Prąd od prosumentów jeszcze nigdy nie był tak tani. Ile dostaniesz za energię z fotowoltaiki?

Prąd oddawany przez prosumentów do sieci jeszcze nigdy nie był wyceniany tak nisko. Kwietniowy RCEm spadł do 132,92 zł/MWh, bijąc historyczne minimum i pokazując, że sama produkcja z fotowoltaiki to dziś za mało. Coraz większe znaczenie ma nie to, ile energii wyprodukujemy, ale kiedy i jak ją wykorzystamy.

- RCEm za kwiecień 2026 roku wyniósł 132,92 zł/MWh – to najniższa miesięczna cena energii dla prosumentów w historii net-billingu.
- W praktyce oznacza to, że nadwyżki oddawane do sieci budują depozyt prosumencki znacznie wolniej, zwłaszcza gdy energia trafia do systemu w słoneczne godziny południowe.
- Rekordowo niski RCEm wzmacnia argument za autokonsumpcją i magazynami energii. Bez nich właściciele PV coraz częściej sprzedają prąd wtedy, gdy jest najmniej wart, a kupują go wtedy, gdy naprawdę go potrzebują.
Kwiecień przyniósł prosumentom w net-billingu rekord, ale nie taki, z którego można się cieszyć. Polskie Sieci Elektroenergetyczne opublikowały nową wartość RCEm za kwiecień 2026 roku. Wyniosła ona 132,92 zł/MWh. To najniższy wynik w historii publikowania tej ceny. Dotychczasowe minimum pochodziło z czerwca 2025 roku i wynosiło 136,30 zł/MWh.
Dla porównania jeszcze w styczniu 2026 roku RCEm wynosił 551,96 zł/MWh, w lutym 339,01 zł/MWh, a w marcu 191,95 zł/MWh. W ciągu trzech miesięcy wycena energii oddawanej przez prosumentów spadła więc ponad czterokrotnie.

Wiosna obniżyła wartość energii z PV
Mechanizm jest prosty. W kwietniu instalacje fotowoltaiczne pracują już znacznie mocniej niż zimą. Dni są dłuższe, słońca jest więcej, a zapotrzebowanie na energię w środku dnia nie zawsze nadąża za produkcją z OZE. Gdy wiele instalacji PV oddaje prąd do sieci w tych samych godzinach, cena energii na rynku spada.
W skrajnych momentach pojawiają się ceny ujemne. To sytuacja, w której energii w systemie jest za dużo względem chwilowego zapotrzebowania. Pod koniec kwietnia problem był na tyle widoczny, że PSE wydały polecenia ograniczenia produkcji w instalacjach fotowoltaicznych w dniach 29 i 30 kwietnia oraz 1, 2 i 3 maja 2026 roku.
- Zobacz również: Rekordowo niskie ceny energii. Czy na fotowoltaice nadal można zarobić? Sprawdziliśmy to
Co to oznacza dla prosumentów w systemie net-billing?
Dla właścicieli fotowoltaiki rozliczanych miesięcznie w net-billingu niski RCEm oznacza niższą wartość energii oddanej do sieci. Innymi słowy – nadwyżki wyprodukowane w słoneczne godziny budują depozyt prosumencki znacznie wolniej niż zimą.
To szczególnie ważne, bo prosument zwykle kupuje energię z sieci wieczorem, rano albo zimą, czyli wtedy, gdy własna instalacja produkuje mało lub wcale. Problem polega na różnicy między niską wyceną energii oddanej w południe a kosztem energii pobieranej z sieci w innych godzinach.
Co prawda niska RCEm może to być nadrabiana sporym wolumenem wprowadzonej energii do sieci, ale cóż – oszczędności mogłyby być większe. I uwaga – mogą być.
Ceny godzinowe i lepsze sterowanie energią
Niski RCEm to także sygnał, że część prosumentów powinna przyjrzeć się cenom godzinowym. W takim modelu nie liczy się tylko to, ile energii instalacja wyprodukuje w miesiącu, ale przede wszystkim kiedy ta energia trafia do sieci i kiedy jest zużywana w domu. Sam magazyn energii może nie wystarczyć, jeśli nie będzie dobrze sterowany. Coraz większe znaczenie ma więc zarządzanie pracą falownika, pompy ciepła, ładowarki samochodu elektrycznego czy grzałki elektrycznej w zasobniku.
Chodzi o to, aby zużywać prąd wtedy, gdy własna fotowoltaika produkuje najwięcej, a pobór z sieci ograniczać w droższych godzinach. Przy rekordowo niskich wycenach energii oddawanej do sieci nawet proste systemy zarządzania energią mogą poprawić opłacalność instalacji.
Magazyn energii zmienia rachunek za prąd
Rekordowo niski RCEm pokazuje, że fotowoltaika bez autokonsumpcji traci część swojej przewagi. Nie chodzi o to, że PV przestaje mieć sens. Chodzi o to, że coraz większe znaczenie ma wykorzystanie własnej energii na miejscu.
Dlatego prosumenci, którzy nie chcą wpadać w pułapkę taniej energii z fotowoltaiki, powinni coraz poważniej patrzeć na magazyny energii. Akumulator pozwala zatrzymać nadwyżki z południa i wykorzystać je wieczorem, zamiast oddawać prąd do sieci wtedy, gdy jego wartość jest najniższa. Przy takich poziomach RCEm to już nie dodatek do instalacji, ale element, który może decydować o realnej opłacalności całego systemu.
Źródło: Polskie Sieci Elektroenergetyczne.










