Propan w gruntowych pompach ciepła – nowe zasady F-gazowe od 2027 roku

Czy propan w pompach ciepła jest bezpieczny? Naturalny czynnik chłodniczy R290 zyskuje na znaczeniu wraz z zaostrzaniem przepisów klimatycznych, ale jego stosowanie wiąże się z dodatkowymi wymaganiami technicznymi i instalacyjnymi.

- Propan to czynnik naturalny, ale palny. Należy do klasy A3, co oznacza wysoką palność i konieczność stosowania odpowiednich zabezpieczeń w urządzeniach wykorzystujących ten gaz.
- Przy większej ilości czynnika potrzebne są dodatkowe systemy bezpieczeństwa. W instalacjach stosuje się m.in. czujniki wycieku propanu, wentylatory bezpieczeństwa oraz kanały odprowadzające gaz na zewnątrz budynku.
- Kluczowa jest ilość propanu w układzie chłodniczym. Jeśli nie przekracza ona 152 gramów, przepisy nie wymagają stosowania dodatkowej wentylacji zabezpieczającej, co pozwala uprościć instalację pompy ciepła.
Propan w pompach gruntowych. Co oznacza dla instalacji i bezpieczeństwa?
Wraz ze zmianami w przepisach dotyczących czynników chłodniczych coraz większą rolę w pompach ciepła zaczyna odgrywać propan (R290). Jest to czynnik naturalny o bardzo niskim współczynniku GWP – równym 3 – który spełnia przyszłe wymagania środowiskowe. Jednocześnie jednak należy do klasy A3, czyli grupy czynników o wysokiej palności. Oznacza to, że urządzenia wykorzystujące propan muszą spełniać określone wymogi bezpieczeństwa.
Jak wyjaśnia Patryk Jabłoński z firmy Qvantum, w wielu konstrukcjach pomp ciepła konieczne są dodatkowe zabezpieczenia: “Propan jest w klasie A3, czyli w klasie najwyższej palności. W związku z tym urządzenia napełnione tym czynnikiem muszą spełniać określone warunki bezpieczeństwa” – tłumaczył ekspert z trakcie webinaru z cyklu Webinarowa Środa. W praktyce oznacza to stosowanie hermetycznie zamkniętych układów chłodniczych oraz dodatkowych systemów bezpieczeństwa.
Wentylacja i czujniki wycieku w standardowych rozwiązaniach
W przypadku pomp ciepła wykorzystujących większe ilości propanu instalacja często wymaga dodatkowych elementów zabezpieczających. Standardowo stosuje się czujnik wycieku propanu, wentylator bezpieczeństwa oraz kanał wentylacyjny, który w razie awarii pozwala odprowadzić gaz na zewnątrz budynku. Takie rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo instalacji, ale jednocześnie oznacza dodatkowe koszty montażowe i konstrukcyjne. Instalator musi wykonać nie tylko standardową instalację hydrauliczną i elektryczną, lecz także system wentylacji zabezpieczającej.
- Zobacz również: Jedno urządzenie zamiast trzech instalacji – wentylacyjne pompy ciepła i ich rola w ogrzewnictwie
Kluczowa jest ilość czynnika chłodniczego
Istotnym czynnikiem wpływającym na wymagania bezpieczeństwa jest ilość propanu w układzie chłodniczym. Jeżeli przekracza ona określony poziom, konieczne jest zastosowanie dodatkowych zabezpieczeń, w tym wentylacji awaryjnej. Granica ta wynosi 152 gramy czynnika. Poniżej tego poziomu przepisy nie wymagają stosowania dodatkowej wentylacji zabezpieczającej. Właśnie na tym założeniu opiera się konstrukcja niektórych nowych urządzeń.
“W naszym układzie ilość propanu jest bardzo mała – konkretnie 152 gramy w jednym hermetycznie zamkniętym układzie chłodniczym. Dzięki temu instalacja pompy ciepła wygląda tak samo jak w klasycznych rozwiązaniach i nie wymaga dodatkowej wentylacji zabezpieczającej” – tłumaczy Patryk Jabłoński z Qvantum.
Instalacja jak w klasycznych pompach ciepła
Ograniczenie ilości czynnika chłodniczego pozwala uprościć instalację urządzenia. Montaż przebiega wtedy podobnie jak w przypadku tradycyjnych pomp ciepła – bez dodatkowych systemów bezpieczeństwa i specjalnych kanałów wentylacyjnych. W praktyce oznacza to prostszy montaż, niższe koszty instalacji oraz bardziej estetyczne wykonanie całego systemu w pomieszczeniu technicznym.
Propan przygotowaniem na nowe przepisy
Rosnące zainteresowanie czynnikiem R290 wynika przede wszystkim ze zmian regulacyjnych. Od 2027 roku gruntowe pompy ciepła będą musiały wykorzystywać czynniki chłodnicze o współczynniku GWP poniżej 150.
Propan spełnia te wymagania z dużym zapasem, dlatego już dziś wiele nowych konstrukcji pomp ciepła projektowanych jest właśnie z myślą o tym czynniku. Dzięki temu urządzenia są przygotowane na nadchodzące regulacje i mogą być stosowane w kolejnych latach bez konieczności zmian technologicznych.
Opracowano na podstawie webinaru z cyklu Webinarowa Środa z redakcją GLOBENERGIA.










