Rynek fotowoltaiczny w 2021 r. – prognoza

Komentatorka GLOBEnergia.pl przypomina, że na koniec 2020 r. w Polsce było przyłączonych ok. 4 GW mocy w energetyce słonecznej, co stanowi wzrost o prawie 200 proc. w ciągu roku. 75 proc. mocy stanowią mikroinstalacje fotowoltaiczne, a 20 proc. farmy słoneczne. W 2020 r. ważnym determinantem rozwoju fotowoltaiki było wsparcie finansowe na poziomie 5 tys. zł z programu Mój Prąd pod auspicjami NFOŚiGW dla mikroinstalacji. Wzrosty cen energii elektrycznej, otwarte programy takie jak Czyste Powietrze, lokalne dotacje, ulgi podatkowe oraz ogłoszona trzecia edycja Mojego Prądu znacząco wpływają na decyzje klientów, aby zainwestować we własne źródło energii elektrycznej. Do tego dochodzi jeszcze wymiar świadomości ekologicznej i dołożenia własnej cegiełki do ochrony środowiska i klimatu.

Jak będzie się rozwijał rynek fotowoltaiki w 2021 r.? Tarasewicz prognozuje, że rozwój rynku fotowoltaicznego pozostanie w tej dynamice i szacuje, że w 2021 r. do sieci zostanie przyłączonych ok. 2,5 – 3 GW mocy.

Czy na polskim rynku pracy są odpowiedni specjaliści niezbędni w sektorze PV?

Rozwój OZE to także potrzeba kształcenia kadr o unikalnych umiejętnościach. Tarasewicz zauważa, że rynek fotowoltaiczny aktywnie rozwija się, a instalacje stały się łatwo dostępne, m.in. ze względu na znaczące obniżenie cen modułów na przestrzeni ostatnich lat. To ekonomicznie uzasadniona inwestycja, z praktycznie 100 proc. gwarantowaną stopą zwrotu na poziomie 16-20 proc. w ciągu 5-7 lat. Ekspertka wskazuje, że usługi i produkty w fotowoltaice wymagają dostępności fachowców z wielu dziedzin – od łańcucha dostaw, hurtowni i firm logistycznych, firm sprzedających i montujących instalacje, po stanowiska techniczne oraz całe zaplecze administracyjne wspierające te procesy.

–  Zapotrzebowanie na fachowców jest, wraz z tym wzrasta ich dostępność – część wynika z przebranżowienia się lub dodania nowych umiejętności powiązanych z fotowoltaiką, część fachowców bazuje na dotychczasowych kwalifikacjach i doświadczeniach, w efekcie doszkala się – twierdzi.

Wskazuje, że polski rynek fotowoltaiki potrzebuje projektantów, inżynierów, instalatorów OZE, audytorów efektywności energetycznej. Są to zawody wynikające z szeroko rozumianej energetyki, efektywności energetycznej i nowych produktów okołoenergetycznych.
Zawody, które będą kluczowe i krytyczne dla transformacji energetycznej, to spectrum dziedzin związanych z szeroko rozumianą energetyką, efektywnością energetyczną, odnawialnymi źródłami energii, produktami okołoenergetycznymi oraz technologiami i innowacjami. W przekonaniu Tarasewicz niezbędne będą zawody techniczne, analityczne, IT oraz z obszaru badań i rozwój. Fotowoltaika to też rynek szkoleń i stanowisk wspierających przebranżowienie się ze względu na odejście od paliw kopalnych.

– Szacuje się, że to rynek dla około 300 tys. nowych miejsc pracy. Według mnie to rynek dla dwukrotnie większej grupy – wskazuje Tarasewicz.

Konflikty społeczne a farmy fotowoltaiczne

Rozmówczyni GLOBEnergia.pl wyjaśnia, że budowa farmy fotowoltaicznej jest uwarunkowana przepisami i reguluje ją m.in. ustawa Prawo ochrony środowiska. To złożony proces inwestycyjny, w którym m.in. potrzebna jest decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych (DUŚ), a wniosek o jej wydanie składa się do miejscowego Urzędu Gminy, który posiłkuje się opiniami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich oraz Sanepidu. Jak wskazuje, to gmina jest odpowiedzialna za taką decyzję. Postępowanie o DUŚ wszczyna się dla inwestycji obejmujących obszar powyżej 1,0 ha poza terenami objętymi ochroną środowiska oraz dla inwestycji powyżej 0,5 ha tam, gdzie występują obszary chronionego krajobrazu. Najczęściej pod farmy wybiera się nieużytki i ziemie klasy IV, V i VI, blisko linii energetycznych średniego napięcia.

Czy dziś spotykane są obawy społeczeństwa w związku z budową dużych farm słonecznych? Tarasewicz wyjaśnia, że wątpliwości spotykane ze stron lokalnych społeczności dotyczą przede wszystkim tego, jak farma będzie oddziaływać na zdrowie człowieka czy okoliczną przyrodę.

– Protesty zdarzają się raczej sporadycznie. Tutaj przykłada się wtedy wagę do edukacji i przekazania rzetelnej informacji. Zależy to także od sposobu komunikacji inwestora z lokalną społecznością, wysłuchaniem obaw tej społeczności i dialogu. Czasami zleca się wykonanie raportu na oddziaływanie farmy na środowisko – pod kątem ochrony siedlisk ptactwa czy roślin – wyjaśnia Tarasewicz.

Komunikacja z lokalną społecznością – wskazówki

W jaki sposób inwestor powinien komunikować się z lokalną społecznością z poziomu inwestora? Tarasewicz podaje trzy rozwiązania. Po pierwsze, najlepiej zorganizować i ustalić spotkanie z lokalną społecznością za pośrednictwem gminy. Ekspertka radzi także przygotować podstawowe dane dotyczące planowanej farmy słonecznej, które przybliżą projekt – zakres i rodzaj prac, etapy, korzyści z farmy dla lokalnej społeczności, potencjalne utrudnienia podczas inwestycji, czas ich trwania, wpływ na środowisko i zdrowie. Przed spotkaniem warto przygotować listę pytań i odpowiedzi w oparciu o możliwe obawy. – Podczas spotkania wsłuchuj się w nie, reaguj z uwagą i szacunkiem oraz rzetelnie odpowiadaj. Wierzę w moc dialogu z obustronnym poszanowaniem stron. To bywa trudne, jednak jest możliwe – radzi Tarasewicz.

 

Agnieszka Tarasewicz

Project Manager i Dyrektor wsparcia sprzedaży Alians OZE