Patrycja Rapacka: Jak ocenia Pan pierwsze pięć lat po zawarciu Porozumienia Paryskiego z perspektywy NFOŚiGW? Czy wpłynęło to na działania i decyzje kierunkowe Funduszu?

Fundusz jest organizacją już ponad 31-letnią. Jej nazwa to „Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej”. Trzy dekady temu powstała instytucja, której podstawowym celem była ochrona środowiska, rozumiana albo jako utrzymanie status quo, albo doprowadzenie środowiska do stanu, w którym będzie czyste, bez zanieczyszczeń. Polityka środowiskowa dziś zmienia się w politykę klimatyczną. O ile ochrona środowiska dąży do utrzymania celów statycznych albo powrotu status quo, to polityka klimatyczna jest polityką dynamiczną, bo czemuś zapobiega, więc musi wytworzyć sygnał, który kontruje z pewną zachodzącą zmianą, jak np. zmniejszenie ilości gazów cieplarnianych w atmosferze lub pewnymi perturbacjami klimatycznymi. Z zachowania statycznego przechodzimy na osiąganie celów dynamicznych. Musimy do tego dostosować narzędzia. Co do zasady, zmiana polityki ze środowiskowej na klimatyczną wprowadza także zmiany w działaniu organizacji jak NFOŚiGW, który w tym momencie staje się już funduszem klimatycznym, chociaż nie zmienił jeszcze nazwy. Można się zastanowić, jakie narzędzia są do dyspozycji, jeśli chcemy prowadzić ambitną politykę klimatyczną. Narzędzia muszą dotykać podstaw gospodarczych, jakimi są m.in. polityki energetyczna czy komunikacyjna. Fundusz zaczyna coraz bardziej angażować się nie tylko w działania, które przekładają się na ochronę środowiska, ale również działania stanowiące o tym, iż zaczynamy być uczestnikiem transformacji energetycznej czy transformacji sposobu komunikacji. Pewne standardowe programy Funduszu jak na przykład „Mój Prąd”, z jednej strony mają duże znaczenie dla środowiska, gdyż ograniczają emisje, ale z drugiej strony – gdy policzymy łączny skutek dla systemu elektroenergetycznego programu „Mój Prąd”, który sprowadza się do zainstalowania ok. 3 GW mocy energii elektrycznej w określonej technologii, jaką jest fotowoltaika – to jest to ekwiwalent trzech dużych elektrowni zawodowych. Fundusz przez adaptację swoich metod działania i zarysowanych polityk klimatycznych, staje się instytucją, która bardzo silnie zaczyna oddziaływać chociażby na proces transformacji energetyki. NFOŚiGW musi brać pod uwagę określone działania, programy muszą być tak analizowane i tak ustrukturyzowane, by były wsparciem procesów, które są niezbędne w realizacji założeń celów polityki klimatycznej. Jest to fundamentalna zmiana w działaniach Funduszu.

5 lat Porozumienia Paryskiego

Gdzie widzi Pan miejsce Funduszu w realizacji celów klimatycznych? Jak rozumiem, rola Funduszu jest coraz ważniejsza i z obserwacji widać, że NFOŚiGW jest siłą napędową inwestycji realizowanych w ramach polityki klimatycznej.

