Prezydent chce referendum o polityce klimatycznej UE. Pytanie z tezą budzi wątpliwości

Prezydent chce referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej, ale już samo pytanie budzi wątpliwości. Nie pyta o konkretne rozwiązania, a po prostu z góry sugeruje, że to polityka klimatyczna UE odpowiada za wzrost kosztów życia i cen energii. My proponujemy prostsze wyjście: darmową ankietę, bez przepalania publicznych pieniędzy.

- Proponowane pytanie referendalne zawiera gotową ocenę przyczyn wzrostu kosztów. To utrudnia rzeczową debatę o ETS, ETS2, OZE, budynkach i modernizacji energetyki.
- Referendum ogólnokrajowe wymaga zgody Senatu, a jego wynik jest wiążący dopiero przy frekwencji powyżej połowy uprawnionych. Przy tak sformułowanym pytaniu ryzyko bojkotu i niewiążącego wyniku jest realne.
- Zamiast pytać obywateli pytaniem z tezą, warto zapytać o konkretne sprawy. Czy problemem jest polityka klimatyczna UE, czy raczej wieloletnie opóźnienia Polski w modernizacji energetyki?
Pytanie z tezą zamiast pytania
Prezydent skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Proponowane pytanie brzmi: “Czy jest Pan/Pani za za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Według doniesień medialnych referendum miałoby dotyczyć kontynuowania przez Polskę unijnej polityki klimatycznej.
Już samo brzmienie pytania jest problemem. Nie pyta ono obywateli, czy popierają konkretny element polityki klimatycznej, np. ETS, ETS2, normy dla budynków, OZE albo transformację ciepłownictwa. Pytanie zawiera gotową tezę: że to polityka klimatyczna UE doprowadziła do wzrostu kosztów życia, cen energii oraz kosztów prowadzenia działalności.
To nie jest neutralne pytanie referendalne. To raczej polityczne propagandowe zdanie zakończone znakiem zapytania.
Proponujemy własne referendum – zupełnie za darmo
Dlatego proponujemy własną, krótką ankietę dla czytelników GLOBENERGII. Składa się z pięciu pytań, a jej wypełnienie zajmie dosłownie kilka minut. Pytamy o modernizację energetyki, wykorzystanie środków z ETS, system ETS2, finansowanie poprawy efektywności energetycznej budynków oraz zależność Polski od importowanych paliw kopalnych. Odpowiedzi są proste: tak albo nie.
Chcemy sprawdzić, jak nasi czytelnicy oceniają kierunek zmian w energetyce bez wpisywania gotowej tezy w treść pytania. Zachęcamy do udziału w ankiecie i podzielenia się opinią.
Czy ceny podniosła polityka klimatyczna, czy jej brak?
Najważniejsze pytanie brzmi więc inaczej: czy wysokie ceny energii w Polsce wynikają z realizacji polityki klimatycznej UE, czy raczej z opóźnionej modernizacji energetyki? Przez lata Polska utrzymywała bardzo wysoki udział węgla w miksie, wolno rozwijała elastyczność systemu, sieci, magazyny energii i nowoczesne ciepłownictwo. To oznaczało rosnącą podatność na ceny paliw, koszty emisji i awarie dużych jednostek.
Unijna polityka klimatyczna rzeczywiście wpływa na koszty, m.in. przez system ETS. Ale równocześnie jej celem jest ograniczenie zależności od paliw kopalnych, które same potrafią wywoływać szoki cenowe. Rada UE wskazuje, że polityka klimatyczna obejmuje pakiet Fit for 55, czyli zmiany w energetyce, transporcie i budynkach, służące realizacji celów klimatycznych na 2030 i 2050 rok.
Można więc uczciwie dyskutować o tempie, kosztach i sprawiedliwości transformacji. Trudno jednak uczciwie sprowadzać całą sprawę do prostego zdania: “UE podniosła ceny”. To daleko idące nadużycie.
- Zobacz również: Fotowoltaika i turbiny wiatrowe mogą dostarczać prąd 24/7. I to taniej niż gaz czy węgiel
Referendum może być drogie i niewiążące
Na razie mówimy tylko o wniosku. Prezydent może zarządzić referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu, wyrażoną bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy senatorów. Wynik referendum będzie wiążący dopiero wtedy, gdy weźmie w nim udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania.
To oznacza ryzyko dobrze znane z poprzednich referendów: duży koszt organizacyjny i polityczny, a potem wynik bez mocy wiążącej przez zbyt niską frekwencję. Jeżeli pytanie jest tak sformułowane, że część obywateli uzna je za propagandowe, bojkot staje się bardzo prawdopodobnym scenariuszem.
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP, własne.









