Bielsko-Biała, Szczecin, Tarnów, Warszawa, Rzeszów i Kielce –  to kolejnych sześć miast w Polsce, w których zostali wyznaczeni operatorzy i dostawcy usług ładowania na ogólnodostępnych stacjach EV. Wcześniej URE wyznaczył operatorów w 23 miastach, o czym pisaliśmy m.in. TU. Funkcje operatora będą pełnić spółki energetyczne, które realizują sprzedaż energii elektrycznej do największej liczby odbiorców końcowych przyłączonych do sieci dystrybucyjnej na terenie gminy, w której mają pełnić funkcję operatora. W Rzeszowie i Kielcach to PGE Obrót, w Bielsko-Białej i Tarnowie – Tauron Sprzedaż, w Szczecinie – ENEA, natomiast w Warszawie – Innogy Polska – czytamy w komunikacie URE.

Proces wyznaczania operatorów ogólnodostępnych stacji ładowania w obecnej formule – na gruncie obowiązujących przepisów – dobiega końca. Na operatorach ogólnodostępnych stacji ciąży wiele obowiązków. Są odpowiedzialni m.in. za zarządzanie, bezpieczeństwo funkcjonowania, eksploatację, konserwację i remonty ogólnodostępnych stacji ładowania.

Ponad 3 tys. punktów ładowania w Polsce

Mimo, że po polskich drogach jeździ blisko 30 tys. samochodów z napędem elektrycznym, to według ekspertów wiele do życzenia pozostawia właśnie infrastruktura ładowania. Pod koniec sierpnia w Polsce funkcjonowało 1 631 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (3 178 punktów). 31 proc. z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 69 proc. – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. Łącznie w 2021 roku kierowcy samochodów elektrycznych w Polsce otrzymali do dyspozycji 264 nowe stacje, czyli o 60 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Według prognoz PSPA w Polsce w 2025 roku będzie funkcjonować ok. 43 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania oraz 90-115 tys. niepublicznych.

Prezes PSPA Maciej Mazur zauważył, że rozwój infrastruktury odbywa się nie tylko w ujęciu ilościowym, ale również jakościowym. W Polsce funkcjonuje już ok. 100 ładowarek DC o mocy powyżej 50 kW, zaś zgodnie z deklaracjami wiodących operatorów planowane jest oddanie do użytku szeregu kolejnych stacji ładowania prądem stałym, w tym punktów ultraszybkich. Przykładowo gigant technologiczny ABB poinformował kilka dni temu, że wprowadza na rynek stację do ładowania pojazdów elektrycznych typu „all-in-one”. Model Terra 360 o mocy maksymalnej 360 kW umożliwia pełne naładowanie praktycznie każdego samochodu elektrycznego w czasie do 15 minut. Dzięki dynamicznemu zarządzaniu obciążeniem może korzystać z niej do czterech pojazdów jednocześnie. Oznacza to, że kierowca nie będzie musiał czekać na swoją kolej, jeśli już ktoś korzysta z ładowarki. Wystarczy, że podepnie się do innej wtyczki. Jest to duży przełom na rynku, gdyż kierowcy pojazdów osobowych są przyzwyczajeni do modelu tankowania na stacjach paliw, które trwa dosłownie chwilę. Sceptycy wobec elektromobilności często poruszają argument czasochłonnego ładowania samochodów elektrycznych, co dla niektórych jest dużą barierą.

Szanse dają programy wsparcia

Rozwój infrastruktury ładowania jest sporym wyzwaniem. Potencjalnych nabywców samochodów elektrycznych zniechęca często nie sama cena pojazdów, a niedostatecznie rozwinięta infrastruktura ładowania. PSPA przekonuje, że kilka czynników może napędzić rozwój stacji ładowania – jest to powiększający się park samochodów z napędem elektrycznym, wzrost zasięgów samochodów, dotacje NFOŚiGW do ładowarek i do sieci elektroenergetycznej oraz nowelizacja ustawy o elektromobilności.

Szczególnie obiecujący wydaje się program Mój Elektryk, w którym można otrzymać dofinansowanie do samochodu elektrycznego. W naborze dla osób fizycznych wpłynęło już ok. 800 wniosków, w październiku ruszą pozostałe komponenty np. dotyczące dofinansowania do leasingu. W planie jest także uruchomienie wsparcia finansowego dla projektów rozwijających infrastrukturę ładowania w Polsce.

Redakcja: Patrycja Rapacka Źródło: URE, ORPA, PSPA, ABB, własne

Redakcja GLOBEnergia