Tak. Proszę zauważyć, że „Ministerstwo Środowiska” jest obecnie „Ministerstwem Klimatu i Środowiska”. Uznano, że klimat jest pewnym celem nadrzędnym. Ten resort jest odpowiedzialny za wiele regulacji w obszarze energetyki i transportu, wychodzi z niego podstawowy dokument, z którego można wywieść pewne kroki transformacji energetyki – jest nim Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. NFOŚiGW przez swoje programy staje się często inicjatorem procesów transformacyjnych, zaczyna oddziaływać na system, tak by osiągnął on nowy stan równowagi, np. aby nastąpiła istotna przebudowa miksu energetycznego. Musi uwzględniać założenia wynikające z dokumentów nadrzędnych, porozumień (także tych o charakterze międzynarodowym), ale też musi brać pod uwagę cele Europejskiego Zielonego Ładu oraz punkt wyjścia Polski. Musi zdefiniować przedział dopuszczalnych rozwiązań, by z jednej strony pozostając w zgodzie z dokumentami i decyzjami o charakterze nadrzędnym, ewoluować system elektroenergetyczny i komunikacji. Ewolucja musi być prowadzona z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań, żeby nie doprowadzić do perturbacji takich jak np. skrajny przypadek braku energii. Fundusz jest często organizacją inicjującą wiele procesów. Zainicjował rozwój energetyki prosumenckiej na dużą skalę oraz retencję wody w programie „Moja Woda”. Próbujemy te programy dalej skalować, by w ramach gospodarki wodnej nie tylko oczyszczać wodę, traktować zasób w kontekście konieczności retencji, ale w pewien sposób współpracować z systemami energetycznymi, np. magazyny wody łączyć z magazynami energii, wykorzystując różnice wysokości. Chcąc realizować założenia polityki klimatycznej i umożliwiać wdrożenie pewnych procesów, które wynikają z tych założeń, musimy zmieniać i dopasowywać do tego programy, ale zachowując także te wszystkie, które do tej pory były realizowane. W dalszym ciągu dbamy o dobrostan parków narodowych i czystość środowiska. Inicjujemy program „Czyste Powietrze”, który skierowany jest do osób indywidualnych. To będzie największy program modernizacyjny systemów ogrzewania w dzisiejszej Europie. Z jednej strony doprowadza do lokalnego oczyszczania powietrza oraz do tego, by smog stał się zjawiskiem historycznym. Z drugiej strony promując też pewne technologie jak pompy ciepła, które mają związek z systemem elektroenergetycznym na dużą skalę, zaczyna wspierać procesy transformacyjne. Jest to dla NFOŚiGW bardzo ciekawy okres, w którym włączając się w politykę klimatyczną, staje się też przecierającym szlaki. Jesteśmy często tymi pierwszymi, którzy rozwiązania wdrażają na poziomie pilotażu, następnie zaczynamy ten pilotaż skalować. Stajemy się w pewnych działaniach numerem jeden na skalę europejską. Jesteśmy nieraz bardziej zaawansowani niż ci, którzy byli w pewnym momencie w gorszej sytuacji niż Polacy i nie podjęli działań. My podejmując działania w sytuacji gorszej, szybko przejdziemy do sytuacji lepszej.

Działamy na rzecz redukcji emisji głównie w energetyce. Czy wiemy, jak dziś redukować emisje w sektorach non-ETS jak transport?

Transport jest gałęzią gospodarki, która jest odpowiedzialna w dużym stopniu za emisje. Obecnie mamy wyraźną politykę państwa idącą w kierunku elektromobilności. W ten sposób wyprowadzamy emisję z miast, gdyż jak wiemy samochody elektryczne, przy obecnym stopniu rozwoju, poruszają się na stosunkowo niewielkich odległościach i w pierwszej kolejności będą obsługiwać duże miasta. Z drugiej strony samochody elektryczne muszą rzecz jasna pobierać energię z sieci. Jeżeli energia elektryczna jest w dalszym ciągu wytwarzana w elektrowniach zawodowych, czyli w Polsce w elektrowniach węglowych, to jednak duże źródło ma znacznie lepsze możliwości oczyszczania spalin z pyłów, siarki, niż źródła rozproszone. Polityką transportową wprowadzamy duże zmiany, unikając emisji szczególnie w miejscach, gdzie są duże skupiska ludzi. Stwarzamy możliwości transformacji systemu elektroenergetycznego dlatego, że nasycenie gospodarki samochodami elektrycznymi powoduje większe możliwości poboru energii elektrycznej wytwarzanej w instalacjach prosumenckich. Działania zmierzające do promocji pewnych technologii w transporcie są sprzężone z transformacją energetyki i ułatwiają oddolną budowę energetyki, czyli budowę energetyki prosumenckiej. NFOŚiGW jest lodołamaczem pewnych przyzwyczajeń, przez to, że wprowadza programy, które stymulują posługiwanie się elektrycznymi samochodami. Tworzymy pewne nawyki, które przebudowują system elektroenergetyczny, ale także i świadomość przejścia w kierunku gospodarki niskoemisyjnej. Jest to rola społeczna, która się coraz bardziej uzewnętrznia. Mamy coraz więcej programów, które są skierowane bezpośrednio do osób indywidualnych, gdzie beneficjentami są gospodarstwa domowe.

Dużo mówimy o transformacji miast, transportu czy infrastruktury. Nie możemy zapominać o wsi i rolnictwie. Jak NFOŚiGW wspiera dziś ten obszar?

NFOŚiGW wspiera już rolnictwo, promuje pewne rozwiązania, np. w programie „Agroenergia” wspierane są odnawialne źródła energii. Promujemy  także usuwanie folii rolniczych czy innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej. NFOŚiGW uruchamia programy, które usuwają negatywne skutki intensywnego rolnictwa, które wprowadza w obszar produkcji rolnej różnego rodzaju materiały, przechodzące do kategorii zanieczyszczeń. Kiedyś w trakcie sianokosów siano suszyło się na stogach i nie generowało żadnych odpadów nieorganicznych. Obecnie powszechną metodą jest tworzenie dużych balotów, owijanych folią. Dbamy o to, by skutki uboczne intensyfikacji produkcji rolnej mitygować, z drugiej strony mamy programy skierowane bezpośrednio do rolników, jak wspomniana już „Agroenergia”. Mają im zapewnić dostęp do przebudowy gospodarstw rolnych – które też są przedsiębiorstwami – na gospodarstwa niskoemisyjne.

Realizacja międzynarodowej polityki klimatycznej wpłynie z pewnością na udział węgla w miksach energetycznych. Jak NFOŚiGW widzi swoją rolę w dostosowywaniu naszych górniczych regionów do wymagań transformacji energetycznej?

NFOŚiGW bierze udział w przebudowie miksu energetycznego. Zaczynamy stymulować i silnie oddziaływać na system, który zaczyna się wysycać technologiami bezemisyjnymi. Muszą być one uzupełniane technologiami, które zapewnią regulacyjność systemu. Ewolucja systemu będzie następowała i będzie jej towarzyszyć duży spadek udziału węgla w miksie energetycznym. To powoduje konieczność transformacji regionów, które swoją wielopokoleniową tożsamość zbudowały na gospodarce węglowej. Pamiętajmy, że jesteśmy funduszem wykonawczym w zasobach Ministra Klimatu i Środowiska. Te części programów – w tym programów europejskich jak Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, Krajowy Plan Odbudowy – w znacznym stopniu dotyczą energetyki i ograniczania skutków społecznych transformacji energetyki. Z pewnością Fundusz będzie odpowiedzialny za dużą część działań. Chcielibyśmy, by NFOŚiGW dobrze rozpoznał technologie, które weszłyby do energetyki i transportu i zastąpiły węglowodory czy węgiel. Pozwoliłoby to na zbudowanie segmentu przemysłowego dla tych technologii, które mogłyby przynajmniej częściowo mitygować skutki. Przemysł związany z górnictwem musi mieć dającą się rozpoznać ofertę transformacji w kierunku branż, które będą stabilne. Pracujemy w tej chwili jako kraj i świat nad wodorem, zaczynamy go uważać za rodzaj paliwa, który jest stosunkowo łatwy do wytworzenia przez elektrolizę wody, tylko trzeba mieć energię pozwalającą na rozbicie cząsteczki wody. Później tę energię można odzyskać w procesie spalania wodoru, czy też jego połączenia powtórnego w wodę w ogniwie paliwowym. Będzie to wymagało zbudowania dużej ilości instalacji, które może nie będą do końca podobne funkcjonalnie do tych, które obecnie są stosowane w przemyśle górniczym, ale technologiczne podobieństwa mogą być znalezione. W przyszłym roku chcielibyśmy uruchomić program „Nowa Energia”, który będzie ukierunkowany na wdrażanie nowych technologii, ale już nie takich, co do których mamy jeszcze niepewność. Tylko do tych, które wiemy, że działają, ale chcemy sprawić, by funkcjonowały wiarygodnie, aby można było na nich budować biznesplany i strategie ekonomiczne. Może się okazać, że wnioski i doświadczenia NFOŚiGW będą wykorzystywane w programach transformacji. Nie mówiąc o tym, że NFOŚiGW chciałby być operatorem środków Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, czy Krajowego Programu Odbudowy, zarówno w postaci pożyczek, dotacji, pożyczek umarzanych i innych. Chcemy mitygować ryzyko tych, którzy chcą wejść w obszar nowej gospodarki, oraz dać im możliwości przebudowy sposobu prowadzenia działalności gospodarczej.

Polityka klimatyczna, rozwój OZE oraz innych technologii, jak wodór czy magazyny energii, będzie wymagała przemodelowania systemu energetycznego, jego funkcjonowania. Jakie są i będą kierunki NFOŚiGW we wspieraniu rozwoju nowych technologii?

Chcemy mieć silny udział bezemisyjnego transportu. Chcemy stymulować powstawanie gospodarki wodorowej, czyli wdrożenia pewnych rozwiązań wynikających z opracowywania obecnie na poziomie rządu strategii wodorowej. Chcemy mieć wpływ na rozwój rozproszonej energetyki. Chcemy także stymulować działania, które będą stabilizować  system elektroenergetyczny w ten sposób, by nadwyżkę energii wytworzonej w instalacji prosumenckiej można było wykorzystywać możliwie blisko miejsca wytworzenia. To dzieje się już dzisiaj. Mamy program „Energia Plus”, ukierunkowany na poprawę efektywności energetycznej przedsiębiorstw. Ma w sobie dużo możliwości, aby finansować różnymi mechanizmami pożyczkowymi, częściowo zwrotnymi, te działania, które powodują, że przedsiębiorstwa uzyskują lepszą efektywność energetyczną, albo wręcz wdrażają nowe rozwiązania energetyczne, np. łączą instalacje energetyki odnawialnej z instalacjami energetyki konwencjonalnej. NFOŚiGW przez realizację wielu projektów, których celem jest wyższa efektywność energetyczna doprowadza do tego, że instalacje są mniej emisyjne i bardziej przyjazne środowisku.

Czy finansowanie inwestycji w ramach polityki klimatycznej i transformacji energetycznej jest dużym wyzwaniem dla NFOŚiGW?

Jest to duże wyzwanie, gdyż z jednej strony musimy zapewnić źródła finansowania, a więc przejść na nieco inny sposób zasilania funduszy środkami. Wychodzimy od pewnego schematu, który był opisany w ustawie 31 lat temu, gdzie Fundusz był uprawniony do pewnych przychodów, które później przeznaczał na politykę środowiskową. Jednym wyzwaniem jest dobre wprowadzenie do Funduszu tych środków, które będą miały źródła europejskie, czy będą wynikały z nowych sytuacji, które obserwujemy, jak Krajowy Plan Odbudowy. Druga rzecz, trudniejsza, to dobre rozpoznanie potencjalnych interwencji Funduszu, zgodnie z zasadą best value for money. Jeśli mamy wydać określone pieniądze to lepiej wydać w tym miejscu, gdzie będą miały najlepszy wpływ na przebudowę całego systemu, tak by stał później ramię w ramię z polityką klimatyczną. Zależy nam na dobrym rozpoznaniu technologii, które z jednej strony są na tyle dojrzałe, że mogą być wspierane przez Fundusz, ale z drugiej strony będą perspektywiczne, i nie będą jednorazowymi gwiazdami, które gdzieś się pojawią i zgasną. To nie jest łatwe, bo musimy mieć dobre rozpoznanie trendów światowych, jak i też potrzeb naszej energetyki oraz możliwości spolonizowania tych technologii w gospodarce. Należy dać ofertę przedsiębiorstwom, które będą musiały poszukać innych produktów, w stosunku do tych które mają obecnie opanowane.

Rozmawiała Patrycja Rapacka

5 lat Porozumienia Paryskiego

Prof. dr hab. inż.

Maciej Chorowski

Prezes Zarządu NFOŚiGW