Kalifornijskie pożary przełożyły się na wyemitowanie ogromnych ilości CO2, a także bezpośrednio na stratę kilkudziesięciu istnień ludzkich. Jakby tego było mało, poza oczywistym wpływem pożarów na życie ludzi, środowisko i klimat, mieszkańcy Kalifornii będą musieli zmierzyć się z kolejnym problemem, na który zwraca uwagę Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA).

30 procentowy spadek względem lipca 2020 r.

Dym z pożarów w Kalifornii sprawił, że w pierwszych dwóch tygodniach września średnie wytwarzanie energii ze słońca na obszarze głównego lokalnego operatora systemu (CAISO), który obejmuje 90% mocy w Kalifornii, spadło o prawie 30% w porównaniu ze średnią z lipca 2020 r. Gwałtowny spadek generacji energii elektrycznej w tym stanie wynika z unoszenia się w powietrzu cząsteczek, które blokowały promienie słoneczne. W porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku produkcja energii elektrycznej ze słońca spadła o 13,4% nawet pomimo ponad pięcioprocentowego wzrostu mocy zainstalowanej w PV (około 659 MW).

Rekordowa wartość stężenia pyłów PM2.5

Dym z pożarów roślinności, unoszący się w powietrzu składa się z cząsteczek o średnicy nie większej niż 2,5 μm. Cząsteczki te ograniczają widoczności i zmniejszają ilość promieniowania słonecznego docierającego do paneli fotowoltaicznych. Według danych California Air Resources Board 15 września szczytowe stężenie PM2.5 osiągnęło 659 μm/m3 . To stanowiło najwyższy zarejestrowany poziom zanieczyszczeń zarejestrowany w Kalifornii od początku prowadzenia zapisów.

Spadek dziennej produkcji energii ze słońca

Dane opublikowane przez EIA pokazują, że dzienna produkcja energii ze słońca – w tym energii elektrycznej i cieplnej w lipcu 2020 wyniosła 113 GWh. 22 sierpnia – gdy wybuchły pożary – dzienna generacja ze słońca spadła do 68 GW. Wraz ze wzrostem stężenia PM2.5 generacja energii ze słońca w Kalifornii 11 września spadła do 50 GWh.

Mimo, że dominujące moce w PV znajdują się na południu stanu, a pożary koncentrują się w jego północnej i środkowej części, to wiatry przybrzeżne wypychają dym na południe. Naturalnie jest więc to, że tam również generacja energii z instalacji fotowoltaicznej jest obniżana.

Czy mieszkańcom Kalifornii zagraża blackout?

To nie pierwszy raz, gdy Kalifornia mierzy się z taką sytuacją. Do podobnych zjawisk dochodziło również w poprzednich latach. Letnie pożary roślinności oraz upały w tym stanie mają wpływ na stabilności systemu elektroenergetycznego w tym stanie. W najbliższych latach upały oraz pożary będą powodem do niepokoju dla operatorów systemów dystrybucyjnych, którzy będą walczyć o uniknięcie kolejnych blackoutów w Kalifornii.

Z powodu spadku produkcji energii elektrycznej 30 września CAISO ostrzegło przed możliwym niedoborem energii elektrycznej i wezwało do ograniczenia zużycia energii elektrycznej. Bob Foster – przewodniczący CAISO zwrócił uwagę na konieczność magazynowania większej ilości energii:

“Musimy zwiększyć naszą zdolność wytwórczą, zbudować infrastrukturę do magazynowania czystej energii, kiedy jest jej dużo i być w stanie wysyłać tę energię nie tylko w krótkich okresach, ale także przez dłuższe okresy czasowe.“

Nowe 20 MW mocy zainstalowanej w PV i zapasowe zasilanie akumulatorami dla 6 000 gospodarstw domowych

W celu uniknięcia kolejnych przerw w dostawach prądu w porze pożarów firma Sunrun podpisała w ostatnim czasie umowy z trzema dostawcami energii z Bay Area na zainstalowanie 20 MW z energii słonecznej i zapasowego zasilania akumulatorowego dla 6 000 gospodarstw domowych. Zdaniem firmy, poczynione kroki i dodatkowe inwestycje oprócz zapewnienia zasilania awaryjnego w przypadku awarii, systemy będzie można łączyć w sieć w celu budowy wirtualnych elektrowni, umożliwiając wykorzystanie lokalnych zasobów do stabilizacji sieci.

Według Kalifornijskiego Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (CAL FIRE) w 2020 roku w Kalifornii wybuchło ponad 8100 pożarów lasów na obszarze niemal 1,6 miliona ha.

Opracowano na podstawie pv-tech.org

Zdjęcie główne: AP Photo/ Noah Berger

Redakcja GLOBEnergia