniać klauzule dotyczące bilansowania handlowego – jasno adresować podmiot odpowiedzialny w tym zakresie.

Plebański dodaje także, że w umowie PPA warto uwzględnić postanowienia dotyczące magazynowania energii elektrycznej i sprzedaży energii z magazynu. Magazynowanie energii jest naturalnym kierunkiem rozwoju energetyki odnawialnej. Nawet jeżeli w momencie zawierania umowy PPA instalacja nie dysponuje magazynem, warto uwzględnić możliwość jej rozbudowy o magazyn w dłużej perspektywie czasowej.

Redakcja: Patrycja Rapacka

Jakub Plebański

Prawnik w Rödl Kancelaria Prawna sp. k.