Prezes firmy od Czystego Powietrza aresztowany. Próbował uciec do Tajlandii

Funkcjonariusze CBA zatrzymali prezesa spółki powiązanej z realizacją programu Czyste Powietrze. Sprawa dotyczy podejrzeń o poważne oszustwa finansowe i może mieć znacznie szerszy zasięg. Wiadomo, że mężczyzna starał się o status rezydenta za granicą.

Funkcjonariusze CBA zatrzymali prezesa spółki powiązanej z realizacją programu Czyste Powietrze. Sprawa dotyczy podejrzeń o poważne oszustwa finansowe i może mieć znacznie szerszy zasięg. Wiadomo, że mężczyzna starał się o status rezydenta za granicą.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Funkcjonariusze CBA zatrzymali prezesa spółki powiązanej z realizacją programu Czyste Powietrze. Sprawa dotyczy podejrzeń o poważne oszustwa finansowe i może mieć znacznie szerszy zasięg. Wiadomo, że mężczyzna starał się o status rezydenta za granicą.

CBA dokonało zatrzymania na lotnisku

Do zatrzymania doszło w momencie powrotu mężczyzny do kraju. Akcja została przeprowadzona przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego przy współpracy ze Strażą Graniczną. Jak przekazało CBA, zatrzymany mężczyzna to prezes firmy działającej w sektorze inwestycji realizowanych w ramach programu Czyste Powietrze.

Sprawa szybko trafiła do sądu, który przychylił się do wniosku prokuratury. W efekcie wobec podejrzanego zastosowano trzymiesięczny areszt. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Europejska.

Trop prowadzi do Tajlandii

Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany przebywał na stałe w Tajlandii, gdzie starał się o uzyskanie statusu rezydenta. Jego powrót do Polski okazał się kluczowym momentem dla służb, które przygotowały operację zatrzymania.

Równolegle przeprowadzono szeroko zakrojone działania operacyjne. Funkcjonariusze przeszukali kilkanaście lokalizacji, zabezpieczając dokumenty oraz sprzęt elektroniczny, w tym telefony komórkowe, które mogą stanowić istotny materiał dowodowy.

Miliony złotych i dziesiątki poszkodowanych

Śledztwo dotyczy nieprawidłowości związanych z wykorzystaniem środków publicznych, zarówno krajowych, jak i unijnych. Firma, którą kierował zatrzymany, miała pełnić podwójną rolę – wykonawcy inwestycji oraz reprezentanta beneficjentów programu.

Według ustaleń, spółka pozyskała ponad 6,9 mln zł dofinansowania. Problem polega na tym, że część inwestycji nie została zrealizowana, mimo że formalnie wykazywano ich zakończenie. W wielu przypadkach prace nawet się nie rozpoczęły. Na ten moment liczba poszkodowanych wynosi co najmniej 37 osób, a skala potencjalnych nadużyć finansowych przekracza 2 mln zł.

Co dalej?

Na tym etapie śledztwo dopiero nabiera tempa. Zgromadzony materiał dowodowy będzie analizowany, a organy ścigania nie wykluczają rozszerzenia zarzutów. Sprawa może mieć istotne konsekwencje nie tylko dla branży OZE, ale również dla systemu dystrybucji środków publicznych w Polsce.

“Zatrzymany został doprowadzony do Biura Delegowanego Prokuratora Europejskiego w Gdańsku, gdzie usłyszał zarzuty. Prokurator zawnioskował o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego na okres 3 miesięcy. Sąd Rejonowy Gdańsk Południe w Gdańsku przychylił się do wniosku prokuratora.” – czytamy w komunikacie CBA.

Sprawa jest rozwojowa. O kolejnych potwierdzonych informacjach będziemy informować na naszym portalu.

Źródło: komunikat CBA.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia